Komentarze użytkownika Armata500

Znaleziono 4501 komentarzy użytkownika Armata500.
Pokazuję stronę 4 z 113 (komentarze od 121 do 160):

Komentowany temat: Wielkie podsumowanie sezonu + Goście specjalni 17.06.2024, 21:26

@Dziadyga napisał: "Całe szczęście Belgia w dupę.Oby jeszcze Francja dostała."

No chyba nie. W interesie naszej reprezentacji jest to, by Austriacy przegrali i nie dostali wiatru w żagle przed meczem z nami oraz by Francja miała najlepiej 6 pkt przed meczem ostatnim meczem z nami. No chyba, że nie kibicujesz naszej kadrze, to wtedy spoko.

Komentowany temat: Wielkie podsumowanie sezonu + Goście specjalni 10.06.2024, 21:21

@sWinny napisał: "Świder kontuzja niczym Kapustka. Mega infantylne"

@mlodykanonier napisał: "Jak się można tak wykasować z ME, to trzeba mieć talent."

Co wy w ogóle pierdzielicie? :D Przecież takich cieszynek widziałem miliony, właściwie w każdym meczu. Najzwyklejsza cieszynka... Bez jaj już, żeby obarczać winą piłkarza za coś takiego.

Komentowany temat: Wielkie podsumowanie sezonu + Goście specjalni 08.06.2024, 11:37

Ja się na nic nie nastawiam jeśli chodzi o wynik Polski na Euro. Grupa jest trudna, nawet bardzo trudna, ale paradoksalnie może to i lepiej? Przynajmniej nie ma balonika. A nuż zaskoczą pozytywnie? Zawsze było tak, że ten balonik był napompowany dość mocno, a teraz tego nie ma, bo właściwie nikt na nic nie liczy. Ja usiądę na kanapie bez żadnych oczekiwań, włączę TV i po prostu niech się dzieje. Nie zdziwią mnie 3 porażki, ale kto wie. Można mieć bekę z tej reprezentacji, ale piłka nożna to czasem dziwny sport. Fajnie, że w ogóle gramy na tym Euro. Jedyne czego oczekuję, to żeby nie było wstydu. Bo przegrywając można się skompromitować, ale można też przegrać i wstydu nie ma, jak np. na ostatnim mundialu z Francją w 1/8. Przegrali, ale zagrali na tle mistrzów świata i przyszłych wicemistrzów po prostu niezły mecz.

Komentowany temat: Wielkie podsumowanie sezonu + Goście specjalni 02.06.2024, 11:19

@Er4s napisał: "Powiem Wam, że jak my w przyszłym roku nie zdobędziemy żadnego trofeum to już będzie przerażające."

@arsenallord napisał: "Coś musi wpaść."

No nie "żadnego" i nie "coś". Chyba nie powiecie mi, że jeśli wygramy tylko FA Cup albo Carabao, to będzie fajnie. Nie, nie będzie. Puchar Anglii to fajne trofeum, ale wygrywaliśmy je nawet w kryzysie w ostatnich latach. Mistrzostwo/Liga Mistrzów - tylko takie trofea się liczą w tym momencie. FA Cup można wygrać jako fajny, prestiżowy dodatek do głównej nagrody, jaką jest mistrzostwo lub puchar LM.

Jaranie się czystymi kontami, bilansem bramek, statystykami poszczególnych graczy, zdobytymi punktami - no fajnie, można się chwilę pocieszyć, bo progres jest ogromny i widocznym gołym okiem. Natomiast gablota z trofeami jest totalnie pusta, a ten progres jest chyba po to, by ją zapełniac najważniejszymi pucharami. Dlatego też uważam, że okres ochronny powoli dobiega końca i teraz już trzeba wymagać od naszych ulubieńców i trenera, by 24/25 to był już TEN sezon, w którym zgarniemy po 21 latach mistrzostwo, albo po raz pierwszy (!!!) uda się wygrać LM. Dałem te wykrzykniki w nawiasie, bo to jest przerażające, że Arsenal był tylko raz w finale LM, ani razu nie wygrał tych rozgrywek, a taka Borussia w przeciągu 20-stu paru lat nie dość, że wygrała, to jeszcze 2 razy była w finale i tak naprawdę mogła te finały równie dobrze wygrać, bo nie były jednostronne. Tak wczoraj sobie o tym myślałem i naprawdę mi mega przykro się zrobiło...

Czas z tym powoli kończyć i zacząć się na serio liczyć w tej Europie, a City w końcu pogonić do kąta, bo stać nas na to do cholery.

I mam dość już tych pierniczonych memów nabijających się z Arsenalu. Przewijam Facebooka, Instagrama, co chwila wyskakuje mi jakiś fanpage piłkarski z postem żartującym z Arsenalu w kwestii LM. Aston Villa? Ma Puchar Europy. Celtic? Ma. Nottingham Forest? Ma. Steaua? Ma. Crvena Zvezda? Ma. Arsenal? Najlepszy bilans bramek od X lat. Fajnie. Heheszki. Śmiechów końca nie ma.

Komentowany temat: Ostatni mecz sezonu! Arsenal vs Everton 27.05.2024, 08:39

@damianARSENAL napisał: "Jak Guardiola odejdzie z City, a nam uda się wygrać mistrzostwo, to wiecie co będą mówić i pisać :)"

A jak wygramy podczas ostatniego sezonu Guardioli w City, to mogą gadać, że Pepowi już się nie chciało, wypalił się i dał wygrać swojemu uczniowi :D

Komentowany temat: Ostatni mecz sezonu! Arsenal vs Everton 22.05.2024, 22:10

@sWinny napisał: "Ale ten Bayer gra z piłką przy nodze. Niesamowicie się poruszają i szukają wolnych przestrzeni."

Nie wiem czy tą samą połowę oglądaliśmy. Bayer jak na razie jest bardzo słaby. No ale tak to jest, jak się wnioski po 11 minutach wysnuwa :)


@sWinny napisał: "dostaliśmy w dwumeczu od średniego Bayernu. Z bayerem pewnie byłoby podobnie. Brak przegranej w tylu spotkaniach to nie jest przypadek."

Średni Bayern zagrał w półfinale LM i Real musiał się srogo namęczyć, żeby ich wyeliminować. Czy tak wyglądają średnie drużyny? Poza tym mecz meczowi nierówny.

Co do Bayeru, jasne, że nie może być przypadku w tym, że Bayer przez cały sezon jak dotąd nie przegrał meczu, to drużyna z niesamowitym mentalem, stanowiąc bardzo silny kolektyw i ich wyniki robią ogromne wrażenie, ale spokojnie. Coś takiego zdarza się raz na 50 czy 60 lat. Przeszli do historii i zapisali się w niej na stałe, nikt tego nie powtórzy pewnie przez kolejne 50 czy 60 lat, ale na litość boską, oni wygrali dopiero swoje pierwsze mistrzostwo. Niech zagrają kolejny, kolejny i jeszcze kolejny sezon na poziomie chociaż w 50% takim, jak w tym sezonie, niech na stałe wejdą do czołówki Bundesligi bijąc się o mistrzostwo z Bayernem oraz zagoszczą w LM, regularnie grając w fazie pucharowej - czyli co sezon.

Ich wyniki robią na mnie naprawdę mega wrażenie, ale nie robiłbym z nich od razu wielkiej, europejskiej potęgi. Teraz taki wyskok, a za sezon walka w środku tabeli, czy naprawdę by was to zdziwiło? :) Oczywiście może będzie tak, że na dłużej zagoszczą na salonach i tego im życzę, bo nic nie mam do Bayeru, ale poczekajmy rok-dwa i zobaczymy gdzie będzie ta drużyna.

@arsenallord napisał: "Myślicie że dalibyśmy radę Bayerowi czy są lepsi?"

