Komentarze użytkownika ozzy95
Znaleziono 3635 komentarzy użytkownika ozzy95.
Pokazuję stronę 9 z 91 (komentarze od 321 do 360):
Ciekawą statystykę dziś znalazłem - w tym sezonie w PL jak dotąd padł 17 razy bezbramkowy remis, dla porównania w całym poprzednim sezonie taki wynik odnotowano 16 razy... Poza tym jak dotąd padły łącznie 603 bramki w trakcie rozegranych 22 kolejek PL, co daje 1,37 bramki na mecz. Dla porównania w pełnym sezonie 24/25 było to 1,47 gola na spotkanie, a w 23/24 1,64...
Ale najlepsze są statystyki samych napastników, bo w tym sezonie statystyka goli na mecz strzelonych przez napastników (w tym skrzydłowych) wynosi 0,17. W zeszłym sezonie wskaźnik ten już mocno spadł (z 0,23 na 0,20) ale w tym roku jest najniższy w historii, gdzie jeszcze w roku 2011 wynosił 0,26. Poza tym napastnicy podejmują zdecydowanie mniej prób strzałów i są to statystyki również najniższe od lat - tylko 1,33 strzałów napastników notowanych na mecz, gdzie jeszcze 3 lata temu było to mocne 1,65 a dekadę te ponad 2,0... to samo jeśli chodzi o kontakty napastników w polu karnym. Ciekawe to naprawdę.
@sidtsw napisał: "kolanko znowu puchnie przy wielszym wysiłku, ostroznie będą go wprowadzac, ale są obawy o dlugofalowe zdrowie, chyba go Arczi pozamiatał na dobre..."
no to może być klops. Jak tak dalej pójdzie to jednak możemy się spodziewać kolejnego napadziora latem.
@vitold napisał: "Czy Liverpool już spuchł?"
dalej ich gonimy, co prawda koronowani zostali w sierpniu, ale Arczi nie chce złamać ducha drużyny i przestał im czytać komentarze z kanionierów. Poza tym wszyscy już prawie zdrowi.
Ja do Sosnowca nic nie mam. Nawet szacunku.
@Marzag napisał: "Giroud wedlej tej definicji nie był target manem."
właśnie był i to potężnym. No i pięknym.
@Nicsienieda napisał: "A czym są sobie przeciwne false 9 i gra na ścianę?"
fałszywa 9 schodzi zazwyczaj głębiej do środka, czy do boku i gra dzięki temu przodem do bramki, a nie tyłem i uczestniczy w ataku pozycyjnym. Gra na ścianę w jakimś powiedzmy klasycznym znaczeniu było utożsamiana z klasyczną 9 która stała w okolicach pola karnego czy tam wysoko i operowała głównie plecami do bramki zgrywając piłki zawodnikom wokół, lub próbowała strzałów z obrotem coś jak Thuram w ostatnim meczu z nami. W tym sensie odróżniam false 9 i target mana. Nie sądzę by w ten sposób kiedykolwiek grał u nas Havertz. Oczywiście teraz trochę te style się zacierają, coraz mniej jest takich klasycznych target manów a i wobec false 9 są dodatkowe wymagania stawiane i może się zdarzyć, że i w środku boiska Havertz przyjmie piłkę plecami do bramki i ją odegra, ale to dalej nie jest dla mnie klasyczny target man, bo taki operuje wysoko i plecami do bramki prawie cały czas.
@Marzag napisał: "To jest zawodnik bardzo uniwersalny."
tego nie podważam. Ale najlepiej sprawdza się i jest predestynowany do gry jako false 9 a nie target man i tak też głównie jest wykorzystywany przez Arcziego.
@Marzag napisał: "Wymaga, tylko ten nie potrafi, jak Havertz gra to jest w ten sposób wykorzystywany. Absorbowanie uwagi obrońców nie jest jedynym obowiązkiem szweda."
