Komentarze użytkownika Armata500

Znaleziono 4501 komentarzy użytkownika Armata500.
Pokazuję stronę 10 z 113 (komentarze od 361 do 400):

Komentowany temat: Arsenal rozważa transfer Zahy 16.04.2023, 12:35

Za darmo to uczciwa cena (oczywiście pomijając kwestię zarobków piłkarza). To dobry piłkarz i jeśli zgodziłby się na rolę zmiennika, to ja nie widzę problemu. W kwestii transferów myślę, że warto jednak zaufać Artecie i Edu. Jeśli Mikel chciałby Zahę, ja jestem na tak.

Komentowany temat: Wygrać kolejne derby: West Ham vs Arsenal 15.04.2023, 19:18

@MarcoMalcontent napisał: "Mam nadzieję, że chłopaki będą grać jak z nut do końca sezonu bo jak nie to dla mnie Arteta z Edu będą naprawdę do zwolnienia."

Jeśli przegramy na mecie walkę o mistrzostwo z City, to Arteta do zwolnienia? Cały projekt do kosza. I kij, że wszystko idzie ku dobremu, przed sezonem nikt chyba nawet nie śnił o walce o mistrzostwo, tylko było marzenie o powrocie do TOP 4 i powrocie do LM, a przez większość sezonu jesteśmy liderem i gramy jak z nut, czyli jest zdecydowanie ponad stan i wszelkie oczekiwania, a ty tutaj mówisz o zwolnieniu Artety, jeśli zajmiemy ostatecznie 2. miejsce, w dodatku rywalizując z absolutnym MONSTRUM w postaci City z Halaandem na czele? Kiedy tak czy siak wracamy do LM, kiedy idzie lato i będą możliwe bardzo poważne, wielkie wzmocnienia naszej kadry?

Weź się rozpędź i pie*nij głową w ścianę, może otrzeźwiejesz, ty żałosna chorągiewko. Ty się kibicem nazywasz? Nie bądź śmieszny człowieku. Naprawdę, od dawna nie przeczytałem tak kretyńskiego, wręcz niewiarygodnie bezczelnego i debilnego komentarza. I to w dodatku na podstawie formy City, przed naszym jutrzejszym spotkaniem oraz kiedy to wciąż mamy szansę choćby urwać jakieś punkty na Etihad. Wypierniczaj.

Komentowany temat: Wygrać kolejne derby: West Ham vs Arsenal 15.04.2023, 19:09

@polishbrigadesx napisał: "Nie ma co sie zachwycać formą City grają z lisami którzy są bez formy"

A mecz z Bayernem oglądał?

Komentowany temat: Piłkarskie widowisko na Anfield: Liverpool 2-2 Arsenal 12.04.2023, 22:05

@arsenallord napisał: "Słabe to Napoli co ich widzie. Nie ta liga co my."

Myślę, że dokładnie to samo zdanie co Ty na temat Napoli, mogło mieć multum kibiców nie oglądających na co dzień Premier League, a którzy włączyli taki mecz ze Sportingiem w LE... Nie taki mocny ten Arsenal, ale czy na pewno?

Tak, wiem, że to była LE, a nie LM, więc graliśmy na pół gwizdka, olaliśmy te rozgrywki, nie ta motywacja, co w LM... taaaaa. Tylko Napoli też wychodzi bokiem granie praktycznie jednym składem cały sezon. Mistrza nikt im już nie odbierze, bo tyle punktów nastukali, ale w LM być może jakaś zadyszka już jest, która utrudni im awans. Zobaczymy.

Komentowany temat: Piłkarskie widowisko na Anfield: Liverpool 2-2 Arsenal 12.04.2023, 21:45

Nie wiem czy ktoś pamięta, że Bennacer to nasz były piłkarz :p

Komentowany temat: Szybka odpowiedź na wygraną City: Arsenal 4-1 Leeds 06.04.2023, 13:14

W sobotę byłem na spotkaniu z Leeds na stadionie i powiem szczerze, to niesamowite przeżycie. Miałem dobre miejsce, sektor trochę w rogu na górnej trybunie, ale jeszcze wzdłuż boiska, więc widoczność świetna na całą płytę.

Atmosfera - co tutaj dużo mówić - wspaniała. To już było słychać i w telewizji, na Viaplay, że ten stadion zupełnie inaczej żyje meczami w tym sezonie, ale będąc tam, na miejscu, jest to spotęgowane co najmniej 100 razy. Co chwila jakieś przyśpiewki, przyznam, że trochę zdarłem gardło. Jak wjechał nasz hymn na samym początku, to ciary, wszyscy wokół śpiewali. Obok mnie siadł jakiś Azjata i zdzierał gardło równo, każda przyśpiewka, wszyscy wokół mnie wraze ze mną doping. Każda akcja, która zaczynała się od naszego pola karnego, wszyscy z miejsc wstają już i krzyczą, machają rękami, grają razem z piłkarzami. Ogólnie cały mecz wrzawa niesamowita.

Naprzeciwko mojego miejsca mniej więcej, niżej, na trybunie za bramką, chłopaki z naszego młyna dzielnie działali cały mecz. Nie jest ich tam dużo w tym młynie, ale praktycznie cały mecz, non stop, walą w te bębny i śpiewają, uwierzcie, naprawdę na żywo jest to głośne.

Pod nami był sektor kibiców przyjezdnych. Co chwila nasi tam im fucki pokazywali lub gest walenia... no wiadomo jaki :D Kibice Leeds w ogóle śpiewali "Arsenal is shit", banda błaznów, dostali łomot i do domu.