A czemu nie? W ogóle dla mnie pytanie z tyłka. Skoro daliśmy sobie radę z City, zdobywając z nimi 4 pkt, ustępując im ostatecznie 2 pkt w lidze, to czemu z Bayerem mielibyśmy rady nie dać w bezpośrednim meczu? Może od razu Bayer jest lepszy od City i Realu :D A to, że przegraliśmy z Bayernem... Jezu, no przegraliśmy, ale jak wspomniałem, mecz meczowi nierówny. Mamy lepszy skład niż Bayer, no ludzie, wiec przy dobrym dniu spokojnie byśmy ich mogli ograć w bezpośrednim pojedynku. Byliby groźnym, bardzo groźnym przeciwnikiem, ale też nie popadajmy w jakąś przesadę.

Leicester w 2015/16 też było fenomenem, wygrali ligę z nami. Wygrali, ale z nami w bezpośrednich meczach dwa razy dostali w ryj. Tak więc takie gadanie czy wygralibyśmy z Bayerem czy nie można sobie wsadzić... :P

Komentowany temat: Ostatni mecz sezonu! Arsenal vs Everton 20.05.2024, 10:49

@Armata500 napisał: "I sezon temu też zaważył 1 mecz. Przegrany mecz z City. Jakbyśmy ich raz ograli - byłby mistrz. Zaważył bezpośredni pojedynek akurat w sezonie 22/23."


Rzecz jasna wyłożyliśmy się też na Southampton 2 razy itd itp. Więc ogólnie takie gadanie, że jakiś konkretny mecz na czymś zaważył, jest trochę nietrafione w moim odczuciu.

Komentowany temat: Ostatni mecz sezonu! Arsenal vs Everton 20.05.2024, 10:46

@Thierry77 napisał: "W tym zaważył jeden mecz. Z AV. Niestety. Tak czułem po tamtym spotkaniu."

A to za zwycięstwo w meczu z Aston Villą dawali więcej punktów czy wciąż tylko 3? Może coś mnie ominęło, dlatego pytam. Jednak zgodnie z moją wiedzą 3 pkt należą się za każde zwycięstwo, zatem dlaczego to mecz z Villą zaważył, a nie przegrany mecz z Fulham, West Hamem czy Newcastle? Jak już tak piszecie, że to mecz z Villą na Emirates pozbawił nas mistrzostwa, to dokonajcie jakiejś analizy, by wszystkich przekonać, że faktycznie tak było, bo inaczej to trochę kupy się nie trzyma.

I sezon temu też zaważył 1 mecz. Przegrany mecz z City. Jakbyśmy ich raz ograli - byłby mistrz. Zaważył bezpośredni pojedynek akurat w sezonie 22/23.

Komentowany temat: Mniejsza o styl: Manchester 0-1 Arsenal 16.05.2024, 09:42

@Adi17 napisał: "Tak sobie myślałem ostatnio, że jeśli Pep by odszedł (były takie plotki) to Arsenal stałby się prawdopodobnie głównym faworytem do zwycięstwa w przyszłym sezonie. Przynajmniej według mnie, bo nie łatwo było by zatąpić Guardiole, a do tego ogarnąć na szybko drużynę nowego trenerowi."

Ale jak to? Przecież według niektórych Pep jest średnim trenerem i ma samograja, tam nic nie trzeba robić i samo się wygrywa. W jego miejsce zatrudnia kogoś pokroju Rumaka i wyniki będą takie same na pewno, bo przecież galaktyczny skład, nieograniczony budżet, mogą kupić kogo chcą :D A Pep powinien myśleć o przejęciu Podbeskidzia, które właśnie spadło do II ligi. Jeśli w 3 lata zrobi awanse, zdobędzie mistrzostwo Polski i w 4 sezonie zagra w fazie grupowej LM - wtedy dopiero udowodni, że jest dobrym trenerem. Bo w najlepszych klubach świata żaden trener nie może tego udowodnić, bo to samograje są.

Komentowany temat: Mniejsza o styl: Manchester 0-1 Arsenal 15.05.2024, 10:21

@jedi133 napisał: "Będzie 2:2 po golach Fabiańskiego i Mavropanosa."

To byłaby dopiero historia, jakby Mavropanos przy rożnym główką strzelił gola, a Fabiański (o ile zagra) obronił karnego Haalanda. I taki remisik 1:1 albo 1:0 dla West Hamu, ale by to siadło :D Szanse pewnie jak 1 do 100 000, ale przecież nie zerowe :D Żeby wygrać, trzeba grać, więc mam nadzieję, że West Ham zgodnie z hasłem Lotto zagra i wygra xD Podwójnie, bo dla siebie i dla nas.

Los bywa przewrotny. Każdy liczył, że City straci punkty gdzieś. Z Brighton, Fulham, Tottenhamem, nawet z Wolves, bo w tym sezonie już przegrali z nimi. I były jakieś podstawy, by w to wierzyć. Natomiast teraz chyba już nikt nie wierzy, bo po prostu tutaj nie ma żadnych argumentów. I właśnie może dlatego City będzie miało ćiężary? Bo nikt już nie wierzy? Bo wydaje się, że wszystko jest już przesądzone? No zobaczymy. Ja już się pogodziłem, że nie wygramy, ale wiadomo, będę spoglądał na City-WHU. Oczywiście do momentu, jak City zacznie rozstrzeliwać West Ham.

Komentowany temat: Mniejsza o styl: Manchester 0-1 Arsenal 15.05.2024, 09:17

@thegunner4life napisał: "Do takich wielkich klubów kibice trafiają najczęściej dlatego, że ten klub ma jakąś super paczkę zawodników i koszą trofea. Każdy z nas prawdopodobnie przybył do Arsenalu bo grał Henry, bo był finał LM to były niepokonani nie dlatego, że tam kiedyś Arsenal był 4 i do LM wszedł."


Ja zacząłem kibicować Arsenalowi dzięki: Pro Evolution Soccer 5 i 6, szczególnie 5, ponieważ na okładce był Thierry Henry wraz z Terrym, ale wybrałem klub tego pierwszego i strzelałem nim masowo gole na amatorze. Zainteresowalem się samym klubem, zacząłem oglądać mecze. Finał Arsenal-Barca - przegrali, ale i tak im kibicowałem i smutno mi mega było, że mój ulubiony klub z gry przegrał. Nie miałem wtedy pojęcia za bardzo o The Invincibles i 2004 roku. U mnie trofea kompletnie nie miały znaczenia. Dodam, że ja w ogóle piłką zacząłem się interesować gdzieś w 2005-2006 roku dopiero.

Komentowany temat: Mniejsza o styl: Manchester 0-1 Arsenal 15.05.2024, 08:21

Według mnie niemożliwe jest określenie, który mecz zabrał nam mistrzostwo. Przecież za każde spotkanie są 3 pkt, 1 pkt lub 0 pkt. Kibic ma krótką pamięć i pamięta najbardziej ostatnie niepowodzenie, a to był własnie mecz z Villą, więc to jest chyba główny powód wskazywania tego konkretnego meczu, ale przecież równie dobrze mógł to być dowolny inny mecz, gdzie punkty straciliśmy, np. na Villa Park albo przez słaby grudzień, gdzie Fulham i West Ham nas przerosły.

Sezon ocenia się całościowo, a nie przez pryzmat jednego spotkania, które nam coś zabrało. Moglibyśmy sobie uruchomić maszynę losującą z przegranymi/zremisowanymi meczami i stwierdzić, że o, to właśnie ten mecz, który nam zabrał mistrzostwo, bo gdybyśmy go wygrali, to mistrz by był. No tylko, że tak to nie działa.