Havertz gra u nas na ścianę jako 9? No nie powiedziałbym. Zobacz sobie jego heatmapy jako 9, on gra tak samo jak Merino w tym sezonie jako 9. Schodzi często do prawej strony i robi trójkąt z Saką i PO. Często operuje więc przodem do bramki, ma okazję się obrócić z piłka i grać atak pozycyjny. Dokładnie to samo grał Merino np. z Tottenhamem. Gyokeres u Artety przede wszystkim okupuje pole karne i jego okolice, ale nie jest za bardzo wykorzystywany w kombinacjach. Dla ciekawych wysyłam jego heatmape:
https://www.facebook.com/ItsUnbelievableJeff/posts/viktor-gy%C3%B6keres-heat-map-in-every-match/1282467993927739/
@Marcel90 napisał: "Mateta za stary , lepiej ogrywac Gyo ( roznica miedzy nimi to 11 miesiecy) xD"
no ale serio? co nam po tym Matecie? czy on jakoś znacząco podnosi poziom? Moim zdaniem nie. Po drugie znowu gracz z CP, które gra inny football. Może zagrałby na ściankę, ale u nas w za wiele tej gry nie ma, w sumie nawet od Gyo tego Arteta nie wymaga. Po trzecie chciałbym zauważyć, że Mateta ma duży underpeformance xG. 4,5 bramki strzelone poniżej wskaźnika. No to jak chcielibyśmy upgrade'u pod kątem wykończenia to też średnio się to spina. Imo żaden poważny napastnik tu nie przyjdzie latem, chyba że Jesus się zmyje no to może wyciągniemy jakiegoś królika z kapelusza. Ktoś młody, tani i obiecujący.
@Ech0z napisał: "Sorry za prywatę i grubszą rozkmine ale ciekawi mnie jak to u was jest ?"
podobnie. Zanim urodziły się dzieci wszystkie plany weekendowe musiały być dostosowane do godziny meczu. Teraz gdy mam rodzinę jest już trochę inaczej, choć gdy jestem na urodzinach, imprezach itd. i tak patrzę co jakiś czas w telefon i sprawdzam wynik. Ciężko z tym walczyć, ale mecz zawsze można obejrzeć z odtworzenia. Trochę więcej dystansu z wiekiem jest i trzeba też żyć, a nie być gdzieś obok. Ale wyniki i to co się dzieje wokół klubu mają ogromne przełożenie na mój nastrój, nie powiem. Jak jest dobra seria, piękna gra to człowiek chodzi te pół metra nad ziemią, po dobrych meczach nie umiem zasnąć z ekscytacji. No i oczywiście jest druga strona medalu, gdy nam nie idzie i znowu wraca ten głos w głowi "po ch ci to wszystko i tak nic nie wygrywają". No jest to już styl życia, pewnie psychologowie użyliby innego określenia, ale co tam...każdy "coś" ma.
Ale pamiętam takie lata 2012-2017 wtedy motywacja do wszystkiego związanego z klubem była na niskim poziomie. Słaba gra, wyniki, fatalne występy i lania w LM. Coraz większy marazm i odklejki naszego kochanego Papcia, widać było że czołówka nam odjeżdża. Wtedy pewnie przypominałem obecnych kibiców United i Chelsea. Potem Emery chwilowy zryw i znowu kupa. No ale już od 2021 człowiek znowu zaczął wierzyć, a 22/23 to już w ogóle eksplozja i ekstaza, udzieliło się nawet na chwilę mojej żonie. Jeśli coś w końcu wygramy w tym roku to będzie chyba radość na równi z narodzinami dzieci, albo jakimś innym sukcesem osobistym, no tak to już jest styl życia...
Teoretycznie te 5 klubów w top 8 to spory sukces jak na razie. Ale jakoś nie wierzę, by Chelsea, NU czy Tottenham odegrały jakąś większą rolę na wiosnę w LM. Zakładam, że jedynie my i Liverpool wyglądamy na tyle solidnie by wejść do półfinału. Reszta pewnie odpadnie w 1/8 i ćwierćfinale. City do dla mnie zagadka.
Slavia jak na faworyta przystało nieźle jedzie z takimi bordowymi ogórkami, polecam włączyć.
@alexis1908 napisał: "gdzie Ode ze swoimi podaniami do boku i do tyłu a gdzie Rosa który każdą akcję przyspieszał miał kapitalną technikę i wizję gry uderzenie też niczego sobie jedyne co to zdrowie mu nie dopisywało"
Przecież Ode ma jedne z najlepszych statystyk w lidze jeśli chodzi o kluczowe podanie i wykreowane szanse, prostopadłe podanie i podania progresywne w ostatnią tercję. Zdaje się że jest trzecim pomocnikiem po Cherkim i Bruno w statystyce wykreowanych szans na 90 minut i ma tego więcej niż Saka. Pisałem wczoraj - każdy ma swoją statystykę na poparci tezy, ale nie odmawiajmy Ode umiejętności kreacji, bo to potrafi i jest to poparte danymi i testem oka.
