Na drodze do półfinału Ligi Mistrzów: Starcie ze Sportingiem
13.04.2026, 14:20, Patryk Bielski
2548 komentarzy
Arsenal stoi przed historyczną szansą awansu do półfinału Ligi Mistrzów po raz drugi z rzędu. W środowy wieczór na Emirates Stadium Kanonierzy zmierzą się ze Sportingiem Lizbona w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym. Podopieczni Mikela Artety wywalczyli skromne, ale cenne zwycięstwo 1:0 w pierwszym spotkaniu na Estadio Jose Alvalade, a teraz będą chcieli przypieczętować awans przed własną publicznością.
Zapowiedź meczu
W pierwszym starciu Arsenal długo nie mógł zdobyć bramki, mimo że wcześniej w fazie ligowej sezonu 2024-25 na tym samym stadionie strzelili aż pięć goli. Ostatecznie dzięki świetnej postawie Davida Raji w bramce oraz decydującej akcji Gabriela Martinellego i Kaia Havertza, Kanonierzy wywieźli z Portugalii cenne zwycięstwo. Teraz mają przewagę przed rewanżem i są o krok od półfinałowego starcia z Atletico Madryt lub Barceloną.
Arsenal ma na koncie imponującą serię ośmiu meczów bez porażki na własnym stadionie przeciwko portugalskim drużynom w europejskich rozgrywkach. Jednak ostatni weekend przyniósł niespodziewaną porażkę 1:2 z Bournemouth w Premier League, co pozwoliło Manchesterowi City zmniejszyć dystans do lidera tabeli. Nadchodzące starcie na Etihad Stadium może być kluczowe dla losów mistrzostwa Anglii.
Z kolei Sporting, choć w lidze portugalskiej depcze po piętach Porto, to w europejskich pucharach ma trudną historię odrabiania strat po porażkach u siebie. Nigdy nie udało im się odwrócić losów dwumeczu po przegranej jedną bramką na własnym terenie. Mimo to, drużyna Rui Borgesa będzie chciała wykorzystać słabszą formę Arsenalu i powalczyć o niespodziankę.
Informacje o składach
Arsenal boryka się z problemami kadrowymi. Martin Odegaard, Riccardo Calafiori, Bukayo Saka i Jurrien Timber są niepewni występu w rewanżu. Mikel Merino na pewno nie zagra z powodu kontuzji stopy, a Martin Zubimendi może zostać zastąpiony przez Christiana Norgaarda, by uniknąć ryzyka zawieszenia w półfinale.
Sporting z kolei odzyskał Morten Hjulmanda, który pauzował za kartki w pierwszym meczu. Choć Fotis Ioannidis i Luis Guilherme są kontuzjowani, to Luis Suarez jest gotowy do gry.
Przewidywane składy:
Arsenal: Raya; White, Saliba, Gabriel, Hincapie; Norgaard, Rice; Madueke, Eze, Martinelli; Gyokeres
Sporting Lizbona: Silva; Fresneda, Diomande, Inacio, Araujo; Braganca, Hjulmand; Catamo, Trincao, Goncalves; Suarez
Przewidywany wynik: Arsenal 1-1 Sporting Lizbona (Arsenal wygrywa 2-1 w dwumeczu)
Choć Arsenal ostatnio nie błyszczy kreatywnością ani defensywą, to Sporting będzie musiał zaatakować, co otworzy przestrzenie dla gospodarzy. Kanonierzy mogą potrzebować tylko jednego gola, by zapewnić sobie miejsce w półfinale.
źrodło: sportsmole.co.uk
godzinę temu 0 komentarzy
19 godzin temu 1 komentarzy
19 godzin temu 9 komentarzy
15.04.2026, 23:46 11 komentarzy
14.04.2026, 13:19 16 komentarzy
14.04.2026, 07:58 11 komentarzy
14.04.2026, 07:55 4 komentarzy
13.04.2026, 22:11 10 komentarzy
13.04.2026, 22:08 2 komentarzy
13.04.2026, 14:20 2548 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@vitold napisał: "albo wygramy i będziecie mieć może zagwoźdzke."