Nie wiem czy to było pokazane jeszcze w telewizji, ale po meczu Odegaard zrobił rundę wokół całego boiska, podchodził do każdej trybuny i dziękował kibicom za doping. Kapitan. KA-PI-TAN. Od lat takiego nie było, Ode jest wspaniały, jak cała ta drużyna.

Jeśli chodzi o cenę, 51 funtów. Standardowa, klubowa cena. Nie żadne 300, 500 czy 1000 funtów, jak sprzedają koniki i zdzierają z desperowanych kibiców ile się da. Zainteresowanie na mecze jest w tym sezonie przeogromne i bardzo ciężko o bilety w normalnym trybie, ale z tego co słyszałem, klub ma się zająć tą sprawą w końcu, bo to jest prawdziwa zaraza i rak (podobnie jest przecież u nas, z biletami na reprezentację). Ja uzyskałem bilet z APSC, bo jestem członkiem. Można aplikować na dowolny mecz w sezonie i zawsze jest szansa, że się dostanie, no ale to trzeba być członkiem fanklubu. Przynajmniej jak się uda, to za normalną cenę, a nie za totalnie z kosmosu, bo bilety bezpośrednio od klubu się dostaje.

https://www.youtube.com/channel/UClwE93c58CctXH-G2ngiP1g

Wrzuciłem jakieś filmiki z meczu, jak ktoś zainteresowany jak to mniej więcej wygladało, to polecam.

Dla mnie te dyskusje która liga jest lepsza są dla mnie śmieszne. Oczywiste jest, że najlepszą pod względem poziomu jako całość - jest liga angielska. La Liga wypada pod tym względem po prostu gorzej. Nie jest tak nieprzewidywalna, nie jest tak konkurencyjna. Real może sobie i 10 razy z rzędu wygrywać LM po drodze eliminując kluby z Anglii, ale jeśli kluby angielskie będą dochodzić do dalszych faz LM niż pozostałe kluby hiszpańskie, no to cóż z tego dla La Ligi, że Real wygrywa? Nic. W żaden sposób to nie sprawia, że La Liga jako całość, nawet posiadając takiego giganta jak Real, jest lepsza jako liga piłkarska.

Real i w tym sezonie może wygrać LM, ale co z tego? Oczywiście pojawią się wówczas znowu głosy, że La Liga najlepsza, ale zaraz zaraz... Barcelona tą ligę wygrę, umówmy się. I ten lider La Ligi nie wyszedł z grupy LM, a potem odpadł w 1/16 LE z drużyną, która nieco później dostaje 0:7 na Anfield. Potem to samo United objeżdża Betis w 1/8 LE bez mydła, ten sam Betis, który chwilę wcześniej w lidze zremisował z Realem Madryt. Mecz meczowi nierówny, jasne, ale to tylko pokazuje totalny nonsens w takim pierdzieleniu.

Załóżmy, że hipotetycznie PSG grałoby w LM zgodnie z potencjałem. Do wielkiej jakości piłkarskiej doszłaby jedność i chemistry w drużynie. I wygrywaliby co sezon LM przez kilka lat, pokonując ekipy z Anglii w drodze po tytuł. I ktoś powiedziałby, że liga francuska jest taka świetna i dużo lepsza niż angielska, bo drużyna z Francji wygrywa LM i pokonuje ekipy z Anglii? No nie, bo przecież nie miałoby to żadnego przełożenia na jakość pozostałych ekip z Francji. Jedna drużyna nie sprawia, że cała liga jest świetna. To samo Bayern, jeśli wygra w tym sezonie LM pokonując City po drodze, to liga niemiecka taka super? No Borussia, Eintracht i RB Lipsk pokazały już swoje w tym sezonie, czyli nie za wiele.

Liga angielska od paru lat regularnie ma swoich kilku przedstawicieli w dalekich lub najdalszych fazach europejskich pucharów, aktualnie więcej niż Hiszpania czy Włosi (Włosi w tym sezonie oczywiście wyjątkowo dużo, ale to pierwszy raz taka sytuacja od blisko 20 lat, więc o czym mowa?).

Gdyby powiedzmy regularnie zespoły z La Ligi dochodziły do finałów, oprócz Realu i grały tam między sobą, lub w półfinałach przynajmniej, to samo w LE, okej. No ale sorry, tutaj liczebnościowo od lat jest przewaga Premier League. Dla mnie temat zamknięty.

Ja z wysp mogę polecić te na których byłem, tj. Sycylię i Cypr. Sycylia jest bardzo klimatyczna, byłem zarówno w Katanii, jak i w Taorminie. W zasadzie Katania to nic szczególnego, miasto jak miasto, chociaż warto wybrać się tam na plażę. Ja jak byłem, to akurat nadchodziła burza od strony morza. Niebo granatowe, silny wiatr, błyskawice na horyzoncie, fantastyczny widok.

Taormina i Castelmola - cudo. Szczerze, to jedne z najpiękniejszych i najbardziej malowniczych miejsc, w jakich byłem. Bardzo klimatyczne miasteczka na wysokich wzgórzach, rozpościera się tam niesamowity widok na morze oraz na Etnę. Bardzo wąskie, urocze uliczki, alejki, ciekawa zabudowa, Teatr Antyczny. Według mnie najciekawsze miejsca na Sycylii oraz ścisła czołówka w Europie, jeśli chodzi o klimat i widoki. Warto wybrać się też na plażę przy wyspece Isola Bella. A jeśli ktoś lubi chodzenie po górach, no to oczywiście Etna. Ja osobiście tam nie byłem, bo dzień, w którym miałem się wybrać, akurat był mocno deszczowy (na Etnie również padało + wiadomo, że tam znacznie chłodniej), a potem już niestety nie starczyło czasu. Kiedyś jednak nadrobię i Etnę.