City zaczynam nienawidzić. Jak ogólnie miałem dość neutralny stosunek do tego klubu mimo wszystko, tak przez cały ten sezon nienawiść narastała. Nietykalny klub, który może wydawać ile chce, na kogo chce i nikt im nic nie może zrobić. Evertonowi, Nottingham? Spoko, karamy. Ale przecież nie wielki Manchester City z Pepusiem na pokładzie, oooj nie, tutaj spoko, mogą sobie wygrywać ligę 10 razy z rzędu, ale ukarać nie wolno.
Rano przeglądam telefon, tabliće na fejsie, mam polajkowanych "kilka" piłkarskich stron, zagranicznych i polskich i wszędzie tyko Pep, który się położył się na ziemi z miną srającego kota, gdy Son zmarnował sam na sam. No po prostu gdybym miał słabsze nerwy, to bym o podłogę roz*lił ten telefon.

Ale spoko. Póki nie zabrzmi ostatni gwizdek, póki West Ham nie będzie przegrywał 3:0 w 20 minucie, to można liczyć jeszcze na totalny cud. Szanse są. 0,1% pewnie, ale zawsze to więcej niż 0. A nuż jednak piłkarscy bogowie się zlitują i nas wysłuchają, sprawiedliwości stanie się za dość. Wątpliwe, mocno wątpliwe, ale cóż. West Ham to mimo wszystko nie San Marino. Jeśli będą mieli dobry dzień, zagrają na totalnym luzaku + wykupią karnet na szczęście u samego diabła, to kto wie.


A jak nie w tym, to w przyszłym sezonie. Dobre transfery w lecie i jedziemy z tym koksem. Już nie mogę doczekać się sierpnia i nowego początku ligi. Wierzę, że wzmocnimy się jak należy i pociśniemy w końcu tą ligę, mając kilka pkt przewagi nad rywalami na 1. miejscu. Nasz czas nadejdzie, a City pójdzie w cień.

Komentowany temat: Mniejsza o styl: Manchester 0-1 Arsenal 15.05.2024, 08:04

@Artu napisał: "Lekki dołek przyszedł akurat na mecz z Villa. Chyba Unai rzucił klątwę na Arsenal.
Ta porażka zabiera nam tutuł"


A jak to wyliczyłeś? Podaj wzór, bo to musi być coś spektakularnego i zmieniającego oblicze naszej wiedzy o Wszechświecie.

No bo tak po prostu się zastanawiam - czemu akurat ten mecz z Aston Villą nam zabrał tytuł? Dlaczego nie mecz z Fulham? Dlaczego nie mecz z West Hamem? Dlaczego nie porazka z Newcastle? Dlaczego nie remis z Tottenhamem u siebie, czy nawet remis z Liverpoolem na Anfield i z City na Etihad, gdzie być może powinniśmy grać o pełną pulę? No ja, zwykły śmiertelnik, nie umiem dokonywać w głowie takich obliczeń, więc objaśnijcie nam na chłopski rozum, dlaczego akurat ten mecz z Villą przekreślił nasze szanse, a nie inne mecze, w których niespodziewanie (lub bardziej spodziewanie) straciliśmy punkty.

Komentowany temat: Zrobić swoje: Manchester United vs Arsenal 12.05.2024, 19:45

@Ordzik napisał: "Teraz najbardziej boli porażka z West Hamem u siebie .."

Ale za to zwycięstwo z Brentford na farcie w 89 minucie, z Luton 4:3 w 97 minucie, z Tottenhamem 3:2 kiedy rozpaczliwie broniliśmy wyniku czy z United kiedy strzelił Rice już tak nie bolały. Ludzie, zrozumcie, że nie da się wygrać wszystkiego i każda drużyna gdzieś straci punkty, bo to jest Premier League. Nie lubię takiego pierdzielenia, że gdyby nie porażka z Villą, Fulham czy WHU, to gdzie my byśmy nie byli.

No tak, a gdyby z Luton, Brentford, Tottenhamem i z United u siebie padł remis - wiecie, gdzie byśmy byli? Ja wam powiem. W dupie. I byśmy gówno widzieli, a nie szansę na mistrzostwo do ostatniej kolejki. Przestańcie przywoływać przegrane spotkania. Los w niektórych meczach nam dawał, z Brentford były chociażby nieprawdopodobne wylewy Ramsdale'a i tylko cud nas uratował przed stratą bramki, a mecz wygraliśmy. No i los w niektórych odebrał. Życie. Gramy do końca o mistrzostwo z City, a niektórym wciąż mało.

Komentowany temat: Zrobić swoje: Manchester United vs Arsenal 11.05.2024, 20:16

Jeśli jutro Villa przegra z Liverpoolem, na co musimy liczyć i co jest dość prawdopodobne, Tottenham będzie musiał zagrać z City o zwycięstwo, bo staną przed wielką szansą zajęcia 4. miejsca. W takim wypadku w ostatniej kolejce dadzą sobie niesamowitą okazję na przeskoczenie Villi. Grają z Sheffield, a Villa jedzie na Crystal Palace, które jest w bardzo dobrej formie. Musimy jutro trzymać kciuki za Liverpool. Jest spora szansa, że Villa w obecnej formie przegra te dwa mecze, a Tottenham będzie miał wszystko w swoich rękach.

Komentowany temat: Zrobić swoje: Manchester United vs Arsenal 11.05.2024, 19:22

@arsenallord napisał: "Mainz 3-0 BVB po pół godzinie. Najsłabszy piłkarsko finał od LFC vs Tottenham się zapowi"

Co Ty lordzie wygadujesz... A spojrzałeś na skład, tabelę i kursy bukmacherów przed tym meczem? Przecież Borussia ma zapewnione 5. miejsce gwarantujące LM, kilkanaście punktów przewagi nad miejsce nr 6. Wyszli totalnie rezerwowym składem, pewnie bez większej motywacji, bo teraz 100% skupienia na finale. Buki jako faworyta wskazywali Mainz. Ale tak, tak, ale ta Borussia awansująca do finału LM słaba, świetna narracja pod jakąś tezę z pupy :D


I dlaczego niby najsłabszy finał piłkarsko od lat? Real, który jest totalnym dominatorem w tych rozgrywkach i niespodzianka w postaci BvB, która potrafi wbić kilka bramek Atletico. Bardzo dobrze, że raz na jakiś czas do finału awansuje drużyna, na którą nikt nie stawia, a nie wiecznie te same pojedynki potentatów. I niby czemu akurat od Live-Tottenham? Tamten finał aż tak wyraźnie odstawał od większości innych? Nigdy nie przewidzisz jak będzie finał wyglądał, ale z reguły to są szachy, niezależnie od klubów, które w nim grają. City-Inter też jakoś nie porywał, a nikt nie powie, że piłkarsko słabo było. Jakby zamiast BvB grało PSG czy inna drużyna to byłoby już piłkarsko super? Dobre, dobre.

Komentowany temat: Nerwowa końcówka na życzenie: Spurs 2-3 Arsenal 08.05.2024, 16:31

@Be4Again napisał: "Jednak ciekawe jest to, że jeszcze grając na poziomie L1 ich skład był wyceniany na dwa razy więcej niż Legii Warszawa :D To na jakim poziomie jest nasza ekstraklapa? :D L2? :D To jest przepaść."


Nasza polska liga jest na słabym poziomie, ale nie przesadzajmy :D Aż z ciekawości zerknąłem, bo mi się BARDZO NUDZI.

Obecnie w League 1 nie ma żadnej drużyny, która przebija wartością najwyżej wyceniany polski zespół, a polska Ekstraklasa jako całość jest o te kilkadziesiąt mln "droższa" niż League 1 (269,4 do 232,1) :D Najdroższe jest wg nich Peterborough o wartości 20,3 mln, drugi jest Bolton z 16,4 mln. Natomiast u nas Raków i Lech 37 i 34,3 mln. Legia 20 mln. Więc jednak różnica jest. Potem w słabiej wycenianych drużynach nieco się to zaciera, ale też z niewielką korzyścią dla Ekstraklasy.