Ode to nie problem. Ode gra tak jak wymaga od niego Arteta. Gdy piłkarz nie wygrywa pojedynków, albo notuje straty i niecelne podania to jest to kwestia formy i jego słabego występu. Jeśli masz najbardziej kreatywnego pomocnika w kadrze i jednego z najkreatywniejszych w lidze i każesz mu schodzić nisko po piłkę albo regulować tempo i nie grać piłki bezpośredniej to już jest kwestia wytycznych trenera... A chłop gra prawie wszystko od deski do deski gdy jest zdrowy, co znaczy że te wytyczne realizuje we właściwy sposób. Przestańmy pisać, że Ode nie umie grać do przodu i kreować, bo to nieprawda. A te jego sławne kółeczka też widocznie są robione w jakimś celu. Zresztą 22/23 to jego zupełnie inna wersja, gdy grał szybko i bezpośrednio i notował świetne liczby, mieliśmy inny styl i taktykę i się w niej świetnie sprawdzał. Ale od tego czasu zmieniliśmy założenia i widać to w decyzjach, które podejmuje Ode.
Przecież mówimy o tym samym graczu, który wychodził na Olympiakos i rzucał co chwilę prostopadłe piłki do Gyo, albo kreował co chwilę szanse w meczach z Brighton, Wolves, AV. Spotkania w których notowaliśmy najlepsze w sezonie xG to spotkania z Ode w składzie, gdzie grał dobrze i to była głównie jego zasługa.
@Rynkos7 napisał: "No tak, ja mówię o "prime" tych zawodników. Sam fakt, że dyskutujemy i porównujemy sobie byłych piłkarzy z obecnymi jest już dość mało realistyczny i to są tylko hipotetyczne rozważania. Rosicky'ego, Wilshera i Diaby'ego ciężko ocenić bo im kontuzje zniszczyły uwolnienie pełnego potencjału. Eze jest u nas dość krótko, więc też oceniam głównie jego grę w CP i te kilka spotkań dla Arsenalu. W przypadku każdego z tych piłkarzy oceniam wyrywki i subiektywnie porównuje surowe umiejętności, nie "bogatość" kariery, trofea itd. tylko talent i umiejętności. Taki Rosicky nakrywa Eze czapką. Przydomek Mały Mozart nie wziął się znikąd. Diaby talent miał potężny jak już pisałem. Jak był zdrowy to nikt nie był w stanie mu piłki odebrać. Wilshere w wieku 16 lat przyćmił pomoc Barcelony. Jeden z moich ulubionych piłkarzy tamtego okresu. Niezmiernie żałuję, że kontuzje zatrzymały jego karierę. Tak samo Nasri. Dryblingiem i panowaniem nad piłką przewyższał kogokolwiek w naszej obecnej drużynie."
Nie no obiektywnie to tak, myślę, że Rosa czy Nasri to byli pod kątem czystych umiejętności i możliwości lepsi gracze niż Eze. Ale czy od Ode np? To już bym polemizował. Oczywiście oceniamy tu i teraz, kto wie może jeszcze i ten Eze napiszę kilka mocnych rozdziałów w tej historii. A i Ode może ma jeszcze trochę do udowodnienia. Ja Rosę lubiłem, ale dobrze go kiedyś podsumował Adebayor "zapytałeś go co u ciebie? a on znikał na kolejne dwa miesiące". To było przy okazji zestawiania nas z czołówką ligi tamtych lat, gdzie w takiej Chelsea grali zawodnicy silni i wytrzymali jak Essien czy Obi-Mikel.
Wilshere i Diaby to samo, potencjał ogromny. Wilshere pokazał to z Barceloną, a Diaby miał chyba jeden równie epicki występ z Liverpoolem na Anfield, gdzie schował do kieszeni całą ich pomoc. Ale oni to jeszcze gorsze przypadki niż Rosa pod kątem zdrowia.