A Cypr, to jest raj dla plażowiczów. Oczywiście wyspiarski klimat, cieplutko, plaże fantastyczne. Jak lubię zwiedzać, tak tutaj przez tydzień praktycznie tylko na różnych plażach spędzałem czas. Byłem w październiku, temperatury były pod 30 stopni, morze gorące, piasek jeszcze bardziej. Plaża w Ayia Napa oraz Coral Bay, dla mnie top. Październik to też okres, kiedy jest nieco mniej turystów, więc warto rozważyć jesienne wypady. No i też powinno być taniej. W Warszawie jak wsiadałem do samolotu temperatura była bliska zeru, zimno, wiało, deszcz padał, opatulony w grubej kurtce. Wysiadłem w Larnace i moment, w którym bucha w twarz to gorące, parne powietrze... Czujesz, że jesteś na wakacjach. Dlatego generalnie ja nie jestem za podróżami w lecie do ciepłych krajów, kiedy i u nas upały są. Tutaj po prostu czułeś te wakacje, dosłownie i w przenośni.

W sumie na obie wyspy można dostać się za stosunkowo niskie pieniądze, a o hotel w fajnej cenie przy zachowaniu odpowiednich standardów też nie jest jakoś bardzo trudno.

W sumie byłem też na greckiej Eginie niedaleko Aten, na którą popłynąłem promem z Pireusu. Nieduża wysepka, bardzo fajna na spacery czy przejażdżkę skuterem. Dzika przyroda, dosłownie, zapuściłem się nieco w głąb i serio, ni żywej duszy, zero ruchu, zero turystów. Coś wspaniałego. Sporo domków, ale nikogo praktycznie nie spotkałem w centrum wyspy. Podejrzewam, że to takie domki sezonowe Greków, raz na jakiś czas sobie tutaj przyjeżdżają, by odetchnąć i odpocząć od zgiełku Aten.

Komentowany temat: Arteta po meczu z Crystal Palace 20.03.2023, 11:28

"są zdezorientowani"

Raczej nie są ;)


" abyśmy mogli pojechać do Leeds"

Artecie raczej chodziło o coś w stylu "podjąć Leeds". Leeds przyjeżdża do nas, gramy u siebie.

@kaman17 napisał: "Uważam, że Arteta musi popracować nad podejściem do innych rozgrywek, bo od jego przyjścia do drużyny zawsze był widoczny duży spadek jakości w rozgrywkach pucharowych. W Lidze Mistrzów będzie to niedopuszczalne i skończymy rozgrywki w fazie grupowej."

Czy ty naprawdę sądzisz, że drużyna wyjdzie na mecz w LM z takim samym nastawieniem jak na mecz w LE? Co ty w ogóle porównujesz? To są dwa różne światy. Arsenal, kibice, cała drużyna - wszyscy są spragnieni LM. Od lat to jest główny cel Arsenalu - powrócić do LM. Każdy o tym trąbi, każdy o tym marzy i w końcu, po paru latach niebytu - stanie się to faktem (a dodatkowo być może dołożymy mistrzostwo). Czy ty naprawdę sądzisz, że po tym wszystkim ta drużyna nie będzie miała odpowiedniej motywacji do grania w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach? Przecież to jest cel każdego piłkarza. Nie ma mowy o żadnym oszczędzaniu się, o olewce, o ignorancji. O ile w LE można było odnieść wrażenie, że to zupełnie inna drużyna niż w lidze, jakby chcieli najmniejszym nakładem sił wygrać mecz, tak LM to zupełnie inna bajka będzie. LE nigdy naszym celem nie była, taka jest prawda. Arsenal docelowo stworzony jest do gry w LM, wracamy tam, gdzie nasze miejsce, piłkarze doskonale zdają sobie sprawę ile lat posuchy było. Liga Mistrzów to sól piłki klubowej, każdy sobie zdaje z tego sprawę.

Natomiast szkoda, że w przeciągu tych kilku lat odkąd graliśmy w LE, nie udało się ani razu jej wygrać. Naprawdę szkoda. Fajnie wyglądałoby to trofeum w gablocie, ale cóż, myślę, że w końcu czas na wygranie LM też. Nie wiem kiedy, czy za sezon, za 2 czy za 3, ale powinniśmy w końcu wygrać LM i umieścić ten puchar w gablocie.

@lordpat napisał: "Jesus wie, że jego kariera jest bardzo ograniczona."

Świetnie, że wiesz, co Jesus wie. Natomiast ja wiem, na podstawie twoich komentarz, że ktoś inny jest ograniczony.

Regularnie wrzucamy na devilpage (i ja też, ja też), a w sumie tak sobie myślę, że czasami trzeba też spojrzeć na własne podwórko.

Komentarze (cytaty mogą być niedosłowne) z wczoraj w czasie meczu na temat niektórych naszych piłkarzy:

Ramsdale - "wiadomo było, że nic nie wyjmie, jak to jest ręcznik". Ogólnie słowo ręcznik przewinęło się co najmniej kilka razy. Słów nawet brakuje...

Martinelli - nieudacznik, bo nie strzelił karnego. Oooj, dla kibiców reprezentacji Anglii takim nieudacznikiem, tylko razy 1000 z uwagi na rangę spotkania, był jeszcze niedawno Saka i nawet kazali mu do Afryki spie... to znaczy uciekać. Tak tak, ciśnijcie Martinelliego GŁĄBY za niewykorzystanie karnego... Jakież to płytkie.

Arsenal ogólnie - "Liga Europy za mocna, no to przecież Liga Mistrzów tym bardziej". Nie no tak. Dlatego po co nam mistrzostwo? Po co nam granie w tej LM? Eeee tam, lepiej uniknąć kompromitacji, nigdzie nie grajmy i o nic nie walczmy najlepiej, bo odpadliśmy po karnych z bardzo, bardzo solidnym Sportingiem, który w tej LM w zasadzie powinien grać i odpadł pechowo z grupy.