U nas najlepsze drużyny wg wartości to dół tabeli Championship, miejsca 19-20. Wspominane Ipswich wyceniane jest "tylko" na nieco ponad 50 mln, czyli w zasadzie nie jest to przepaść pomiędzy takim Rakowem, a awansowali z palcem w tyłku do Premier League. Zresztą w Championship jest tylko 6 drużyn, które przebijają dwukrotnie wartością Raków. A przecież Championship to jest naprawdę całkiem wysoki poziom, zdecydowanie najlepsza liga z zapleczy pierwszych lig w Europie.

Raków ze swoim 37 mln i Lech z 34 mln byłby w ścisłej czołówce 2. Bundesligi (TOP 6), a także TOP 4 w La Liga 2 i TOP 6 Serie B. Nasza liga przewyższa wyraźnie ligę szkocką pod względem wartości do miejsc 1 i 2, gdzie są dwaj giganci, Celtic i Rangers, które grają w swojej lidze, na poziomie nieosiągalnym dla reszty stawki.

W lidze portugalskiej, która uchodzi za ligę średnią z potencjałem na coś więcej jak na warunki europejskie, Raków z Lechem to taki TOP 6-7 by był pod względem wartości.

Liga holenderska - środek tabeli.


Wniosek z tego płynie taki, że po pierwsze nie ma co aż tak przywiązywać wagi do wycen na Transfermarkt, a po drugie nasza liga jest bardzo słaba w zestawieniu z ekstraklasami w innych krajach, ale generalnie nie jest aż tak źle, nie jest to amatorka, choć wiadomo, że my sobie lubimy dorzucić swoje i dodatkowo ponarzekać, uprawiać szyderę. Generalnie gdybyśmy byli tak mega, mega słabi, to nikt żadnych oczekiwań by nie miał dla drużyn zajmujących w naszej lidze miejsca 1-3 czy 1-4 i występujących w pucharach. A tutaj niemal każda porażka w eliminacjach do fazy grupowej, czy to LM, LE czy LK - traktowana jest jako wielka, kolejna kompromitacja do kolekcji wszelkich klęsk polskiej piłki nożnej, a w najlepszym wypadku jest po prostu rozczarowanie.

Więc eurowp*dole to jedno, ale jednak można oczekiwać po naszych klubach czegoś ekstra jednak, wręcz powinno się tego wymagać. Raków w fazie grupowe LE czy Legia w LK, to było mega rozczarowanie. Styl gry i wyniki Rakowa takie były, a po awansie Legii z fazy grupowej LK realnie celowano nawet w powtórzenie wyniku Lecha z 1/4 LK, a porażka z Molde potraktowane było jako kompromitacja. Aston Villa w 1/2 LK dostała lanie od Olympiakosu teraz, na własnym stadionie.

Ekstraklasa jest słabą ligą w skali Europy, ale z aspiracjami do bycia średniakiem. I średnio to na razie wychodzi, bo przebłyski raz na kilka lat to jednak za mało. I to porównanie wyceny Legii do Ipswich z League 1 jednak nietrafione w kontekście, w którym napisałeś :D

Komentowany temat: Nerwowa końcówka na życzenie: Spurs 2-3 Arsenal 06.05.2024, 16:17

@pioafc napisał: "Jak nic nie ugra w przyszłym roku - żegnamy Mikela"


Ja to bym pożegnał, ale ciebie, bo nóż się w kieszeni otwiera i jedzenie cofa do przełyku, jak człowiek do obiadu czyta takie komentarze. Jak można być takim ślepcem? Nie pojmuję, naprawdę nie pojmuję, że wciąż są tacy ludzie jak ty, którzy zachowują się, jakby na głowę upadli, a w najlepszym przypadku po prostu nie pojmowali rzeczywistości, z jaką Arsenal musi się mierzyć w tej lidze. Proszę, napisz, że wypiłeś za dużo, wygłupiłeś się tym komentarzem i żartowałeś, bo po prostu nie wierzę, że w obecnej sytuacji, w jakiej jest Arsenal, można stawiać jakieś absurdalne i żałosne "ultimatum" Artecie. Naprawdę, zastanów się trochę co wypisujesz.

Nie ma progresu? Człowieku, czy ty właśnie z jakiejś jaskini wyszedłeś?

Komentowany temat: Nerwowa końcówka na życzenie: Spurs 2-3 Arsenal 05.05.2024, 10:40

Pep Guardiola to rewelacyjny trener, jeden z najlepszych w historii, czy to się komuś podoba, czy nie.

Ciekawe dlaczego tak wiele osób chciałoby, żeby już odszedł z tego City, żeby mu się to znudziło i zostawił nas wszystkich w spokoju. No ciekawe dlaczego. Może dlatego, że jest szansa, że kolejni trenerzy nie ogarną i totalna dominacja City się zakończy? Bo nie każdy trener poradzi sobie z tyloma gwiazdami w zespole? Nie każdy trener nadaje się do pracy pod tak gigantyczną presją wyników, które mają być na już? Nie każdy trener dobrze ustawi drużynę, dysponując gwiazdami? Nie każdy trener wyda dobrze pieniądze na odpowiednie wzmocnienia? Bo wydawać pieniądze jest łatwo, ale Pep dokonuje zazwyczaj dobrych transferów, czyli mając dużo pieniędzy, wydaje je mądrze i kupuje takich graczy, którzy są mu potrzebni. Na przykładzie United czy Chelsea można stwierdzić, że samo szastanie pieniędzmi i wydawanie grubych milionów nie musi nic dawać.

Mnie to od zawsze śmieszy ta narracja, że Pep to tak naprawdę przeciętny trener, tylko wygrał los na loterii i dziwnym trafem, no cuda, cuda ogłaszają, wszystkie najlepsze kluby świata go chcą zatrudnić. Tak więc ma najlepszy skład, najwięcej kasy i sobie wygrywa te ligi, dominuje ze swoimi zespołami latami rozgrywki, no bo przecież mu się tylko pofarciło. Gdyby tylko dać Smudę do Barcelony w 2008 roku, osiągnąłby dokładnie to samo. No bo przecież Messi, Xavi, Iniesta, samograj. W Bayernie i City tak samo, Czesia Michniewicza wrzucić, bez różnicy. Zdominowaliby Bundesligę i Premier League przeciez tak samo, no bo kluby samograje. A Pepa to zesłać do Motoru Lublin za Feio, o, to byłby dopiero sprawdzian. Jak zrobi awans, wygra Ekstraklasę i awansuje do LM w przeciągu 2 lat, to dopiero będzie oznaczało, że jest dobrym trenerem. No i po 3 latach to już musi być conajmniej półfinał LM. No bo taka jest często spotykana narracja względem Guardioli.

Tylko, że prawdziwa piłka nożna, to nie jest FIFA. Mam wrażenie, że ludzie, którzy tak komentują, to jakieś dzieciaki, które sobie ustawią w FIFIE budżet bez ograniczeń, nakupią 30 gwiazd piłki, ustawią, rozpędzą się Mbappe, wygrywają każdy mecz 10:0 na Amatorze i myślą, że to takie proste zarządzać gigantycznym klubem z galaktycznym składem. No bo tam wcale nie ma presji wyników, wcale nie ma oczekiwań kibiców na całym świecie, zarząd i szefostwo niczego nie oczekują, a piłkarskie gwiazdki to są potulne baranki, którym wystarczy rozpisać na tablicy markerem, że bramkarz ma łapać piłkę, obrońca wybijać piłki, a napastnik strzelać gole i już, gotowe. Tyle z roboty takiego Pepa, prawda?

Ja nie rozumiem zatem co te Bayerny, Barcelony i City widzą w tym Pepie. Naprawdę, po co mu płacić tak gruby hajs za trenowanie, skoro można zatrudnić kogokolwiek tak naprawdę i zapłacić mu 1/100 temu, co Pepowi? Same oszczędności, a wynik przecież będzie taki sam, bo w końcu mowa o samograjach i nieograniczonym budżecie. No ciekawe dlaczego tak to nie wygląda i zatrudniają akurat Pepa, żeby to on wydawał te pieniądze i budował drużynę, a nie pierwszy lepszy gość z wygwizdowa jakiegoś.