Arteta by musiał zagrać jak w 22/23 żeby ludzie tutaj mieli zagwozdkę. Wynik może być pozytywny ale ta gra i styl dobijają
@adek504 napisał: "Akurat jezeli ktos kibicuje dłużej niz 5 lat to tym bardziej obecną sytuacja powinna byc pewnym rarytasem, bo przez ponad 10 lat właściwie bylismy wypisani z poważnych rzeczy"
No i to jest właśnie mental dla mnie niewłaściwy. Czyli nie mamy prawa oczekiwać wielkich rzeczy, mamy się cieszyć z 2 miejsca bo 5 lat temu było 8 miejsce ? Ja mam w Arsenalu obraz klubu Wielkiego. Nr 3 jak chodzi o mistrzostwa w kraju więc nie jest dla mnie rarytasem 2 miejsce w takich okolicznościach jak obecnie. I takie "zadowolenie" to dla mnie gorszy mental niż Ci frustraci. Bo oni przynajmniej są żywo źli na to co się znowu dzieje.
@adek504 napisał: "Powinni, ale taki pilkarz wie ze od niego to zależy i jego kazdy błąd może mieć wpływ na miliony ludzi na świecie
Kanapowca nic nie kosztuje to ze nie zamknie sezonu przy pierwszej okazji"
To nie jest tak, że ktoś jechał po piłkarzach z wyprzedzeniem za nic. Zresztą realnie na stadionie nikt ich nie jedzie, nie wygwizduje. Jest tam wsparcie. Pewnie większe było 2 lata temu ale wtedy też było widać po piłkarzach że im szło. No nie chce mówić że im się wtedy bardziej chciało bo pewnie teraz też chcą ale wtedy to zaangażowanie się wylewało i uruchamiało energie na stadionie. Teraz energii w grze nie ma więc i trybuny ucichły. A też Angole nie mają takiej kultury jak PL że ultrasi drą ryja cały mecz co by się nie zdarzyło.
@adek504 napisał: "To tez jest śmieszne, bo niektórym sie wydaje ze jak nie krzyczą chwytliwych haseł to dla nich 2 miejsce wystarcza, a tylko Ci co sa rzadni krwi to im zależy na 1 miejscu"
Sam napisałeś że to co widzimy teraz to powinien być rarytas. No to chyba jednak wskazuje ze się z tego cieszysz a nie jesteś zły
@bizooon napisał: "No ale z taką formą jak od połowy lutego nie weszlibyśmy też do TOP4."
To ciekawe
Połowa lutego to jakies 6 meczow
W tabeli formy ostatnich 5 meczow jesteśmy na 1 miejscu
W tabeli formy ostatnich 10 meczow za City, ale zmieniła to właściwie dopiero ostatnia kolejka
Zaraz wjeżdża temat Gyokeresa
Weźcie proszę uciszcie się ze zwolnieniem Artety do końcowego gwizdka. Albo przegramy i będziecie mieć pożywkę, albo wygramy i będziecie mieć może zagwoźdzke.
MIMO WSZYSTKO WSPIERAMY I LECIMY PO LM I EPL!!!!!!
@henry1996 napisał: "duzo jest takich. Wiecznie sfoszonych na wlasny klub, ze smial przegrac i ze nie jest tak, jak oni chca. Myslę, ze w mysl zasady "uderz w stol" niedlugo sami sie odezwą"
No to lepszy byłby mental jak wszyscy kibice siedzieliby cichutko jak mysz pod miotłą i przytakiwało na wszystko co robi klub ? to też jest takie ze skrajności w skrajność. Ktoś może wyraził dobitniej swoją frustrację i może mógł się pohamować bardziej ale nie zapominajmy, że powód do frustracji jak najbardziej miał
@Mastec30 napisał: "No ale to nie oczekujmy mentalu ze stali od kibica na kanapie. A skąd wiesz ile taki kibic przeżył ? a może to jest obserwowanie porażek od nie 4/5 lat a 20 ? i może wcześniej siedział cicho i nadal wierzył ale teraz już nie wytrzymuje ?"
