Komentarze użytkownika malyglod
Znaleziono 6675 komentarzy użytkownika malyglod.
Pokazuję stronę 1 z 167 (komentarze od 1 do 40):
Ja polecić szczerze mogę Rudzkiego i jego Kick Off na YT.
Nie przepadałem za nim samym bo wydawał mi się nieco zarozumiały i krzywo patrzący na Arsenal, ale po książce Zapiski z Królestwa zmieniłem zdanie o nim.
Wiedza, elokwencja, dystans. Pasjonat angielskiej piłki. Potrafi z dystansem patrzeć i wyciągać wnioski. Przy tym nie goni za oglądalnością choć o nią dba. Dla mnie ekspert jeśli chodzi o PL.
Nie lubię tego ruskiego Kanału Zero. Tym bardziej że przez godzinę o La Lipie nawijali, normalne to to nie jest.
Najlepszy (póki co) zespół w najbardziej wyrównanej lidze na świecie, do tego finalista LM. Nasz bramkarz nie ma sezonu życia, on trzyma poziom przynajmniej 4 sezon.
Zbędny zawodnik.
Przecież świętowali zwycięstwo. Nie w całych rozgrywkach tylko w tym konkretnym, wiele ważącym meczu.
I za wsparcie w nim i w całych rozgrywkach podziękowali kibicom.
To mieli nie dziękować, czy tylko się ukłonić?
Widać ile ten mecz znaczył dla zespołu.
Wkurza mnie coś takiego.
Jakby w historii czy teraźniejszości piłki były tylko drużyny strzelające co mecz po 5 bramek.
Każdy chciałby grać widowiskowo, tylko co z tego skoro jedna z takich drużyn zawsze odpada?
Szkoda że nie dopowiedział, że albo albo PSG albo Bayern tego finału nie powącha bo gra jak gra.
Serio ktoś tu zwraca uwagę na to, że jego "kolegę" szczypie między pośladkami?
Zastanawiam się, kto z Arsenalu najbardziej zasługuje na miano piłkarza sezonu. Raya, Gabriel, Saliba, Rice a może ktoś inny?
Ja sam nie wiem, waham się między Gabrielem i Ricem.
Ale każdy z wymienionych ma naprawdę solidne podstawy do tego miana.
Mecz walki. Mamy finał!
JA polecam podcast Rudzkiego na YT. Z dystansem, wyważony, zawsze rzeczowy. Nic tylko słuchać/oglądać.
Świetna wiadomość! Im szerszy skład tym większa możliwość zaskoczenia rywala.
Wszystko fajnie się ułożyło, ale jeszcze trzeba swoje wygrać.
Nikt punktów nam za darmo nie da, tak jak nikt nie dał City.
Robić swoje i tyle. Każdy kolejny mecz jest o tytuł.
Tak to się kończy jak w klubie na dają managerowi spokojnie budować i od razu chcą sukcesów na już.
Decydenci w klubach to niby elita w garniturach, ale cierpliwość jak u właściciela Januszexu.
@kamo99111: graliśmy słabiej ale w takim długim sezonie słabsze okresy zdarzają się każdemu zespołowi. Arteta to ogarnął, mimo słabszej gry punkty były.
Być może Arteta nie rotował za wiele ale to on widzi zawodników na co dzień i raczej nikogo na siłę do składu nie wpycha jeśli w tym korzyści nie widzi.
Podejmuje decyzję i ponosi tego konsekwencje.
Nie lubię gdybać. Dla mnie inne zestawienia składu z np. Wisienkami mogły oznaczać lepszą grę ale mogły też mieć inne skutki. I w wygranych meczach nie dziękujesz trenerowi za zwycięski skład tylko pytasz czemu nie grali lepiej.
A może warto doceniać nawet po brzydkich zwycięstwach skoro się grami po porażkach?
Doceniasz Guardiolę ale w tej chwili Arteta jest na jego poziomie patrząc na ten sezon
Może nawet jest lepszy. Doceń to co masz a nie zastanawiaj się co by było,.bo tego nie będzie. Szkoda straconych punktów ale zawsze mogło być jeszcze gorzej.
@kamo99111: Guardiola też się myli. Inaczej nie oddałby mistrzostwa Slotowi w ostatnim sezonie.
Masz rację z kreatywnością.