I dlaczego niby Pep miałby przechodzić do jakiegoś średniaka czy słabego klubu? Żeby co? Udowodnić jakimś idiotom z internetu, że jest dobrym trenerem? On nic nie musi nikomu udowadniać. Już na stałe zapisał się do historii wielkiego futbolu i nic tego nie zmieni. Lecz nawet gdyby przeszedł do jakiegoś klubu pokroju Wolves, Celty Vigo czy Augsburga, i nic by nie wygrał z tym klubami, to do ciężkiej cholery co z tego? Już pomijając sam sens trenowania przez Pepa takich klubów, ale to miałoby świadczyć, że jednak jest słabym trenerem? Gdyby dać do tych klubów Wengera, Fergusona, Kloppa, Guardiolę, Mourinho i Ancelottiego w prime na raz, to nie byłoby żadnej gwarancji, że cokolwiek wygrają. Bo to tak nie działa po prostu.

Trener z najwyższej półki jest zatrudniany w klubach z najwyższej półki, dysponującymi największymi budżetami i najlepszymi piłkarzami. Naprawdę, tak trudno to pojąć?

Komentowany temat: Nerwowa końcówka na życzenie: Spurs 2-3 Arsenal 29.04.2024, 20:16

@Jogurt napisał: "jezeli aktualny arsenal - z mlodym skladem, grajacy ladna dla oka pilke - nie zdobedzie mistrzostwa/lm, to czym bedzie sie roznic od arsenalu w latach 2010 - 2015?"

Tym, że obecny Arsenal rozbudził emocje oraz nadzieje jakich nie było od wielu, wielu sezonów. Drugi rok z rzędu do samego końca liczymy się w walce o mistrzostwo. Rzucamy wyzwanie absolutnemu gigantowi budowanemu od kilkunastu lat, który zdominował Premier League. Awansowaliśmy do 1/4 LM pierwszy raz od 14 lat. Przed meczem z Bayernem byliśmy stawiani w roli faworyta chyba po raz pierwszy, a dwumecz przegraliśmy zaledwie 1 bramką. Skład jest młody, ma ogromny potencjał i jestem pewny, że jeśli nie w tym sezonie, to w przeciągu 1 roku lub maksymalnie 2 lat zrzuci City z tronu. W sezonie 2015/2016 kiedy zdobyliśmy wicemistrzostwo - nie byliśmy tak blisko triumfu, jak w poprzednim i w obecnym sezonie, a wtedy rywalizowaliśmy tak naprawdę nie z City, tylko z Leicester City.

Różnica w potencjale, grze, punktowaniu w lidze i mentalności jest tak czy inaczej kolosalna, to jest przepaść - na korzyść obecnego składu.

Komentowany temat: Nerwowa końcówka na życzenie: Spurs 2-3 Arsenal 29.04.2024, 08:42

Szkoda wczorajszego meczu Nottingham, bo City było spokojnie do zatrzymania. Dlatego trzeba skupić się na sobie i po prostu wygrać wszystko, co mamy do wygrania. Myślę, że skoro Nottingham mogło się postawić i tworzyć doskonałe sytuacje strzeleckie, to i Fulham u siebie może, a tym bardziej Tottenham.

Ja nie wierzę w te bajki o tym, jak to Tottenham celowo się podłoży w meczu z City, byle Arsenal nie zdobył mistrzostwa. Dla mnie to absurd.

Po pierwsze oni do końca sezonu mogą nie być pewni o 4. miejsce. Mają dwa mecze mniej niż Villa, ale nawet jeśli wygrają, to i tak mogą być 1 pkt za Villą, jeśli dobrze patrzę. Oczywiście dużo zależy też od jej wyników, ale też i Tottenham może się gdzieś wyłożyć. Mają mały margines błędu, jeśli chcą być pewni TOP 4, szczególnie po wczorajszej porażce. Nie sądzę, żeby do meczu z City mieli zaklepaną LM, a to jest ich chyba główny cel w tym sezonie.

Po drugie - przecież to są chyba mimo wszystko poważni, profesjonalni sportowcy, którzy wychodzą na każde spotkanie, w szczególności przed własną publicznością, żeby je wygrać. Jestem również pewny, że w zdecydowanej większości piłkarze Tottenhamu nie są kibicami Tottenhamu, zatem raczej mają trochę wywalone kto tego mistrza zdobędzie. A nawet jeśli nie do końca tak jest, to mają swoje cele i żeby je zrealizować, muszą wygrywać wszystkie mecze. Inaczej jaki jest sens w ogóle grania w piłkę na takim poziomie? Postecoglou powie im, "chłopaki, grajcie na 20%, bo Arsenal ma szansę na mistrzostwo?" No chyba nie. To co, zmówią się na whatsappie i nie posłuchają trenera? No raczej też nie. Mają zagrać w każdym meczu na 100% i pewnie zagrają.

Tottenham ma patent na City, potrafi im punkty zabierać, tak więc myślę, że spokojnie możemy liczyć na to, że i tym razem to zrobią. Chyba nie poświęcą grania w LM dla tego, by Arsenal nie zdobył mistrzostwa, a mówię, oni raczej nie mogą być pewnie 4. miejsca do meczu z City. No chyba, że Villa odwali jakiś syf i zacznie wszystko przegrywać od teraz.


Tak więc te wszystkie bajki o tym, jak to Tottenham się celowo podłoży City, można na razie schować głęboko w ciemnemy zakamarku.


Niestety to co wiem na pewno, to to, że United nam się nie podłoży, mimo że na LM szans już nie mają i to będzie arcy trudny mecz, bo mogliby być w najgorszej formie od 100 lat, a i tak na Old Trafford zawsze potrafią znaleźć na nas sposób. Mam nadzieję, że przełamiemy tą niemoc na tym stadionie.

Komentowany temat: Nerwowa końcówka na życzenie: Spurs 2-3 Arsenal 28.04.2024, 17:15

@zonadlapersiego napisał: "Havertz nijak sie nie broni. W porownaniu z Giroud jest o wiele slabszy, a wtedy w panice szukaliśmy napastnika. Change my mind"

Kup sobie okulary albo zrozum piłkę nożną. Change my mind.

Komentowany temat: Arteta po meczu z Chelsea 24.04.2024, 16:12

"O sytuacji Pochettino w Chelsea"

Zdaję sobie sprawę, że dziennikarze od zawsze zadają takie pytania trenerom, czyli "co sądzisz o innym trenerze", licząc pewnie po cichu, że ktoś gdzieś wbije jakąś szpileczkę, ale dla mnie to są najbardziej bezsensowne pytania, jakie można zadać trenerowi ;p

Wiadome jest, że w 99.9% przypadków odpowiedź 99.9% trenerów będzie grzeczna, dyplomatyczna, po prostu nudna, nawet jeśli myśli co innego w rzeczywistości. No bo co ma powiedzieć? Że Pochettino nie daje rady? Że jest słaby? Że powinni go zwolnić? Zawsze te same pytania i zawsze te same odpowiedzi. Nawet jakby Chelsea była na 20. miejscu z 5 pkt i bilansem bramkowym -100, to Arteta odpowiedziałby dokładnie to samo - czyli wykonuje dobrą robotę, jest fantastycznym trenerem, widać progres, na pewno będzie lepiej.

"Miejmy nadzieję, że sytuacja się odwróci i będzie tak, jak na to zasługuje".