Akurat jezeli ktos kibicuje dłużej niz 5 lat to tym bardziej obecną sytuacja powinna byc pewnym rarytasem, bo przez ponad 10 lat właściwie bylismy wypisani z poważnych rzeczy
Nie mowie zeby sie tym zachwycać i nie oczekiwać wiecej, ale jak słyszę, ze Arteta to jest najgorsze co przydarzyło sie temu klubowi to az brakuje słów
@Mastec30 napisał: "To piłkarze trenujący całe życie po to, żeby być w tym miejscu powinni mieć mental a nie kanapowiec"
Powinni, ale taki pilkarz wie ze od niego to zależy i jego kazdy błąd może mieć wpływ na miliony ludzi na świecie
Kanapowca nic nie kosztuje to ze nie zamknie sezonu przy pierwszej okazji
@Mastec30 napisał: "Albo niektórzy mają ambicje większe niż cieszenie się z kolejnego 2 miejsca."
To tez jest śmieszne, bo niektórym sie wydaje ze jak nie krzyczą chwytliwych haseł to dla nich 2 miejsce wystarcza, a tylko Ci co sa rzadni krwi to im zależy na 1 miejscu
@thegunner4life: no i swietnie, brawo dla tego uzytkownika
@Mastec30: duzo jest takich. Wiecznie sfoszonych na wlasny klub, ze smial przegrac i ze nie jest tak, jak oni chca. Myslę, ze w mysl zasady "uderz w stol" niedlugo sami sie odezwą
@thegunner4life napisał: ". Ale ten brak Rice trochę podciął mi skrzydła ;("
Mecz jest dzisiaj to jego brak na treningu nie musi nic wielkiego oznaczać. Mógł mieć indywidualny tok. Nie mam wątpliwości że i tak wyjdzie na boisko. Zresztą widać było na przerwie na repry, że pół składu miało czerwoną lampkę ostrzegawczą a jednak cały czas grali. Arteta żyłuje ich do granic możliwości
@henry1996:
Ja wierzę, że tym razem nam się uda. To musi być ten sezon, bo nie można mieć takiego pecha rok w rok. I wiem, że nasi wyjdą na City jak inna drużyna. Ale ten brak Rice trochę podciął mi skrzydła ;(
@Numer10: dokladnie
@Numer10 napisał: "Mnie się wydaje że koledze chodziło o tych, którzy na przestrzeni całego sezonu (albo i dłużej) czekają tylko na to aż przegramy i będziemy mieli gorszy okres aby pisać o wysłaniu trenera i połowy piłkarzy."
To też jest takie naduzycie trochę. Nie wydaje mi się żeby było dużo takich osób. No może poza Numerosem ale też normalnym dla mnie jest że ludzie się tutaj częsciej udzielają po porażkach bo wtedy jest co omawiać. Jak wygrywamy 5 meczów z rzędy po 5-0 to o czym tutaj mieliby ludzie pisać ?
ile razy można napisać ze jest zajebiście ? po 5 razie się nudzi taki komentarz. A porażki dodają tematów i generują rozmowy co nie znaczy, że ludzie siedzą celowo w norach i czekają tylko aż przegramy, żeby się uruchomić.
@adek504 napisał: "To co powiedziec o kibicach ktorzy kibicują klubom ktore nigdy na nic nie maja szans?"
To jest inny mental. Ja sam chodziłem kiedyś na mecze mojego gównoklubu z powiatowego, ale tam nikt nie miał oczekiwań, że ten zespół kiedyś zdobędzie mistrzostwo Polski. Tam był sukces jak się udało w pucharze Polski czasami przepchnąć coś z 1 ligi. To jest inna mentalność.
Arsenal to jest ścisła czołówka świata, tutaj oczekiwania są inne.
