The Arsenal Cup, czyli puchar ważący ćwierć tony

The Arsenal Cup, czyli puchar ważący ćwierć tony 27.06.2020, 13:07, Tomasz Kochański 4 komentarzy

Nieznana historia Arsenalu to seria, w której powrócimy do ciekawych historii z przeszłości londyńskiego klubu. Dziś pod lupę weźmiemy towarzyski mecz Arsenalu z Oporto (obecnie FC Porto) o puchar The Arsenal Cup mierzący niemal... trzy metry.

Patrząc na nazwę, mogłoby się wydawać, że to trofeum Kanonierzy przywieźli ze sobą do Londynu. Cóż, historia była nieco inna.

Mamy 1948 rok, Arsenal pojawia się w Portugalii, a konkretnie w Lizbonie, tuż po zdobyciu swojego szóstego tytułu. Kanonierzy byli wówczas postrzegani jako najmocniejsza ekipa w Europie. Zespół z Anglii pokonał Benficę bez większych problemów, a mecz zakończył się wynikiem 4-0. Następnie Arsenal zwiedzał Estoril, aby trzy dni po starciu z Benficą zagrać z Oporto. Mecz miał miejsce na Estadio do Lima przed 20000 widzów, którzy niemal znajdowali się na liniach boiska. Pomimo tego, że był to mecz towarzyski, mało osób dawało szansę na zwycięstwo gospodarzom.

Arsenal przyjechał z silnym składem, jednak brakowało im braci Compton. Lionel Smith oraz Ian McPherson zostali ich zastępcami. Ten drugi cierpiał z powodu ukąszenia przez insekta, ale był zdolny do gry. Kanonierzy skąpani w piekielnym słońcu nie docenili gospodarzy. Oporto wyprowadziło trzy ciosy w pierwszej części gry, a wynik mógł być znacznie wyższy. Podczas przerwy Tom Whittaker dokonał dwóch zmian. Rooke wszedł za Lewisa, a Jones za Forbesa. Jak się później okazało, zmiennicy odegrali kluczową rolę w drugiej części gry, bowiem pierwszy z nich wpisał się na listę strzelców w 63. minucie, z kolei Jones w ostatnich sekundach meczu pokonał bramkarza gospodarzy głową.

Cofnijmy się jednak do momentu, gdy wciąż trwał mecz. W spotkaniu zaczęło wrzeć, gdy tuż po wielu świetnych paradach golkiper Oporto - Frederick Barrigana - chwycił Rooke'a, który wściekł się na Portugalczyka, a chwilę później doszło do przepychanek. Następnie ponownie zrobiło się gorąco. Oporto starało się dograć to spotkanie, aby zaliczyć historyczne zwycięstwo z Arsenalem. Tłum głośno gwizdał i nalegał, aby sędzia zakończył mecz. Po tym, gdy sędzia zaprosił drużyny do szatni, kibice... zaczęli rzucać poduszkami w powietrze, w siebie oraz na murawę. Po meczu drużyny zostały ugoszczone przez lokalne władze oraz konsula brytyjskiego, bawiąc się na bankiecie burmistrza Oporto.

Po tym historycznym zwycięstwie Oporto stworzyło puchar o nazwie The Arsenal Cup. Zażądano, by wszyscy najważniejsi jubilerzy w Portugalii zaoferowali się w tworzeniu tego dzieła. Pierwotnie miało ono kosztować 70000 escudo. Bardziej prawdopodobne, ze koszt tego pucharu był znacznie wyższy.

Trofeum zostało zaprojektowane w Ourivesaria Aliança w Porto, stworzone przez Marinho Brito oraz Albano Francę. Do klubu dotarło dopiero półtora roku po meczu. Rozmach Oporto towarzyszący temu trofeum nie był przypadkowy. Stworzyli oni istne monstrum. The Arsenal Cup mierzy 280 centymetrów, waży 250 kilogramów, wliczając w to aż 130 kilogramów czystego srebra. Poza tym na pucharze znalazły się inne drogocenne kruszce. Trofeum możemy podziwiać do dziś w muzeum klubu. Sanfins, czyli napastnik Oporto, był ostatnim zawodnikiem pamiętającym tamten mecz. Zmarł w październiku 2014 roku w wieku 92 lat.

Tekst alternatywny
Pod koniec swojego życia Sanfins odwiedził muzeum FC Porto i podziwiał trofeum, które pomógł zdobyć.

Nieznana historia Arsenalu autor: Tomasz Kochański źrodło: thearsenalhistory.com
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
Oldgunner3 komentarzy: 778127.06.2020, 22:04

Ciekawostka o której nie słyszałem - fajna sprawa.Widze,że niektórzy nawet w tym dostrzegają politykę - takie czasy - co gorsza sporo ludzi popiera aktualnych narodowych socjalistów - jak widać historia niczego nie uczy...zwłaszcza jak się jej nie zna.Dzisiaj sprawa jest prosta albo jesteś za Wschodem albo Zachodem.Upraszczając wolę Arsenal Londyn niż Arsenał Kijów.

Ech0z komentarzy: 379127.06.2020, 13:44

W Polsce po wojnie mordowano setki bohaterów 2 wojny światowej tysiące Polaków a miliony żyło w komunistycznej biedzie, a na zachodzie robili sobie ćwierć tonowe puchary ze srebra takie tam. A teraz chcą nam wcisnąć swoje problemy jak blm i lgbt

Leehu komentarzy: 1022227.06.2020, 13:30

@Mariusz28: Z tego co zrozumiałem to ten puchar stoi w muzeum w Porto, pewnie FC Porto na sprzedaży tego pucharu trochę by zarobiło, może nawet by im wystarczyło na tego Frasera. :)

Mariusz28 komentarzy: 470627.06.2020, 13:24

Opchnąć kurzącego się grata i będzie na tygodniówkę dla Frasera.

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Aston Villa - Arsenal 18.07.2020 - godzina 16:00
:
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Liverpool29271182
2. Man City29193760
3. Leicester29165853
4. Chelsea29146948
5. Man United29129845
6. Sheffield United291111744
7. Wolves291013643
8. Tottenham291181041
9. Arsenal29913740
10. Burnley291161239
11. Crystal Palace291091039
12. Everton291071237
13. Newcastle29981235
14. Southampton291041534
15. Brighton296111229
16. West Ham29761627
17. Watford29691427
18. Bournemouth29761627
19. Aston Villa29751726
20. Norwich29561821
Fortuna
ZawodnikBramkiAsysty
Jamie Vardy194
Pierre-Emerick Aubameyang171
Mohamed Salah166
Sergio Agüero163
Danny Ings151
Sadio Mané147
Marcus Rashford144
Raúl Jiménez136
Tammy Abraham133
Dominic Calvert-Lewin131
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
8.33
Gracz lipca wybór redaktorów Pierre-Emerick Aubameyang
Pierre-Emerick Aubameyang
7.15
Gracz lipca wybór użytkowników Damian Emiliano Martinez
Damian Emiliano Martinez
Publicystyka
Wywiady
Piłka nożna
Części samochodowe Ucando.pl