Świetnie kibice, naprawdę, rewelacyjni. Ja rozumiem nerwy i złość w trakcie spotkanie, emocje mogą ponosić, ale żeby aż tak? Jak czytam takie rzeczy na naszej stronie, to jestem mocno zażenowany. I tak zawsze jest, kiedy Arsenalowi coś nie wyjdzie, zawsze. Chorągiewki, jesteście chorągiewkami, durnie. A tfuuuu.

Komentowany temat: Trossard Assist Show: Fulham 0-3 Arsenal 15.03.2023, 07:56

@GreKa napisał: "I tak nie wygrają LM i Ligi , spokojnie"

Ligi, wiadomo, ale co komu przeszkadza, że wygrają LM? A niech sobie wygrywają. Wolę, żeby zrobili to oni niż Real, bo to nudne do porzygu, Chelsea, bo to nasi znienawidzeni rywale czy Bayern, za którym też nie przepadam. AC Milanowi też nie kibicuję, bo nie chcę oglądać ucieszonej japy Giroud - po raz kolejny zresztą.
City to nie jest taka zbieranina przypadkowych gwiazdeczek, gdzie jest kwas w szatni, jak w PSG, którego nie cierpię. Guardiola ułożył sobie ten zespół, jest tam zdecydowanie większy kolektyw i współpraca, więc nie porównywałbym ich do PSG.

Poza tym dla nas to lepiej, by City w LM grało jak najdłużej. Niech grają do finału, zawsze to trochę więcej w nogach będa mieli w rozgrywkach, co do których kompleks ma Guardiola (jeśli chodzi o City), więć potraktują to tak samo, a może nawet bardziej poważnie niż mistrzostwo w lidze.

Oczywiście uważam, że fajnie, jakby takie Napoli wygrało LM w tym sezonie, ale jak wygra City, ja mam wywalone. Spoko. Mistrzostwo też będzie smakowało jeszcze lepiej, jeśli wyprzedzimy zwycięzcę LM. No i liga angielska totalnie najpotężniejszą ligą, bez żadnych wątpliwości. Bo mnie zawsze irytuje to gadanie jak wygrywa Real, że La Liga najlepsza, a angielska przereklamowana. Wiadomo, opiniami debili nie ma co się aż tak przejmować, ale wyrastają jak grzyby po deszczu i ciężko przeoczyć. Porównałbym to do pierniczenia jakby Bayern wygrał w tym sezonie LM i Bundesliga miałaby być najlepsza ligą w Europie (A Lipsk i Borussia już pokazały moc tej ligi :D). Angielska najlepsza :) Zawsze i tyle.

Ja nie rozumiem trochę takiej niechęci do klubów angielskich w LM. W lidze - oczywiście, jechać z nimi, walić ich, POGARDA, bo bezpośrednio rywalizujemy. Ale w rozgrywkach, w których na razie nie gramy? A niech se grają te City, Liverpoole itd. i wygrywają. Dla mnie to też pośrednio powód do dumy, że gramy w tak trudnej lidze i jesteśmy na jej szczycie. I zdecydowanie wolę dominację klubów angielskich w LM niż klubów z innych lig, np. hiszpańskich, jak przez lata to było, czy włoskich. Sorry, ale ja zawsze będę za Premier League w Europie. A rywalizacja się zacznie, jak my zagramy w LM od przyszłego sezonu, bo trzeba będzie udowodnić kto jest najlepszą drużyną z Anglii w Europie :)

Komentowany temat: Trossard Assist Show: Fulham 0-3 Arsenal 14.03.2023, 07:56

@Rafson95 napisał: "Z jakiego powodu Lewandowski to Twój najbardziej nielubiany napastnik na świecie?"

Bo to Polak, który odniósł ogromny sukces, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy, o którym bardzo dużo się pisze, szczególnie w polskich mediach. Niektórych bardzo, ale to bardzo męczy, że mamy takiego Lewandowskiego i pismaki/mejweni dużo o nim gadają.

Oczywiście Lewandowski bywa irytujący, szczególnie, kiedy nie idzie, co pokazywał w kadrze czy Barcy już, czyli machanie łapami i pretensje do kolegów, ale wynika to z ogólnej frustracji bezradnością. Nie pochwalam takiego zachowania, ale też jestem w stanie czasami zrozumieć, szczególnie w kadrze.

Natomiast Lewandowski najbardziej znienawidzonym piłkarzem przez randomowego Polaka, kibica Arsenalu (a nie Bayernu, Borussii czy Realu)? No, tego też trochę nie rozumiem jednak.

Komentowany temat: Trossard Assist Show: Fulham 0-3 Arsenal 12.03.2023, 19:32

@GunnersFan9 napisał: "1.04 to bardzo ważne spotkanie w kontekście walki o Mistrzostwo Anglii."

A ja będę miał przyjemność oglądać mecz z Leeds z trybun :)

Komentowany temat: Składy: Fulham vs Arsenal 12.03.2023, 14:06

Super, że wrócił Trossard. I jak dobrze widzieć Jesusa w kadrze, coś pięknego, w końcu się doczekaliśmy.

Dzisiaj tylko 3 pkt.

Komentowany temat: Remis po zaciętym meczu: Sporting 2-2 Arsenal 10.03.2023, 09:06

@songoku95 napisał: "Swoją drogą Nasz Jakub debiut zaliczył słaby, to co zrobili przy pierwszej bramce z Turnerem to totalny kryminał."

