Myles Lewis-Skelly: Tajna broń Arsenalu na Atletico?

Myles Lewis-Skelly: Tajna broń Arsenalu na Atletico? 05.05.2026, 17:40, Mateusz Kolebuk 7 komentarzy

Myles Lewis-Skelly może być tym, kto doda Arsenalu niezbędnej iskry w starciu z Atletico Madryt w półfinale Ligi Mistrzów na Emirates. Kanonierzy stoją przed historyczną szansą, a po remisie 3-3 Manchesteru City, znów mają przewagę w wyścigu o mistrzostwo Premier League.

Presja na drużynie Mikela Artety jest ogromna, ale to właśnie chłodne głowy i odważne osobowości mogą przesądzić o wyniku. Czy Lewis-Skelly, mimo ograniczonego czasu gry w tym sezonie, może być kluczowym graczem w tym decydującym starciu?

Odwaga popłaca

Arsenal przygotował się do tego meczu perfekcyjnie. Viktor Gyokeres zdobył dwa gole, a Bukayo Saka dołożył swoje trafienie, co dało Kanonierom pewne zwycięstwo 3-0 nad Fulham już w pierwszej połowie.

W tym meczu doszło do istotnych zmian w środku pola. Martin Odegaard i Martin Zubimendi odpoczywali, a Declan Rice wrócił do roli defensywnego pomocnika, którą pełnił w West Hamie. Jego obecność zapewniała stabilność, co pozwalało Artetcie na większe ryzyko w ofensywie. W weekend to właśnie Lewis-Skelly błyszczał swoją progresywną postawą w środku pola.

Młody zawodnik potrafi świetnie oddzielać się od rywali, wymuszać faule i przebijać się przez linie obrony dzięki odważnym podaniom i dryblingom. Te cechy wyróżniały go już w poprzednim sezonie, choć w obecnym rzadko pojawiał się na boisku.

Arteta zaufał mu tylko trzykrotnie w Premier League: raz jako zastępca Riccardo Calafioriego przeciwko Brighton, raz na lewej obronie przeciwko Bournemouth i po raz pierwszy jako pomocnik w ostatni weekend. Choć nie można polegać wyłącznie na młodym zawodniku, gdy dostępni są bardziej doświadczeni gracze, jego umiejętności mogłyby pomóc Arsenalowi w trudnych momentach sezonu.

Energia na Emirates

Choć wynik dwumeczu jest wyrównany, wielu uważa Arsenal za faworyta do awansu do finału. Atut własnego boiska jest jednym z powodów tej opinii, ale historia klubu często przypomina o ciężarze oczekiwań. Arsenal był już blisko sukcesu w Premier League i innych rozgrywkach, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie.

To zadanie drużyny, by tworzyć nowe wspomnienia i pisać historię na nowo. Kibice mogą dopingować zawodników, ale to piłkarze muszą zapalić fanów do walki. Eberechi Eze pokazał ostatnio, jak można to zrobić – jego gole i kreatywność były iskrą dla drużyny.

Lewis-Skelly również może porwać publiczność swoją grą. Jego występy w poprzednim sezonie były jednym z nielicznych pozytywów dla Arsenalu. Kibice już skandują jego nazwisko, a jeśli zagra we wtorek, będą go wspierać z całych sił. Już wcześniej pokazał, że potrafi błyszczeć na dużej scenie, asystując Gabrielowi Martinelliemu przeciwko Atletico.

Po letnich wzmocnieniach Arsenal ma wiele opcji ofensywnych, ale to właśnie Lewis-Skelly może dostarczyć tej odrobiny szaleństwa i odwagi, które mogą przesądzić o awansie do finału.

Atletico MadrytLiga MistrzówMyles Lewis-Skelly autor: Mateusz Kolebuk źrodło: vavel.com
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany. Załóż konto lub zaloguj się w serwisie.
poprzednia1 następna
WengerBOSS komentarzy: 2707.05.2026, 18:32

Trochę przypomina mi Francisa Coquelina w primie, oby nadal grał :)

Mundek komentarzy: 4006.05.2026, 13:15

@kuzguwu: pewnie znając się na tym lepiej niz przeciętny kibic

kuzguwu komentarzy: 631906.05.2026, 10:39

Mozna zadać pytanie czemu tak późno, biorąc pod uwagę zajechanie Zubimendiego, no ale lepiej późno niż wcale.

Mundek komentarzy: 4006.05.2026, 08:09

MLS jest jeszcze młodym graczem a DM to wymagająca pozycja, przyjdzie na Niego czas a na lewej obronie grał bardziej z konieczności. Myślę, że założenia taktyczne zadecydowały o tym, że MLS wystąpił i już tłumaczę. Rice grał na 6stce jako plaster dla Alvareza, jako, że Alvarez dużo biega i jest mobilny to moim zdaniem sztab doszedł do wniosku, że potrzebny jest ktoś kto będzie go pilnował a Delcan że swoim zdrowiem pasuję najbardziej. Myślę, że na tej pozycji łamanej 6/8 MLS pasował bardziej od Zubi, jest bardziej przebojowy oraz lepiej holuje piłkę, nie wiem też czy Zubi nie jest zajechany na tym etapie sezonu. Rice wczoraj po 70 minucie oddychał rękawami.

Marzag komentarzy: 50983 newsów: 105.05.2026, 19:52

@piter1908 napisał: "To niewiarygodne że tutaj pisało się o grze MLS w środku pomocy od roku a on dostaje szansę na tej pozycji dopiero w samej końcówce sezonu...

Jeszcze chwila i może Rice wróci na 6 ...???????????"

Aaa to głównie dlatego że łatwo jest mówić albo pisać rzeczy jak nie trzeba brać za to odpowiedzialności

Adi17 komentarzy: 392605.05.2026, 18:43

Masę ludzi tutaj pisało, że MLS nie nadaje się w środku pola, bo jest nieodpowiedzialny i często traci piłkę, ale według mnie to jego pozycja, pod warunkiem, że za nim będzie ktoś pokroju Rice'a, żeby ewentualnie zabezpieczyć. Myles nie ma szybkości, dynamiki na bocznego obrońcę. Niby w Arsenalu grał zazwyczaj odwróconego, z zejściem do środka, ale w defensywnie różnie bywało.
W każdym razie teraz na lewej obronie nie ma co liczyć na granie, ale za to w środku jest bida totalna.

piter1908 komentarzy: 616405.05.2026, 18:02

To niewiarygodne że tutaj pisało się o grze MLS w środku pomocy od roku a on dostaje szansę na tej pozycji dopiero w samej końcówce sezonu...

Jeszcze chwila i może Rice wróci na 6 ...???????????

poprzednia1 następna
Następny mecz
Ostatni mecz
Tabela ligowa
Tabela strzelcówStrzelcy
ZawodnikBramkiAsysty
SondaMusisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety.
Publicystyka
Wywiady