Dla mnie ta era post Invincibles pod kątem ruchów i budowania kadry przez Wengera to jakaś zagadka totalna. Nie to że dziwi mnie wartość transferów, tego wszyscy jesteśmy świadomi i wiemy z jakich powodów nie byliśmy w stanie rywalizować z czołówką na tym polu, o tym w sumie książki pisano. Ale ja nie rozumiem jednej rzeczy - czemu Wenger z drużyny silnej, dominującej nie tylko przeciwnika umiejętnościami piłkarskimi ale również fizycznością po Invincibles zaczął budować kadrę złożoną jedynie z technicznych mikrusów, którzy nie byli w stanie wygrywać pojedynków fizycznych, bo to że ktoś tam będzie odnosił kontuzje nie zawsze da się przewidzieć. Czemu z byłej drużyny z Keownem, Campbellem, Toure, Laurenem, Vieirą, Silvą i nawet Henrym zrobił tak słabą, kruchą i pozbawioną jaj drużynę, która nie potrafiła dominować i wygrywać pojedynków fizycznych. Przecież tamci to byli gladiatorzy, zakapiory które już w tunelu onieśmielały przeciwnika. Nigdy tego nie zrozumiem, ta ekipa nie miała odpowiedniego balansu. No i pieniądze to jedno, ale to zmienia faktu, że nie musiał kompletować wszystkich pomocników tak bardzo do siebie podobnych i pozbawionych siły, wzrostu i agresji... Przecież wtedy na takiej pozycji DP biegał ktoś pokroju Denilsona xD jaja. Zawsze chciałem się dowiedzieć jakie procesy myślowe zaszły u Wengera, że odszedł tak bardzo od tej równowagi kadrowej, którą miał za czasów Invincibles i wcześniej...
@Rynkos7 napisał: "Diaby, Wilshere, Rosicky, Nasri w swoim prime sadzają na ławkę Odegaarda, Zubiego i Eze bez zastanowienia. Diaby'ego ciężko oceniać bo mało kiedy zagrał sporą ilość meczów pod rząd, ale tutaj potencjał był nie mniejszy niż miał Vieira czy nawet taki Rodri z obecnych piłkarzy."
no właśnie tu jest problem, bo ich oceniamy i wspominamy głównie przez pryzmat potencjału i obietnicy wspaniałej gry przez lata a to nigdy nie miało miejsca. Pokazali swój prime czasem spektakularny w bardzo małej liczbie spotkań i imo ta mała próbka jest niewystarczająca by ich wciskać do tak dobrej i poukładanej ekipy jak nasza. Może przy założeniu pełni zdrowia i sprawności gdzieś tam na ławeczkę ;)
@arkoreus napisał: "Wogle kto ma taki problem do Zubimendiego przeciez do naszego grania to TOP zawodnik, dużo widziałem tu głosów napierdzielających na niego. Gość jeszcze do gry dokłada idealne wejścia w drugie tempo w PK,"
Zubi to ścisły top na swojej pozycji. Może nie do wszystkich to jeszcze dociera, ale jak wygramy trofea to mam nadzieję, że jego powszechna koronacja nastąpi pod koniec sezonu.
@Marzag napisał: "Tu moim zdaniem nie ma szans, Ozil właśnie dlatego stracił skład bo się nie nadaje do bronienia, z nim by większość założeń taktycznych nie działała. Ale Cazorla i Fabregas jak najbardziej."
Ozil stracił skład, gdy miał już 31-32 lata a Arteta stawiał od początku na mocny pressing, ale daleki byłbym od twierdzenia, że prime Ozil nie potrafił w ogóle bronić i pracować dla drużyny to jest mit i zdaje się, że wielokrotnie został obalony. Był piłkarzem który był cały czas aktywny, pod grą i regularnie notował największy przebiegnięty dystans i ilość sprintów z całej drużyny. Oglądałem kiedyś wywiad z Oxem i stwierdził, że to mówienie o "leniwym" Ozilu to był jeden wielki bullshit.