Według mnie dużo gorzej wypadł Turner, nawet pomimo tego, że wybronił dwa niezłe strzały z dystansu. I może to będzie niepopularna opinia na tej stronie, ponieważ stanę w obronie Polaka - on najmniej zawinił przy golu na 1:1. Owszem, maczał palce, ale po pierwsze - tę piłkę mógł próbować łapać lub piąstkować Turner - ale tego nie zrobił. Mało tego - oglądałem z 20 powtórek tej sytuacji, ewidentnie krzyczał do obrońców, a najbliżej był Kiwior. Chłopak debiutował na tak wysokim poziomie, słyszy jak bramkarz drze mu się zza pleców - no to nie wyskoczył. Jestem przekonany, że myślał, że Turner do piłki wyjdzie. No nie wyszedł... Oczywiście dobry środkowy obrońca czasem musi przewidywać, a co jak bramkarz nie złapie, co jak się minie z piłką itd. itp., no ale to był debiut, zupełnie nowa sytuacja, trudny mecz, nie oczekujmy, że chłop wejdzie i będzie od razu jakimś Vidicem czy Gabrielem po rozegraniu całego sezonu z Salibą w parze.

No i oczywiście Gabi, który przeciez całkowicie odpuścił krycie zawodnika, który strzelił gola. To był jego piłkarz, stał przy nim i w momencie dośrodkowania odbiegł...

No to ja tutaj ogromnego kryminału w wykonaniu Kiwiora nie widzę, sorry. Mógł się zachować znacznie lepiej, ale też nie wieszałbym całkowicie psów.
Druga bramka, też Kiwior był blisko strzelca, no ale Turner wsadził całą obronę na minę. Bramkarz nie może odbijać piłki przed siebie, to podstawowy błąd i tyle.

Komentowany temat: Remis po zaciętym meczu: Sporting 2-2 Arsenal 09.03.2023, 20:14

@schnor25 napisał: "Który inny piłkarz AFC byłby w stanie przeprowadzić taką akcję?"

Hmm... Walcott w prime ;)

Ale akcja przepiękna i należą się brawa Gabiemu, a nie pisanie, że jest rzadki. Co to w ogóle za gimbusiarski slang? Można czepić się wykończenia i napisać, aj, szkoda, że nie wyszło, ale jak można jechać z piłkarzem, który wypracował taką sytuację? "Rzadki" to jest ktoś, kto produkuje takie wpisy.

Komentowany temat: Konferencja Artety przed meczem ze Sportingiem 09.03.2023, 15:26

@malyglod napisał: "Powinien dać odpocząć Gabrielowi i postawić na Holdinga a jak wszystko będzie ok i dobry wynik to dać te 20 minut Kubie."

Wydaje mi się, że naturalnym zmiennikem Gabriela jest właśnie Kiwior, a nie Holding. I jeśli nie zagra Gabriel, to zagra Kiwior. A w parze może grać własnie z Holdingiem, który wystąpiłby za Salibę. Pytanie na co zdecyduje się Arteta i czy dokona aż takie rotacji stoperów w tym spotkaniu, wzglęem tego, co widzimy co tydzień w Premier League.

Komentowany temat: Z piekła do nieba! Arsenal 3-2 Bournemouth 06.03.2023, 17:59

@kamo99111 napisał: "dokupcie mu jeszcze 7daysa żeby smutno mu nie było:-D"

Dokładnie, żeby przed 8 nie był głodny chłopak.

Komentowany temat: Z piekła do nieba! Arsenal 3-2 Bournemouth 05.03.2023, 19:32

Manch7ster Unit7d. Jaki jest ulubiony napój kibica Manchesteru? 7-Up.

Komentowany temat: Z piekła do nieba! Arsenal 3-2 Bournemouth 05.03.2023, 19:23

Tytuł na LFC.pl "Liverpool nokautuje Diabełki z Manchesteru". Haha ale zaoranie.

Studio Viaplay: Hahaha, heheh, hahaha, heheh :D Co bekę mają ziomeczki. Coś pięknego, ale weekend :D

Komentowany temat: Z piekła do nieba! Arsenal 3-2 Bournemouth 05.03.2023, 19:10

Hahahahahahaha. BRAWO!!!

Komentowany temat: Z piekła do nieba! Arsenal 3-2 Bournemouth 05.03.2023, 19:09

Fernandes to jest całe United i ich kibice w pigułce. Nienawidzę go, on jest strasznym ścierwem.

Komentowany temat: Z piekła do nieba! Arsenal 3-2 Bournemouth 05.03.2023, 19:02

Hahahaha. Do nory czerwone mułowate leszcze! :) Brawo Liverpool!!!

Komentowany temat: Z piekła do nieba! Arsenal 3-2 Bournemouth 05.03.2023, 18:37

Hahaha :D Idą na mistrza, zasrajtuchy z debilpage :)

Komentowany temat: Skromna wygrana na wyjeździe: Leicester 0-1 Arsenal 28.02.2023, 09:11

@M4rcin napisał: "Teraz Hakimi oskarżony o gwałt. Gdy żona z dziećmi byli na wakacjach zaprosił laskę do domu i ja zgwalcil. Tym razem to pewnie chęć wyłudzenia bo nie wierze, że laska nie wiedziała w jakim celu tam idzie"

Piłkarze przed podjęciem jakiejkowiek akcji z ladacznicami i blacharami powinni zamontować w domu i sypialni ukryte kamery, a jak się da, to także dyktafon i minikamerę gdzieś do ubrania przypinać na czas spotkania przed stosunkiem. Tak na wszelki wypadek.