@thegunner4life: pytanie czy jedyna mozliwa alternatywa jest placz, ze wszystko stracone, bo kiedys juz nie wyszlo. Idąc tym tpkiem rozumowania, nigdy nie nalezy sie nastawiac na sukces, skoro kiedys byla porazka..juz absrahujac, ze z semantyki slowa kibic wynika chyba cos innego, niz prewencyjna *****ie po pilkarzach, ze napewno nie wyjdzie/wszystko stracone/jestesmy tacy biedni i slabi
@Furgunn napisał: "Gdyby Marzag był asystentem Artety i odpowiadał za transfery.."
Co jest wyżej niż quadruple ? bo na pewno wygralibyśmy wtedy wiecej :D
@thegunner4life napisał: "Teraz po raz 4 trzeba wierzyć, że Arsenal nie wyłoży się w końcówce, a już są jakieś newsy, że Rice wypadł."
No bez wojownika jedynego który ma pancerne gacie to będzie dogrywka i po heroicznej walce i ich dwóch akcjach składnych odpaniemy.... Jak zwykle w decydującym pucharowym starciu.
Arteta zrobił z nas klub topowy, ale oprócz trofeum na starcie w każdym sezonie (poza ostatnim LM gdzie PSG było lepsze) było odpadanie w pucharach po nijakiej grze i obsraniu gaci. To mają na myśli wszyscy co mówią o "finałach" Artety. Fazy pucharowe powoują stres i grę inną niż na początku sezonu. Skład mamy nie kosmiczny ale wielu mówi że najsilniejszy równy skład w historii ligi, najlepsi trenerzy wygrali by Premier League nimi z 10 pkt przewagi w takim sezonie.
Jedynie fakt że tylko obrońcy są w tym momecie światowymi gwiazdami powoduje że nie obawiamy się że piłkarze stwierdzą po sezonie że trzeba się pożegnać z trenerem looserem.
Takie gole jak od połowy lutego tracimy to równie dobrze z Hincapie i Mosquerą byśmy tracili na środku więc nie zmieniłoby aż tak wiele odejście naszych wielich Śo. No ale z taką formą jak od połowy lutego nie weszlibyśmy też do TOP4.
Jako człowiek, Arteta bardzo szanowany gość, jako trener póki co seryjny looser.
@Mastec30 napisał: "I właśnie bym dodał że jest wielu takich którzy ciągle gdzieś tam wierzą i robią to na przestrzeni dekad nawet. Ja sam gdzieś tam jestem z tym klubem już ponad 20 lat ale właśnie ile można przeżywać to samo. Także jak się jakiemuś kibicowi uleje to naprawdę ja to rozumiem bo jednak nie jesteśmy rozpieszczani wielkimi zwycięstwami a raczej wielkimi porażkami. A teraz jest trochę tego kulminacja bo Arteta na nowo zjednoczył kibiców te 3 lata temu i wiara a ten projekt była ogromna, wręcz rekordowa. I tak samo frustracja z ewentualnego niepowodzenia też będzie rekordowa. I to jest w 100% normalne"
Mnie się wydaje że koledze chodziło o tych, którzy na przestrzeni całego sezonu (albo i dłużej) czekają tylko na to aż przegramy i będziemy mieli gorszy okres aby pisać o wysłaniu trenera i połowy piłkarzy. To że ktoś raz napisze w nerwach po meczu że Arteta to butelkarz i nie umie w taktykę to co innego niż pisanie praktycznie codziennie po kilkanaście wiadomości jak to się zaraz nie zestawy metr przed kiblem (i dodatkowo zarzucanie ludziom którzy chcą po prostu pogadać o drużynie jak kibice a nie hejterzy że to jakiś kościół trenera czy cokolwiek innego) :D
@thegunner4life napisał: "Tutaj jest to samo od 20 lat, gdyby Lehmana nie zmienił Alumnia, gdyby tamten strzelił, gdyby nie zabrakło 4 punktów.
I tak od 20 lat ciężko potem o inny mental dla większości ludzi. Tutaj cały czas czegoś brakuję i trzeba sobie to racjonalizować."
A racjonalne jest w ogole oglądanie piłki?