Zresztą dla mnie w takich dyskusjach zawsze powinno się zakładać, że ci piłkarze koniec końców gdyby grali współcześnie to siłą rzeczy dostosowaliby się do aktualnych wymagań i warunków. Wtedy "rządziły" inne style, taktyki, stawiano na inne wymagania wobec piłkarzy. Prime Ozil do którego trafia dobry trener i psycholog w jednym i znajduje motywacje do pracy imo robiłby to co Ode, a może i ciut więcej w zakresie kreacji. Ale to tylko moja opinia.
@Rynkos7 napisał: "Ozil, Fabregas, Cazorla"
no może, może. Ozil vs Ode sprawa otwarta. Fabs i Cazorla klasowi środkowi pomocnicy. Declan na 6 a jeden albo drugi na 8 - to by mogło zadziałać.
quote]@Rynkos7 napisał: "Diaby, Wilshere, Rosicky, Nasri"
nie ma szans.
quote]@Rynkos7 napisał: "Giroud, Sanchez, van Persie, nawet Walcott"
o Sanchezie w sumie zapomniałem - tak, o wiele lepszy skrzydłowy od naszych obecnych. Co do Walcotta, no to jak powiedział Arteta "maybe some minutes". Zresztą on grał głównie na prawym skrzydle albo ataku, no raczej nie za Sakę a na ataku Giroud albo RVP mieliby pewny plac.
Wczoraj Ode był bezbłędny - ani jednej straty i niecelnego podanie nie zanotował.
@Marzag napisał: "przydalby sie jakis zawodnik na srodku ataku ktory by tez sie w tym dobrze czul, np Merino albo Havertz, wtedy i lewa i prawa strona mialaby duzo latwiej o to."
wrzucasz prime Giroud do tego zestawienia/składu i nie ma na nas mocnych. Może on nie byłby królem strzelców, le wszyscy wokół notowaliby duuużo lepsze liczby. Jedyny zawodnik ze starego Arsenalu bym przeszczepił do aktualnego na pełen etat, no może jeszcze RVP, a na wybrane mecze Santi ;)
Arsenal w lidze: drużyny głęboko się cofają, nie chcom grać w piłkę i ogólnie boli mnie głowa i mam suche pięty.
Arsenal w LM: Niewolnico, klęknij, na kolana!
Oj, nie zaznasz ty dzisiaj litości od swojego pana, Szatana, Paździocha Mariana!
@coooyg11 napisał: "Gyokeres ma w tym sezonie 11 g+a, Havertz w najlepszym swoim sezonie miał wykręcone 21 g+a, jak myślicie beznadziejny Szwed przebije najlepszy wynik kapitalnego Niemca?"
Współpraca z Saka coraz lepsza więc myślę, że z palcem w pupie Gyo to przebija do końca sezonu.
@pablofan napisał: "Ok… Gyo miał po prostu fart. Teraz pokazuje na co go faktycznie (nie)stać"
Umówmy się ten gol to było dopełnienie formalności po genialnej asyście Saki.
Ej ale bez kitu to jest komedia z tym golem, patrząc na ten brak chemii między Saka i Gyo. Chłop go nabija, Marzag z komentarzem życia. Szwed robi wykończenie, które Saka wykonuje tylko na konsoli. Wygrywamy 3-1 choć problemów mieliśmy sporo, lider LM w dalszym ciągu. Europa nam służy wybitnie, większość graczy wygląda tam lepiej i da się nas w końcu oglądać z ekscytacją. Dużo otwartej gry, chaosu i wymiany ciosów. Ja chyba bym chciał tę Superligę zamiast PL ;)
Kur Gyo dobrze że nie zostawiłeś tego temu amatorowi :P
Godz 23.22. Wszyscy piłkarze w szatni. Saka ponoć dalej próbuje strzelić sam ale nic nie wpada.
Czyli Saka jednak specjalnie nie podaje Gyo, bo mu rzekomo nie ufa. Ale z drugiej strony sam ma fatalne wykończenie. Gdzie w tym wszystkim dobro drużyny?
Wchodzi Brazylijska wieża oblężnicza i Szwedzki taran. Isengard zaraz padnie.
Ale Inter gra cały mecz na ścianę do napastnika. Czasem proste środki są najlepsze. No nie powiem fajnie byłoby mieć taką opcję w ataku.
@Alffik napisał: "Ze gracz na takim poziomie, potrzebuje aż trzech kroków, żeby oddać strzał..."