Komentowany temat: Sytuacja kadrowa Evertonu 28.02.2023, 08:55

@Patriko napisał: "Ale to jest lanie wody... oczywiście, że są i sami już nie jeden taki wygraliśmy. Nie wiem czy ten taki będzie, ale ważne są tylko 3 punkty i każdy inny rezultat niż zwycięstwo Arsenalu to będzie sensacja."


Eee, no ale bardziej chyba o to chodzi, że nie można przed meczem skreślać żadnego przeciwnika i z góry dopisywać sobie 3 pkt, bo tak jak mówisz, "nie jeden taki mecz wygraliśmy", ale może policz sobie, ile razy taki mecz przegraliśmy lub zremisowaliśmy, który w teorii był bardzo łatwy lub łatwy? W Premier League nie gra Gibraltar, San Marino czy Samoa Amerykańskie, że nawet jakbyśmy wystawili trampkarzy 13-letnich, to byśmy pewnie wygrali grając na 50%.

Owszem, strata punktów będzie dużą niespodzianką, ale to jest Everton, klub, do którego przyszedł nowy trener, dysponujący na papierze bardzo solidnym składem, który walczy o utrzymanie, czyli o życie i być albo nie być. Nie można zakładać, że będzie super łatwo, no bo niby dlaczego miałoby tak być? W Premier League nie da się dobrze przewidzieć scenariusza danego spotkania. Możemy wygrać i gładko 3:0, ale równie dobrze mogą być ciężary i nie będzie to wcale super dziwne.

Komentowany temat: Święci podjęli decyzję odnośnie nowego menedżera 27.02.2023, 11:48

@notopyk napisał: "a szkoda, oglądając serial o nich na netflixie było widać jak miasteczko żyje klubem i na odwrót"

Miasto liczące ponad 250 000 mieszkańców z obszarem metropolitalnym liczącym ponad 1.5 mln ludzi to miasteczko?

Komentowany temat: Skromna wygrana na wyjeździe: Leicester 0-1 Arsenal 26.02.2023, 19:45

@Perconte napisał: "Przestańcie gadac, że to puchar myszki Miki. Każdy sie puchar liczy.
Nie lubię Unitedz ale docenić trzeba.
Gratulacje dla United."


Popieram. Byłem zdecydowanie za Newcastle w tym spotkaniu, United nienawidzę, ale nie uprawiajmy tak taniej i bezczelnej hipokryzji. Gdyby Newcastle wygrało, to wszyscy tutaj wyśmiewaliby United, że nie wygrali trofeum, beki z nich nie byłoby końca, jak również gratulacji dla Newcastle. A wygrali, no to jedziemy w drugą stronę, że to nic nie warty puchar i nie wiadomo czym się podniecają :D Bez jaj. W 2011 roku jak przegraliśmy z Birmingham City w finale, to ja doskonale pamiętam jaki tutaj był płacz i lament, a przecież to tylko jakiś "śmieszny pucharek". Pewnie połowa z obecnych tutaj w tym momencie osób dopiero na kibelku zaczęła siadać wtedy, więc macie prawo nie pamiętać, ale każdy kibic wówczas marzył nawet o takim trofeum po latach posuchy.

Gdybyśmy my dzisiaj grali w finale, to podjarka zwycięstwem byłaby pewnie ogromna (i słusznie). A w razie porażki, to pewnie standardowe teksty, że gówno warty puchar :D Śmieszy mnie to zawsze wśród kibiców. Puchar jest dopiero coś warty, jak wygra go drużyna, której kibicujesz lub rywal przeciwko drużynie, której nie lubisz, ale jak przegrasz lub wygrywa go drużyna, której nie lubisz - eee, nic nie warte żelastwo i po co to komu xD Tak jak wiaterek zawieje.

A dla mnie trofeum, to trofeum. Tyle. Kibice manu mają swoje 5 minut i mają do tego prawo. Miejmy nadzieję, że to ostatni powód do radości w tym sezonie, a my też do gabloty wsadzimy coś fajnego w tej kampanii.

Komentowany temat: Skromna wygrana na wyjeździe: Leicester 0-1 Arsenal 25.02.2023, 18:51

@AR14 napisał: "Ogląda ktoś Napoli, to taki potwór teraz, że 15 pkt przewagi w tabeli mają?"

Ty tak serio pytasz? Chyba przespałeś ostatnie pół roku... Zresztą nawet będąc w śpiączce, czy nie interesując się piłką, sam sobie możesz odpowiedzieć na zadane pytanie, czy to potwór, czy nie.

Komentowany temat: Dziś losowanie 1/8 finału Ligi Europy 24.02.2023, 10:26

@fabregas1987 napisał: "Dziwne są w ogóle te zasady losowanie, ze takie United ma teraz słabszych potencjalnych rywali miko skończenia na 2. miejscu grupę"

I tak, i nie. Przecież oni grali z Barceloną, liderem La Ligi. Dwa, bardzo intensywne mecze z przeciwnikiem z najwyższej półki. Więc chyba jednak "zapłacili" za to, że zajęli 2. miejsce, czyż nie? Równie dobrze mogli odpaść z LE już w 1/16, nie było od tego tak bardzo daleko. Wygrali, ale to były mecze na styk, na pewno bardzo męczące i wymagające. Nie przesadzałbym więc.

Komentowany temat: Arteta po meczu z Aston Villą 20.02.2023, 15:58

@oneblue114 napisał: "Według mnie widzę to bardzo słabo, mieliśmy ogromne szczęście w tym meczu. Ewidentnie brakuje świeżości w składzie jak tak dalej będzie to United nas wyprzedzi"

Co ty bredzisz, oglądałeś w ogóle ten mecz? Widziałeś, ile sytuacji stworzyliśmy i ile zmarnowaliśmy? O, panie, módlmy się, by każdy mecz był tak słaby i byśmy 4 gole rywalom strzelali. Jak tak dalej będzie... Ale jak? Jak będziemy wygrywać z rywalami? Powtórz swoje kalkulacje, bo coś nie wychodzi.