Nie no, ale to nie do mnie tak. Do mnie nie. Gdzież tam mieć nadzieję, że sytuacja w Chelsea się poprawi. Mikel, wszyscy wiedzą, że kłamiesz :D

Komentowany temat: Nadrabiamy zaległości: Arsenal vs Chelsea 24.04.2024, 13:43

@stanyal:

Dobre, dobre :D Zaśmiałem się głośno ;)

Komentowany temat: Nadrabiamy zaległości: Arsenal vs Chelsea 24.04.2024, 13:34

@Ashmadia napisał: "Coś przeskoczyło i dostałeś tylko jednego XD. Przepraszam"

Spoko, luz - nie masz za co przepraszać :D

@miki9971 napisał: "+10, tyle się udało. O to , to !"

Dzięki :P Oj, ale mógłbym dostać i 0 plusów, ale musiałem z siebie pewne sprawy wyrzucić, bo siedziało to we mnie od wczoraj, tak więc ulżyło mi. Starałem się nikogo nie urazić, ale po prostu nie rozumiem niektórych osób i tyle :)

Komentowany temat: Nadrabiamy zaległości: Arsenal vs Chelsea 24.04.2024, 13:09

Kilka przemyśleń po wczorajszym meczu (i nie tylko).

1. Zagraliśmy fantastyczne spotkanie, o jakim w zasadzie marzyłem od wielu, wielu lat - czyli pokonaliśmy wysoko wielkiego rywala z "dawnego TOP 4". My dostawaliśmy bęcki od United, Chelsea czy Liverpoolu wielokrotnie, a kiedy my wygrywaliśmy, to jednak skromnie, albo nie można było nazwać tego pogromem, czyli 3:1, 3:0, 4:1, 5:3 itd. Wczoraj to takie "mini marzenie" się spełniło, w końcu zlaliśmy na kwaśne jabłko kogoś takiego. I nie obchodzi mnie, że Chelsea ma swoje problemy i nie jest tak mocna jak kiedyś. 5:0. To mówi samo za siebie. Teraz czas na zrobienie jajecznicy w kurniku oraz odczarowanie tego przeklętego Old Trafford.

2. Szkoda, że nie udało się wyrównać albo nawet przebić 6:0 z tysięcznego meczu Wengera, bo była ku temu znakomita okazja, ale nie popadajmy też w jakieś paranoje. 5:0 to też fenomenalny wynik, który zapisze się złotymi zgłoskami w historii naszego klubu. Mimo wszystko Martinelli mógł to skończyć w doliczonym czasie.

3. Niedosyt po wyniku 5:0 z Chelsea, remisie 2:2 z Bayernem u siebie, odpadnięciu z ćwierćfinału LM po meczu na styku zakończonym wynikiem 3:2, kiedy to nie graliśmy w tej LM od 7 lat, a w 1/4 LM od lat 14 - pokazuje jedno - ten klub zrobił kolosalny progres.

4. Minusem wczorajszego spotkania, oprócz oczywiście tego, że nie udało się wygrać wyżej, może być to, że i tak za duzo Chelsea pozwoliliśmy i rozdawaliśmy im prezenty. Nasza obrona w tym sezonie jest oczywiście fantastyczna jeśli chodzi o całokształt, mamy najwięcej czystych kont, najmniej bramek straconych, jednak zdarzają się dziwne odpały, kiedy to podłączamy przeciwnika pod prąd i dajemy im nadzieję na cokolwiek, podczas gdy to my dominujemy w spotkaniu. Tak było w domowym meczu z Bayernem, tak było i wczoraj, z tą różnicą, że na nasze szczęście po boisku nie biegali tym razem Gnabry, Sane i Kane, a Jackson i inne niebieskie klauny. Chelsea mogła coś strzelić, a nawet powinna, a można było takich błędów uniknąć. Może tu chodzi o koncentrację kiedy całkowicie tłamsimy rywala.

5. Nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy po meczu z Villą wypisywali teksty w stylu, że już nie mamy szans na mistrzostwo, Arteta nie dojechał, z Artetą nic nie ugramy, a najśmieszniejsze to były jakieś ultimatum niektórych, że teraz, to jeszcze odpuści Artecie, ale za rok jak nic nie wygra, to papa, a w lecie zarząd powinien postawic mu poważne cele :D :D :D Ja rozumiem, że kibic ma z reguły krótką pamięć, ale na litość boską, pierwsza porażka w lidze od kilku miesięcy i nagle sytuacja z fantastycznej robi się dramatyczna, ze skrajności w skrajność. No ludzie, tak to nie działa. Uważam, że rozgrywamy bardzo dobry sezon i ani odpadnięcie z LM w 1/4, ani ewentualne wicemistrzostwo nie sprawią, że uznam, że to było słabo.
Tylko ślepiec lub zaślepiony jakąś toksyczną nienawiścią hipokryta mógłby stwierdzić, że Arteta wykonuje złą pracę. Progres jest kolosalny, wciąż walczymy o mistrzostwo i jeszcze kilka lat temu pocięlibyśmy się tutaj wszyscy, żebyśmy byli dokładnie w tym miejscu, w którym jesteśmy. Polecam więc niektórym się zastanowić nad tym.

6. Doskonałym dowodem na to, że niektórym osobom mama powinna odłączać internet od komputera w czasie meczów, albo admini powinni dawać profilaktycznego bana na komentarze w tym czasie, jest to, jak niektórzy cisną piłkarzy w trakcie trwania spotkań. Ja w czasie meczów bardzo rzadko coś piszę, głównie odświeżam stronę. No to weźmy takiego Havertza z wczoraj. Okej, zmarnował chłopak kilka dobrych sytuacji. No i przecież niektórych tak paluszki swędzą, że nie potrafią się oprzeć w wypisywaniu tych bredni. Kaleka, won, wtopa, flop, "ja wiedzioł, że on się nie nadaje", zejdź z boiska, zmarnowana kasa itd, itd, itd. Ja rozumiem, że w czasie spotkania emocje są silne, ja też za głowę się łapałem wczoraj, gdy Kai podjał złą decyzję. Natomiast kompletnie nie rozumiem sensu wypisywania takich bredni na stronie. Potem chłop strzela 2 bramki, zalicza generalnie BARDZO DOBRE spotkanie, wykonuje tytaniczną pracę w pressingu i robotę, której na pierwszy rzut oka może i nie widać, a na niego spływa nie tyle krytyka, bo skrytykować za słaby występ można zawsze i każdego, ale zwyczajny, obleśny, toksyczny hejt.

Nikt nie mówi, że jak ktoś coś spartaczy, to należy go klepać po pleckach, ale no jak się coś spierniczy w robocie w biurz przykładowo, to chyba nikt nie chciałby, żeby przełożony czy koledzy z pracy od razu kazali mu "won", albo że się do niczego nie nadaje, czy że jest jakąś pomyłką i wtopą. Krytyka tego, że Kai ma problem z wykańczaniem akcji to jedno i można mu to zarzucić, ale wypisywanie bredni w 30 minucie, no to jest trochę słabe.

Potem chłop strzela te 2 bramki i lamusy dupa cicho, wielki Kai Havertz, każdy w niego wierzył, o, już się jednak nadaje i już nie won, nie jest kaleką i nie jest flopem, na którego poszło tyle kasy.

Może warto z tego wyciągnąć wniosek, że nawet jak komuś coś nie wychodzi podczas meczu, to zanim każe mu się z klubu czy składu oddalić, można poczekać do zakończenia spotkania i ewentualnie wtedy ocenić występ piłkarza? Bo jednak wypisywanie takich toksycznych wypocin w trakcie meczu rodzi ryzyko, że jeden z drugim się ośmieszycie, kiedy piłkarz jednak coś dobrego zrobi i ups, trochę głupia sprawa, co nie? Czy to takie trudne, wytrzymać i nie napisać nic w stylu kaleka, wtopa czy flop, jak ktoś zmarnuje dobrą szansę? Czy przekracza to poza wasze możliwości, bo wam żyłka pęknie?