Ale koniec końców liczy się wynik. My już nie raz pięknie przegrywaliśmmy.
Może sztab Arsenalu doszedł do wniosku że trzeba minimalizować ryzyko, może np. Zubi na treningach wygląda lepiej niż Skelly, może Norgaard boi się meczów o dużą stawkę i dostaje sraczki, a może Arteta po prostu bardziej ufa Hiszpanowi bo on lepiej rozumie jego taktykę?
My tego nie wiemy. Nie znamy iluś czynników wewnętrznych i oceniamy po efekcie, po.wyniku meczu.
A wyniki nie są złe, są bardzo dobre. Gra jest mało efektowna ale to nie jest jazda figurowa że musi być polot i ocena za wykonanie.
Tu trzeba robić swoje bo jest 60 męczy do rozegrania w sezonie.
Mecz meczowi nierówny.
Jest tak ogromnie wiele czynników wpływających na wynik że mówienie że to przez takiego zawodnika czy takie ustawienie coś przegraliśmy jest zwyczajnie głupie.
Saka z Atleti chyba źle korki dobrał i już niektórzy chcieli go sprzedawać. Gościa co grał pierwsze 20 minut po kontuzji.
Dziś pokazał, podobnie jak np. Trossard, że wnioski o danym graczu najlepiej wyciągać patrząc z nieco dalszej perspektywy.
Dla mnie osobiście nieco rozczarowujący jest Gyo. Nie dziś ale ogólnie. Po prostu liczyłem na nieco inny profil zawodnika.
Ale nigdy nie napiszę że to flop, a gry kombinacyjnej jeszcze się poduczy. Póki co daje radę, bo ani on w ten sposób nie grał jak Arsenal ani Arsenal w ostatnich sezonach nie miał tego typu gracza z przodu. To się po prostu dociera na naszych oczach.
I jest to z pewnością dobry napastnik, ale może być lepszy i dać nam.więcej radości jak choćby dziś gdzie pokazał mega zaangażowanie i doszły do tego liczby.
@kamo99111: ale zdajesz sobie sprawę że innym składem mogliśmy też tych punktów ugrać mniej?
Skelly jest nonszalancki. Kiedyś podobnie grał Song. Czasem się opłaca ale FM wymaga przede wszystkim pewności.
Jak to jest że część kibiców zamiast się cieszyć to zawsze szuka kogoś winnego.
Teraz Zubimendi, wczoraj Gyo, Trossard czy Madueke z Martinellim i Ode.
Nie czas sobie odpuścić szukania dziury w całym do końca sezonu?
@Mastec30: sezon trwa, póki co jest lepiej niż rok temu więc oglądaj cierpliwie.
@Marzag: może po.rostu byłes nieco rozpieszczony poziomem gry i tym top4
Przykład Tottenhamu czy Lisów pokazuje że każdy sezon to walka
Ciekawi mnie też co da satysfakcję malkontentom z tej strony?
4 trofea w tym sezonie to chyba był obowiązek
@thegunner4life: efekt był taki, że Arsenal zawsze grał o najwyzszą stawkę i zawsze czegoś brakowało.
Także nie zaklamuj rzeczywistości bo LM za Wengera to była oczywistosć tak jak wyjście z grupy. Poza ostatnimi chyba 2 sezonami.
Nie chce mi się dyskutować.
Pozdro w układaniu drzewek z nowymi zawodnikami i trenerami.
Na szczęście nie idziemy drogą Tottenhamu.
Zauważam, że (chyba to pokolenie które wyszło z gimbazy, ale mogę się mylić) sporo osób ma tendencję do postrzegania obecnego Arsenalu (a pewnie szerzej rzeczywistości) w kategoriach zerojedynkowych. Albo sukces albo klęska. Albo legenda albo niewypał.
Trochę dystansu.
Część naszych graczy jest po kontuzjach albo długich (jak Havertz) albo nawracających różnych urazach (Saka, Ode), więc ciężko o jakościową grę i formę co 3 dni.
Dla części graczy jest to naprawdę największe wyzwanie grać jako zawodnicy Arsenalu do końca o mistrzostwo najlepszej ligi.
Taki Eze czy Gyo może i byli świetni w poprzednich zespołach, ale tu im nikt z marszu gry nie gwarantuje, jest spora rywalizacja, oni są nowi w środowisku i jest to level hard.