I co złego w tym, że drużyna miała szczęście? A z City mieliśmy szczęście? A z Newcastle mieliśmy szczęście? A z Brentford mieliśmy szczęście? No chyba go zabrakło, więc skoro los oddaje w innym spotkaniu, to chyba dobrze, nie?

@bizooon napisał: "Emocje to emocje - nie ja to napisałem ale nie wyzywaj od inteligentnych inaczej za komentarz napisany w afekcie na gorąco. Może się zdarzyć każdemu"

Mnie by coś takiego nawet przez myśl nie przeszło, a co dopiero o tym napisać publicznie. Może zdarzyć się przekleństwo czy jakaś mało konstruktywna krytyka w emocjach, ale usprawiedliwianie bezmyślnych idiotów, którzy wyzywają piłkarzy po nieudanej akcji, to absurd. Tym bardziej, że mówimy o piłkarzu, który jest po prostu topem w tym sezonie i kilka słabszych meczów czy zmarnowana okazja tego nie zmienia. Jak jakiś debil napisał, że Nketiah to bambus czy niech wraca do Afryki, bo tak tutaj dzisiaj napisano, to też dla ciebie wszystko git, bo przecież to w emocjach lub w afekcie? Nie żartuj chłopie... Są pewne granice i standardy zachowania.

@Jacek1s:

Publicznie zwracam honor w sprawie Twojego komentarza: "Atsu podobno miał zmienić klub, bo dostawał za mało czasu na boisku, ale przez to, że strzelił zwycięskiego gola, to jednak decyzję zmienił. Ten gol pośrednio kosztował go życie."

Stwierdziłem, że trochę bez sensu napisałeś, no bo kiedy niby miałby wyjechać pomiędzy dniem meczowym, a trzęsieniem ziemi o 4 rano dnia następnego i że niby jak, po meczu, w nocy, w środku sezonu, ot tak się spakuje i wyjedzie mając ważny kontrakt z klubem? Ale faktycznie - tak właśnie miał zrobić i miałeś rację, a ja nie doczytałem. Atsu miał zaplanowany lot na 23:00, po meczu. Ale ponieważ zagrał i strzelił ważnego gola, zmienił zdanie i anulował lot. Mógł wylecieć o 23:00, ale nie wyleciał, 4:00 było trzęsienie. OMG... Straszne to jest :/

A przecież mówiłem po porażce z City... To jest Premier League. Przegraliśmy z City, ale możemy wygrać z Villą, a City również może stracić punkty, wszystko w naszych głowach i nogach. I co?

Przecież połowa komentujących tutaj już skazywała nas na walkę o TOP 4 i pożegnała szanse na mistrzostwo. Ma-sa-kra.

Mecz 10/10, fenomenalny i absolutnie fantastyczna końcówka, jesteśmy w grze. Zwycięstwo zasłużone, byliśmy lepsi od Villi, a druga połowa była koncertowa w naszym wykonaniu. Gdybyśmy byli skuteczniejsi, to mogło zakończyć się znacznie wyższym wynikiem.

Natomiast liczba wysrywów w trakcie meczu to rzecz dla mnie niepojęta. Rozumiem złość na Nketiaha, dzisiaj był BEZNADZIEJNY, fatalny, okropny. Ale rasistowskie komentarze w stronę własnego piłkarza, żeby wracał do Afryki? Bambus? Ludzie, jesteście totalnie j*nięci. Wstydzę się takich osób i wstyd, byście nazywali się kibicami Arsenalu i przebywali na tej stronie. Dawałbym permanentne bany bez chwili zawahania.

Walka o TOP 4? Po mistrzostwie? W 15 minucie meczu takie stwierdzenia? Pojazd z Jorginho od samego początku, nawet pomimo jego świetnej gry, bo przecież przeniósł mentalność przegrywa z Chelsea? Jechanie z Odegaardem i wyzywanie go od średnich, jednowymiarowych zawodników, bo zmarnował setkę i inne szydzące, poniżające go komentarze? Świetni z was kibice, a raczej jakieś marne, żałosne podróby kibiców. Nie miejcie nawet czelności zachwycać się tym zwycięstwem, bando hipokrytów i malutkich ludzi, bo nie zasługujecie na to. Jestem zażenowany poziomiem niektórych użytkowników, bo kibicami ich nie nazwę. Na to miano trzeba zasłużyć. Czym innym jest zasłużona krytyka, a czym innym jest bycie bezmózgiem i wypisywanie tak toksycznych komentarzy.

Komentowany temat: Spotkanie ze starym znajomym: Aston Villa vs Arsenal 18.02.2023, 11:29

@Jacek1s napisał: "Atsu podobno miał zmienić klub, bo dostawał za mało czasu na boisku, ale przez to, że strzelił zwycięskiego gola, to jednak decyzję zmienił. Ten gol pośrednio kosztował go życie."

Trochę bez sensu napisałeś :) Atsu strzelił gola w dzień przed trzęsieniem ziemi i być może zmienił przez to zdanie o pozostaniu w Turcji, ale w jaki sposób to miało jakikolwiek wpływ na jakiego śmierć, skoro trzęsienie ziemi nastąpiło właśnie DZIEŃ później i prawdopodobnie już wtedy Atsu znalazł się pod gruzami? To gdyby nie strzelił tego gola, to w środku sezonu, w środku nocy, spakowałby się i uciekł z Turcji mając ważny kontrakt z klubem? No bo tylko wtedy by przeżył.