7. Martinelli. Jest bez formy, bez rytmu i to bardzo widać. Mam wrażenie, że ubyło mu trochę takiej pewności siebie i arogancji. Można się na niego wkurzać, można go krytykować, jasne. Ale sprzedawać? No przeciez ja nie wierzę w co to czytam u niektórych osób. Przecież ten chłopak ma jeszcze 22 lata :D Gdzie go sprzedać? Po co? Dobrze się czujecie, wy, co tak piszecie? Spokojnie, on wróci do formy i wtedy znowu zaczniecie piać z zachwytu jakiego to wspaniałego i pięknego Gabiego nie mamy.

Komentowany temat: Nadrabiamy zaległości: Arsenal vs Chelsea 24.04.2024, 11:16

@cizemek napisał: "Od kąd ten odriscoll poszedl do united"

Odkąd* ;)

A bo Odriscolle jakoś tak mają. Nie kojarzy mi się dobrze to nazwisko. Kto grał w RDR2 ten wie o co chodzi :)

@executer1 napisał: "Liga angielska jest po prostu przereklamowana. To nie City jest takim hegemonem tylko pozostałe ekipy są beznadziejne, dlatego na tle pozostałych wyglądają na nie do pokonania.
Stąd też nasz obraz na ich tle jest zakłamany"


Sezon temu też tak uważałeś? Lepiej ogarnij sobie jak wyglądały ostatnie lata w wykonaniu angielskich drużyn w LM, LE itd. Takie pieprzenie, tak samo jak gadanie sezon temu, że liga hiszpańska jest przereklamowana. Zresztą w tym sezonie nie? Barca odpadła, Atletico odpadło. Włochów w ogóle nie ma. To teraz liga niemiecka taka ubera silna? Czy kto, bo nie rozumiem? Co sezon inna liga jest potężna, a inne śmieszne? Czy nie wiem, jedna liga ma dominować jedne rozgrywki przez 100 lat i to dopiero nie będzie oznaka "przereklamowania"?

Sezon temu mówili, że Włosi sie obudzili i potężna Serie A. A tu ćwierćfinały i żadnej włoskiej ekipy. I to ma niby oznaczać, że Serie A jest fatalna? Za sezon będzie na odwrót i znowu narracja, że Serie A potężna.

City odpadło po karnych i już liga angielska przereklamowana, bo potężny Real w karnych wygrał, będąc jedyną hiszpańską ekipą w półfinale.

Jak ligę wygra dajmy na to PSG, to wtedy będziesz pieprzył, że Ligue jest potężna, a wszystkie inne ligi przereklamowane?

Żenują mnie takie *******ety.

Komentowany temat: Nie tak to miało wyglądać. Arsenal 0-2 Aston Villa 15.04.2024, 20:14

@MarkOvermars napisał: "Mistrza straciliśmy bo nie wierzę zev wywieziemy komplet pkt z takich meczy jak z Chelsea, Totkami czy z Old Trafford."

A gdybyśmy wygrali z Villą i nadal byli liderem, to też uważałbyś, że straciliśmy mistrza? No przecież wciąż czekałyby nas takie same mecze, o taką samą stawkę i o tej samej skali trudności, będąc tylko 1 pkt przed City, które z pewnością mogłoby wykorzystać każdą naszą przyszłą wpadkę xD Co to za pierdzielenie niektórych w ogóle, to w pale sie nie mieści.

Komentowany temat: Nie tak to miało wyglądać. Arsenal 0-2 Aston Villa 15.04.2024, 16:05

@Nicsienieda napisał: "Jedziemy cienki Bayern we wtorek 0:3, City przegrywa 10:0 z Nottingham i mamy dublet."

Ale to jak wygramy z Bayernem, to coś wygrywamy? Bo wydawało mi się, że przechodząc Bawarczyków to awansujemy "dopiero" do półfinału.

A City nie musi przegrywać z nikim. Dlaczego niby 10:0 skoro mamy lepszy bilans bramek i tak i dlaczego akurat z Forest? xD Wystarczy remis, np. z Brighton. Przy naszym zwycięstwie z Wolves wracamy na 1. miejsce.

Przede wszystkim trzeba ochłonąć i dalej wierzyć. Wczoraj po meczu targany silnymi, negatywnymi emocjami przeszło mi przez myśl, że teraz tylko wpiernicz od Bayernu i możemy kończyć sezon. Ochłonąłem i wcale nie trzeba tak dramatyzować.

To, że nie ugramy kompletu punktów do końca sezonu, to było niestety dość pewne i należało się z tym liczyć. Wieszanie psów na Artecie i drużynie w takim momencie jest moim zdaniem zbyt szybkie. Sytuacja w lidze zmienia się z tygodnia na tydzień. Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że faworytem jest Liverpool. Później przez chwilę my mieliśmy wszystko w swoich rękach, a teraz jest to City. Kto wie co będzie za tydzień? Co w przypadku, kiedy ogramy Wolves, co wcale nie będzie łatwe, a City zremisuje z Brighton, co nie jest nierealnym scenariuszem? I w ogóle kto spodziewał się, że Live przegra z Palace na Anfield? Poczekajmy z osądami, bo za tydzień narracja może być całkowicie odmienna. Jeśteśmy w grze zarówno o mistrzostwo Anglii, jak i o triumf w Europie i wczorajsza porażka nie musi niczego przekreślać. Tutaj 1 mecz, 1 kolejka, mogą odwrócić wszystko do góry nogami.

Wierzę, że przejdziemy Bayern, wierzę, że City potraci jeszcze punkty i wierzę, że do końca sezonu będziemy naciskać. Szanse na mistrzostwo spadły, ale nie można mówić, że już po wszystkim. Kto wie, czy losy mistrzostwa nie rozstrzygną się w ostatniej kolejce?

Dlatego trzeba przełknąć gorzką pigułkę jaką nam zafundowała w tym sezonie Aston Villa i jechać dalej. Mam nadzieję, że drużyna się podniesie, bo jesteśmy w stanie to zrobić.

Komentowany temat: Zadomowić się w czołówce Europy: Arsenal vs Bayern 09.04.2024, 21:59

@Pires9999 napisał: "Kawior drewno 1 bramka jego."

Co ty pierniczysz? Okulary sobie kup jeśli uważasz, że 1 bramkę zawalił Kiwior. Raya i Gabriel koszmarne błędy, a ty tu Kiwiora wskazujesz. Oślepłeś?

Komentowany temat: Wyjazd na południowe wybrzeże: Brighton vs Arsenal 07.04.2024, 17:29

@Rynkos7 napisał: "Nie wiem czemu, ale najbardziej mi w tym szkoda Ten Haaga (możecie się śmiać)."

Nie będę się śmiał, ale się dziwię. Za to jak jest odklejony ten facet, jakie głupoty mówi na temat rywali, a w szczególności o Arsenalu, pokazując tym samym zero szacunku, nie jest i nie będzie mi go szkoda. Ten gość jest obrzydliwym hipokrytą, który nie umie przyjąć na klatę porażki, tylko zawsze problemów szuka u kogoś innego, ale nie w sobie. Dla mnie może przepaść w otchłani jakichś peryferii futbolu, żeby nie trzeba było oglądać jego facjaty na najwyższym poziomie.

Komentowany temat: Mecz bez historii: Arsenal 2-0 Luton 04.04.2024, 21:35

@Freo98 napisał: "Jakiś następny wygrają i Erik żeby został i tak w kółko xd"

Z Liverpoolem wygrają :D :D

Komentowany temat: Mecz bez historii: Arsenal 2-0 Luton 04.04.2024, 21:21

@FlameDood napisał: "A za tydzień grają z live więc może jakiś remis uda im się wyciągnąć."

Grają w tym tygodniu przecież, w niedzielę.