I wg mnie dowożą, chociaż miło byłoby gdyby Gyo okazał się lepszy w grze kombinacyjnej i wyczuciu pod polem karnym, a nie chował się za nawet słabymi fizycznie obrońcami.
Fajnie byłoby jakby Ode grał na swoim wysokim poziomie przez 50 meczy w sezonie a nie sporadycznie dawał coś ekstra. Jakby Saka dawał liczby jakie były choćby w zeszłym sezonie, podobnie jak Martinelli, Trossard itd itd.
I mówienie Arteta out jest dla mnie szczytem głupoty i nieznajomości rzeczy.
Facet który Arsenal z powrotem wprowadził na najwyższy pułap, który jak równy z równym rywalizuje z najlepszymi od kilku sezonów, jest coraz bliżej wygrania ligi.
Przypomnę, że ani Wenger tego nie zrobił w ostatnich sezonach, ani Emery. A on podniósł zespół z totalnego rozkładu i zmienił jego mental, siłę psychiczną drużyny i praktycznie wszystkie jej ogniwa na te najwyższej jakości.
Oczywiście, brakuje nam ofensywy, czegoś ekstra. Przepychamy mecze, pragmatyzm zabił fantazję. I co z tego, skoro jest teraz realna szansa żeby się w końcu udało?
Przecież to nie od Artety zależała np. wczorajsza decyzja sędziego o wycofaniu się z podyktowania karnego.
Przecież nie on odpowiada za to, czy dany gracz uderzy 2 cm od światła bramki.
Patrzcie na całość, bez emocji.
Jesteśmy coraz bliżej, nie zawsze wszystko się zgrywa, raz obrona jest murem ale niedomagają skrzydła, raz to Raya staje na wysokości zadania albo któryś z graczy perfekcyjnie odnajdzie się w polu karnym przeciwnika.
W końcu wszystkie elementy zaskoczą. Nie można zawrócić jak 90% celu jest osiągnięte, jak droga jest już prawie pokonana, a szczyt tuż tuż.
Spokojnie. Doczekamy się i triumfów.
Spokojnie. Niech wróci do nas i walczy o skład. Na zmianę klubu ma czas.
Ale się nakręcacie na tego Gyokeresa.
Jakoś nikt szczególnie więcej goli nie strzela u nas, zarówno pomocnicy jak i skrzydłowi nawet się do niego nie zbliżyli.
Do tego Arsenal ma jeśli chodzi o bramki zdobyte drugi wynik w lidze.
Ciekaw jestem ile bramek by Was satysfakcjonowało?
Gyo dodatkowe 5 bramek, Saka, Martinelli, Ode też, Trossard ze 4 więcej, Rice czy Zubi ze 2 więcej?
Razem wychodzi 28 bramek więcej, czyli o 26 więcej niż City, mające super ofensywę...
JPRD... co wychodzę poczytać cokolwiek ciekawego to jest tylko lista narzekań.
Wygraliśmy mega trudne psychicznie spotkanie, przełamaliśmy złą passę, prowadzimy w lidze i teraz MC jest musi odpowiedzieć.
A tu wciąż litania żali
Ciężki mecz, taki na przełamanie i udało się dowieźć. Choć NU miało swoje okazje, my też swoje zmarnowaliśmy.
Widać, że z Saką, Havertzem czy Eze to inny zespół. Zobaczymy jednak szczególnie jeśli chodzi o Niemca jak się to ułoży, bo wydaje się, że znów wypada na długo.
Nie rozumiem niektórych naszych decyzji z przodu, np. Gyo szukający podania do środka zamiast uderzenia.
Czy bodajże Ode odgrywa do Zubiego mając wolnego Gyo.
Tym niemniej teraz MC jest znowu na musiku, bo my w tej kolejce zgarniamy 3 pkt.
@cieniak14: taaaaa.... Trzonem drużyny zazwyczaj są ci co grają najwięcej. Czy ich lubisz czy nie.
W zespole brakuje formy niektórych graczy (Ode czy Saki) i detali (bramkostrzelny napastnik, lepsze liczby lewej flanki) a tu głosy o odejściu trzonu drużyny - Arteta, Zubimendi czy Rice....
@ozzy95: dokładnie.
Co światlejsze kraje już dla dzieci i młodzieży tego g... zakazują.