Tak czy inaczej, niech spoczywa w pokoju, tak jak wszystkie ofiary tej klęski żywiołowej.

Komentowany temat: City wygrywa 3-1 i obejmuje fotel lidera 16.02.2023, 10:10

Niektórzy doznali naprawdę mocnego odklejenia jak przeglądam komentarze.
Ja spoglądam w tabelę i widzę, że mamy tyle samo punktów, co Manchester City, oraz jeden mecz zaległy w zapasie. Wciąż na nikogo nie musimy się oglądać i cały czas mamy wszystko w swoich nogach.

Nie rozumiem, jak można przekreślać już cały sezon i spisywać Arsenal na straty, żegnać się z mistrzostwem i wieścić, że to koniec walki. Owszem, martwi forma w ostatnich trzech spotkaniach, martwią babole w obronie, martwi to, że City zrównało się z nami punktami. Tylko, że tutaj wszystko jeszcze może się wydarzyć. Ile razy City potraciło już punkty? Przecież wiele razy i nie jest powiedziane, że po zwycięstwie z nami ponownie stracą z zespołem znacznie słabszym na papierze. Przecież my także potrafiliśmy ograć Chelsea, United i Tottenham, a potem pojechać na fatalnie dysponowany w tym sezonie Everton i przegrać, wcześniej remisując z jeszcze gorszym Southampton, a City także z tym fatalnym Evertonem straciło punkty - grając u siebie. To jest Premier League. Każdy każdemu może zabrać punkty i teraz przydarzyła się nam taka słabsza seria.

Można mieć zarzuty wobec Artety, że za późno dokonuje zmian, że mało rotuje. Do zarządu i Edu, że być może za mało się postarali w zimowym okienku, bo kto wie, może dało się nieco bardziej wzmocnić skład do walki o tytuł. Należy za takie spotkania skrytykować poszczególnych zawodników, bo to naturalne, że jeśli popełniasz proste błędy w obronie, a w ofensywie bijesz głową w mur, no to można to wytknąć.

Tylko jak można nas już skreślić, jeśli do końca sezonu zostało kilkanaście kolejek, mamy tyle samo punktów co City i ten mecz zaległy? Przecież tutaj wszystko się może jeszcze wydarzyć. Okej, mógłbym przyznać rację, że nie jesteśmy faworytem do tytułu na obecną chwilę (a w ogóle nim byliśmy?), ale ludzie, trochę wyrozumiałości i trzeźwej oceny sytuacji. Nic nie jest stracone, wciąż walczymy o mistrzostwo Anglii.

Prawda, że możemy stracić punkty już pojutrze z Aston Villą. Prawda, że może i ten zaległy mecz zepsuć. Ale tak samo, jak możemy stracić punkty, możemy również i je zdobyć. I te same prawa dotyczą Manchesteru City. Wczoraj z nami wygrali, ale przecież kto powiedział, że wszystko wygrają do końca sezonu? Czemu mają służyć takie komentarze o końcu sezonu, końcu walki, o przegranym tytule? Doprawdy - współczuję takiego poglądu na stan rzeczy i "wiary" w drużynę.

Oczywiście - teraz wystarczy, że ogramy Villę w sobotę, wygramy mecz zaległy, a City gdzieś po drodze zgubi punkty (choć nawet nie musi przy założeniu, że zaczniemy po prostu wygrywać swoje mecze, w tym zaległy) i ponownie wejdziemy na fotel lidera, te same osoby, niczym chorągiewki na wietrze, będą pisały, że walczymy o mistrza.

Ja wciąż wierzę i nie zamierzam przestawać, nikt mi nie powie, że to głupie, albo że jestem naiwny. Póki wszystko jest w naszych nogach, to wierzę. A jest i takie są fakty.

Myślę, że będziemy też odrobinę mądrzejsi po meczu z Aston Villą. Strata punktów w tym spotkaniu będzie bolesna, bo tak naprawdę dla nas każdy mecz będzie teraz niezwykle istotny i będzie stanowił mini-finał. Ta drużyna potrafiła nas zachwycać przez ponad połowę sezonu - czemu ma nagle przestać? Trzeba wierzyć, że kolejny mecz będzie zwycięski i zaczniemy dobrą serię i nie odpuścimy City.

Komentowany temat: Najważniejszy mecz od lat: Arsenal vs Man City! 15.02.2023, 17:37

@thomaspartey28 napisał: "Jesli to przez kontuzje to bym sprzedał Go wpizd. Tak Mnie ten koleś irytuje ze szok. Zawsze co wazny mecz to Go nie ma .."

A ja bym ciebie sprzedał na devilpage. W sumie, to nawet za darmo oddał. Poziomiem byś nie odstawał.

Następny mecz
Ostatni mecz
Everton - Arsenal 5.04.2025 - godzina 13:30
? : ?
Arsenal - Fulham 1.04.2025 - godzina 20:45
2 : 1
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Liverpool29217170
2. Arsenal301710361
3. Nottingham Forest30176757
4. Chelsea29147849
5. Manchester City29146948
6. Newcastle28145947
7. Brighton291211647
8. Fulham30129945
9. Aston Villa29129845
10. Bournemouth29128944
11. Brentford291251241
12. Crystal Palace28109939
13. Manchester United301071337
14. Tottenham291041534
15. Everton29713934
16. West Ham30971434
17. Wolves30851729
18. Ipswich29381817
19. Leicester29452017
20. Southampton2923249
ZawodnikBramkiAsysty
Mohamed Salah2717
E. Haaland213
A. Isak195
C. Wood183
B. Mbeumo155
C. Palmer146
Y. Wissa142
O. Watkins136
Matheus Cunha134
J. Kluivert126
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
Publicystyka
Wywiady