Unpopular opinion: Saka to nie jest techniczny top, ma specyficzny ten bieg z piłką, nie prowadzi jej zbyt krótko i chyba jakiś problem z koordynacją w trakcie biegu.
O jeden krok za długo. Typowy Bukayo w tym sezonie. Jesus świetny mecz.
Jesus jak nowo narodzony. To chyba ze względu na ten okres roku liturgicznego.
Sędzięa teraz okradł nas z karnego właściwie.
Eze to nie jest w ogóle rozgrywający w stylu Ode, zresztą ciężko o nim chyba w ogóle tak powiedzieć w kontekście naszego stylu i wymagań Artety. Ale zwróćcie uwagę na to, że gra do przodu, szybko i na jeden kontakt i z tego była pierwsza bramka. Ten środek pola oznacza brak kontroli, ale jest w tym element ryzyka i zaskoczenia, fajnie się to ogląda. Imo wrzucić tam Declana który to zabezpieczy i to może śmigać również w lidze na te cofnięte zespoły.
@Placio napisał: "Eze, Zubi i Saka najsłabsi"
Saka nie jest słaby. On wszystko robi dobrze do momentu podania/strzału. Kuleje u niego cały sezon decyzyjność. Ale wygrywa pojedynki póki co i ma znakomite wrzutki.
Przetrwać to i Rice in. Środek oddajemy całkiem. Ofensywa dziś ogarnia, więc trzeba grę uspokoić i reszta się ułoży.
Czy Saka wie że gra z nim dziś Trossard a nie Gyo ani Martinelli? Niech mu ktoś powie że może grać do lewej.
@fabregas1987 napisał: "to jest hit biorac pod uwagę, ze jesteśmy liderem z 7 pkt przewagi. Jest całkiem spora szansa, ze zostalibyśmy pierwszym mistrzem historii bez zawodnika z ponad 10 golami"
No to jest swoisty ewenement, jakby na to nie patrzeć. Ok ktoś może napisać, że w sumie dobrze, że te liczby rozkładają się na wielu zawodników, ale jak tak sobie pomyślę, że jesteśmy na kursie, by sezon skończyć z mniej niż 70 golami w lidze to trochę zaczynam sobie zadawać pytanie w którą stronę piłka zmierza ;) bo byłby to chyba rezultat najgorszy od czasów Leceister 2015/16. Żeby nie było - nie mam zamiaru nikogo i niczego podważać, a sukces w PL jest najważniejszy i będę mega zadowolony z mistrzostwa. Ale no tak po boomersku trochę pojadę - gdzieś ta atrakcyjność piłki się współcześnie spada mam wrażenie...a czynników raczej kilka.
Ale pięknie widać jak na dłoni, że statystyka to dobra rzecz i potrzebna, ale zdradliwa, bo każdy wyciąga swoją na poparcie tezy - a to Ode jest jednak kreatywny, a reszta nieskuteczna. Albo Gyokeres robi ruch i ucieka często, ale piłek nie dostaje. Taki cherry picking i każdy ma "swój" wskaźnik.
A dla mnie kolektywnie gorzej atakujemy i przełamujemy obronę przeciwnika od dłuższego czasu, mamy mało pomysłów, albo nie wypracowaliśmy zbyt wiele nowych. Nie odpowiada a to jeden czy drugi zawodnik. Ja widzę bardziej problem "systemowy". Arteta sposobu gry i systemu latem za bardzo nie zmieniał - choć myślałem, że może tak być - postanowił dodać trochę nowych profili piłkarskich. Doszli więc piłkarze, którzy specjalizowali się w przeszłości w piłce bezpośredniej, szybkiej nastawionej na fazy przejściowe i w sumie psioczymy, że nie sprawdzają się w drużynie grającej na najgłębiej cofnięte ekipy w lidze. No cóż mogło pójść nie tak? Ale ja dalej żyję nadzieją, że może trio Madueke, Eze i Gyo "zaskoczy" i wskoczy na wyższy poziom w kolejnym sezonie, takich odwleczonych w czasie progresów trochę już za Artety przerabialiśmy.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@Marzag napisał: "Umówmy się, to wina Artety, całą ligę trzyma za mordę i nakazuje im grać niskim blokiem."
no wiadomo, wystarczy połączyć kropki.