Szkoda, że dorośli mają prawo kierować się swoim "rozumem", bo wielu to go używa sporadycznie.
Ale przecież poprzedni sezon nie ma tu znaczenia.
Równie dobrze mogę napisać, że po 38 kolejkach będziemy mieć np. 79 pkt. Czyli progres w stosunku do ostatniego sezonu i LM minimum półfinał.
Bardzo szybko niektórzy uznają ten sezon za stracony na 5 kolejek przed końcem.
@FlameDood: tylko że historia nie ma znaczenia jak zaczyna się mecz.
Ja z atutów MC widziałbym tak właściwie 2: doświadczenie niektórych graczy z podobnymi sytuacjami, Haaland.
Serio, obecnie jesteśmy najbliżej jak się da. 5 kolejek, tyle samo punktów, decydują bramki.
Wg mnie szanse są 45% dla nas a 55% dla MC.
Pozytywem może też być to, że w końcu to my gonimy a nie uciekamy. I tak naprawdę każdy mecz jest o wszystko, więc już nie mam kalkulacji tylko cały mecz na 100%.
Zastanowiłbym się nad wyciągnięciem z Brighton Kadioglu lub De Cuypera.
@losnumeros: sezon jeszcze trwa
@losnumeros: chyba nikt nie uważa że jest git ale to nie jest powód do napier... się kto ma racje i naśmiewania z siebie nawzajem.
Skoro się śledzi PL, to trzeba by nieco zluzować majty i biorąc pod uwagę jej nieobliczalność po prostu wstrzymać się z ocenami.
Co mi przyjdzie, że wyleję frustrację na Whita, Martinellego czy Mosquere a ktoś inny na Gyokeresa czy Odegaarda?
Większość użytkowników nie ma po 15 lat żeby się przekonywać czyja prawda jest na wierzchu. Czy może ma?
Jeszcze widzę lizanie ran po wczorajszym meczu na stronie nie minęło... I klasyczne szukanie winnych.
Serio chciałbym żeby MC straciło punkty z Burnley choćby po to, by niektórzy mogli ugryźć się w język i poczekać na koniec sezonu.
Wg mnie zagraliśmy dobry mecz i to detale zdecydowały o takim a nie innym wyniku.
Często tak jest i nikt potem nie pamięta, że ktoś był lepszy czy grał tak samo dobrze ale szczęścia brakowało. Wynik liczy się do tego stopnia, że obecnie nawet lidera tabeli, czyli nas, wyśmiewają na 5 kolejek przed końcem.
My z MC możemy przegrać, bo mimo słabszego sezonu mają wybitne indywidualności.
My nie powinniśmy przegrać w Bournemouth i tu jest problem.
I nie ma sensu winić Kaia, Artete czy Gyo i każdego pojedynczego gracza czy trenera.
To nie jest ten czas na rozliczenia.
Trzeba spiąć pośladki i walczyć o wszystko w następnych spotkaniach.
To jest PL i nawet wygrywając z City możemy przegrać z N'castle u siebie.
Podobnie Obywatele. Trzeba walczyć bo tu nikt nikomu punktów nie daje.
Trzeba wspierać zespół, kilka meczy jeszcze zostało do rozegrania.
Może nieco ciśnienie z nich zejdzie i zagramy lepiej niż ostatnie mecze.
Z MC było dobrze, ale wciąż za mało na taki zespół.
Trzeba walczyć. Na tym polega sport. Nie można się poddać.
Dokładnie - drużynę trzeba wspierać.
Piłka jest niestety okrutna, czasem 1-2 cm dzieli od przepaści do euforii.
Czy wiadomo coś o zdrowiu Saki i Timbera? Ale tak na poważnie a nie za zaraz?
Strasznie boli ta porażka. Strasznie smutno jest być dziś kibicem Arsenalu.
Kilka kolejek domkońca zostało, wszystko jeszcze się może zdażyć ale sami się wykładamy pod koniec wyścigu.
Z MC można przrgrać, ale my tracimy szansę w meczach że słabszymi rywalami jak Wisienki.
Strasznie szkoda ale walczyć trzeba do końca.
MC jeszcze punkty straci. My oczywiście też.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@krzykus1990: super wiadomość stricte sportowa.
Prawdopodobnie żona Trossarda to tajna broń City!