Komentowany temat: Pozostać liderem: Manchester City vs Arsenal 30.03.2024, 21:53

@pLYTEK napisał: "Bayern jest do ogrania, 13 pkt straty do lidera to nie przypadek, nie ma się czego bać"

Jasne, że są do ogrania i nie nasi nie powinni wyjść na miękkich nogach, ale Bayern to Bayern, nigdy nie można zlekceważyć. Ligę już właściwie przegrali, więc mogą rzucić wszystkie siły na LM. Na pewno będą dodatkowo zmotywowani, żeby nie zakończyć sezonu bez żadnego trofeum, bo to Bayernowi raczej się nie zdarza.

Komentowany temat: Arsenal vs Bayern w ćwierćfinale Ligi Mistrzów! 25.03.2024, 07:34

@D14 napisał: "Oglądacie Arsenal Woman na viaplay? W szoku ja, jakie tam akcyje odchodzą. Arsenal ciśnie niesamowicie. Z taką gra to one by legie rozjechały xD"

Ja myślę, że Motor Lublin by je rozjechał i to tak koło piątki mogłoby się zakręcić. Ba, KTS Weszło byłoby zdecydowanym faworytem. Nie można w żaden sposób zestawić kobiecego futbolu z męską piłką. Nie chodzi tutaj nawet o umiejętności techniczne, ale po prostu fizyczność. Mężczyźni w zdecydowanej większości przypadków po prostu niszczą kobiety pod tym względem. Poczytaj sobie jak np. mistrzynie świata w piłce nożnej Amerykanki, dostały lanie od 15 latków. Mistrzynie świata. Od 15 latków. Albo jedna z najlepszych drużyn kobiecych w Polsce Medyk Konin, dorosła drużyna, przegrała z juniorami Górnika Konin 6:0. GÓRNIKA KONIN. Z Juniorami. Człowieku. To jest inny level, inna półka.

Szanuję naszą kobiecą drużynę, fajnie, że wygrywają i oby im się wiodło jak najlepiej. Nie odbieram kobietom prawa do uprawiania tego sportu. Natomiast zachwycać się tym można tylko w granicach kobiecej piłki, gdy grają z innymi kobietami. Wszelkie porównania do męskich drużyn są śmieszne. Dlatego jak ktoś pisze, np. po nieudanych meczach reprezentacji Polski mężczyzn, że np. piłkarki by lepiej zagrały, no to kisnę. Drużyna złożona z 10 Bednarków i Pawełka na bramce w najgorszej formie wygrałaby 10 na 10 meczów z najlepszą drużyną kobiecą w Polsce. Tyle.

A najgorsze, że feministki chcą, by kobiety piłkarki zarabiały tyle samo co piłkarze :D No to to jest dopiero beka. Temat rzeka zresztą.

@Gunner27 napisał: "Ehhh no potrzebne było to zgrupowanie reprezentacji teraz jak nie wiem co. Obu Panom życzę szybkiego powrotu do zdrowia"

No pewnie, że niepotrzebne. Najlepiej w ogóle niech reprezentacja Anglii nie gra żadnych meczów do Euro, bo na co komu jakieś przygotowania do turnieju, który chce się wygrać.

Komentowany temat: Arsenal vs Bayern w ćwierćfinale Ligi Mistrzów! 15.03.2024, 21:37

Ja jestem zadowolony z losowania. Przez kilka lat na tej stronie wszyscy, lub prawie wszyscy, narzekaliśmy na Ligę Europy i marzyliśmy o powrocie na salony, do najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych w Europie. Brakowało nam tych ogromnych emocji związanych z rywalizacją z najlepszymi, z potęgami. W końcu udało się wrócić do LM, faza grupowa i co? Praktycznie same narzekania, że grupa słaba, bo na poziomie LE. Później wylosowaliśmy Porto i pojawiały się zdania, że znowu rywal taki se, że to nie szlagier i takie tam. Teraz wylosowany Bayern w drabince z Realem i City i znowu niektórzy narzekają, tym razem, że może być za trudno :D No nie dogodzisz... Ja przez te wszystkie lata marzyłem o tym, żeby znowu poczuć ten dreszczyk emocji i skrzyżować miecze z prawdziwą europejską potęgą. Po to gra się w LM, dla takich właśnie spotkań. Bayern to bardzo wymagający przeciwnik, potężny rywal, który wielokrotnie z nami wygrywał i to wysoko, a jeżeli uda się ich przejść, to kolejna wielka potęga czeka w półfinale. No i o to chodzi. To jest Liga Mistrzów i po to tutaj wróciliśmy, żeby grać z rywalami na poziomie Ligi Mistrzów, a nie Ligi Europy. To była kwestia czasu, kiedy trafimy na potentata. My sami chyba wszyscy marzymy tutaj o dołączeniu do elitarnego grona klubów Europy i żeby to zrobić, trzeba wygrywać z takimi przeciwnikami, a żeby wygrywać, trzeba z nimi zagrać. Wiadome, że może być porażka, jak nie tutaj, to w półfinale, tylko jeśli mamy mieć podejście, że beznadziejne losowanie, no to w ogóle czemu mamy marzyć o wygraniu LM? Po co w niej w ogóle grać w sumie, skoro się boimy. A to może zmienić narrację i sprawić, by wszyscy bali się nas? Bo wydaje mi się, że to jest cel Artety i drużyny. Nie wiem co wyjdzie z tego dwumeczu, ale na pewno cenne doświadczenie. Bayern je ma, nasza młoda drużyna nie. Jednak umiejętności mamy na bardzo zbliżonym poziomie, więc moim zdaniem dużo będzie zależało od głowy i formy dnia. Ja wierzę, że damy radę.

Uważam, że 55% Bayern, my 45% i to tylko ze względu na doświadczenie Bayernu. Pozostałe kwestie są według mnie albo wyrównane, albo na naszą korzyść. A to, że wielu uważa, że jesteśmy minimalny faworytem? Spoko. Nie muszę się z tym zgadzać, ale rozumiem też i takie rozumowanie.

Komentowany temat: Awans po rzutach karnych! Arsenal 1-0 (4-2 k.) FC Porto 14.03.2024, 16:58

@Oldgunner3 napisał: "stawiałbym może na Farselonę ze względu na ich wielki stadion który jest jakimś handicapem"

Przecież Barcelona nie gra aktualnie na Camp Nou (bo zakładam, że o ten stadion Ci chodzi). Grają na 55-tysięczniku De Montjuic. Ten obiekt zdecydowanie nie posiada takiej magii i jest prawie o połowę mniejszy niż Camp Nou. Nie sądzę, żeby to był dla Barcy handicup, wręcz może to działać na jej niekorzyść.

Co do faworytów, to z TOP 3 się zgadzam. City/Real/Bayern. City i Real nie trzeba nic dodawać, a z Bayernu można się śmiać, że w lidze mistrza oddadzą Bayerowi, ale mogą być bardzo groźni i mogą mieć podwójną motywację do osiągnięcia sukcesu w LM.

Następny mecz
Ostatni mecz
Everton - Arsenal 5.04.2025 - godzina 13:30
? : ?
Arsenal - Fulham 1.04.2025 - godzina 20:45
2 : 1
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
DrużynaMWRPPkt
1. Liverpool29217170
2. Arsenal301710361
3. Nottingham Forest30176757
4. Chelsea29147849
5. Manchester City29146948
6. Newcastle28145947
7. Brighton291211647
8. Fulham30129945
9. Aston Villa29129845
10. Bournemouth29128944
11. Brentford291251241
12. Crystal Palace28109939
13. Manchester United301071337
14. Tottenham291041534
15. Everton29713934
16. West Ham30971434
17. Wolves30851729
18. Ipswich29381817
19. Leicester29452017
20. Southampton2923249
ZawodnikBramkiAsysty
Mohamed Salah2717
E. Haaland213
A. Isak195
C. Wood183
B. Mbeumo155
C. Palmer146
Y. Wissa142
O. Watkins136
Matheus Cunha134
J. Kluivert126
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
Publicystyka
Wywiady