To co powiedziec o kibicach ktorzy kibicują klubom ktore nigdy na nic nie maja szans?
Arsenal zawiódł wiele razy, ale to nie znaczy ze w koncu nie przełamie tego
Każda seria kiedyś sie konczy
@adek504 napisał: "No, ale jest chyba roznica pomiędzy narzekaniem, a tym co sie dzieje i zamykaniem sezonu
I troche to groteskowo to brzmi jak takie osoby zamykają sezon i krytykują pilkarzy, ze nie maja mentalu"
No ale to nie oczekujmy mentalu ze stali od kibica na kanapie. A skąd wiesz ile taki kibic przeżył ? a może to jest obserwowanie porażek od nie 4/5 lat a 20 ? i może wcześniej siedział cicho i nadal wierzył ale teraz już nie wytrzymuje ? To piłkarze trenujący całe życie po to, żeby być w tym miejscu powinni mieć mental a nie kanapowiec
Albo niektórzy mają ambicje większe niż cieszenie się z kolejnego 2 miejsca.
Obecny styl żegnania się z pucharami jest taki, że ja się nie dziwie że ludziom nerwy puszczają. Opinie o zamykaniu sezonu są skrajne ale też oczekiwania były ogromne to takich reakcji należało się spodziewać
@thegunner4life napisał: "Tutaj jest to samo od 20 lat, gdyby Lehmana nie zmienił Alumnia, gdyby tamten strzelił, gdyby nie zabrakło 4 punktów.
I tak od 20 lat ciężko potem o inny mental dla większości ludzi. Tutaj cały czas czegoś brakuję i trzeba sobie to racjonalizować."
Gdyby Marzag był asystentem Artety i odpowiadał za transfery..
@adek504:
To jest to co powiedział kiedyś Simpllemann.
Tutaj jest to samo od 20 lat, gdyby Lehmana nie zmienił Alumnia, gdyby tamten strzelił, gdyby nie zabrakło 4 punktów.
I tak od 20 lat ciężko potem o inny mental dla większości ludzi. Tutaj cały czas czegoś brakuję i trzeba sobie to racjonalizować.
@thegunner4life napisał: "Pamiętam jak wierzyłem, że przy tak słabym sezonie Chelsea i United, Wenger da w końcu radę wygrać ligę. Dał radę? Nie poległ z najsłabszym mistrzem od 20 lat(Lisy).
Pamiętam jak oglądałem każdy mecz w LE za Emerego i jak bardzo chciałem zobaczyć ten finał z Chelsea. Wierzyłem, że nasi się tam postawią, bo to nasza 1 szansa na jakieś trofeum w Europie od dekad. Co dostałem? Zafajdane gacie już w szatni i Girouda śpiewającego Thank you Arsenal.
Teraz po raz 4 trzeba wierzyć, że Arsenal nie wyłoży się w końcówce, a już są jakieś newsy, że Rice wypadł."
I właśnie bym dodał że jest wielu takich którzy ciągle gdzieś tam wierzą i robią to na przestrzeni dekad nawet. Ja sam gdzieś tam jestem z tym klubem już ponad 20 lat ale właśnie ile można przeżywać to samo. Także jak się jakiemuś kibicowi uleje to naprawdę ja to rozumiem bo jednak nie jesteśmy rozpieszczani wielkimi zwycięstwami a raczej wielkimi porażkami. A teraz jest trochę tego kulminacja bo Arteta na nowo zjednoczył kibiców te 3 lata temu i wiara a ten projekt była ogromna, wręcz rekordowa. I tak samo frustracja z ewentualnego niepowodzenia też będzie rekordowa. I to jest w 100% normalne
No ale to poslugujac sie Twoja argumentacja - co da narzekanie dla samego narzekania? Wplyw na boisko ma takie nastawienie zadne, a przynajmniej jest mniej toksycznie. Komus jest lepiej, ze po wylewa swoje zale na forum? I zym innym jest krytyka "pilkarz x gra slabo/beznadziejnie", " rozwiazanie Y nie dziala" a czym innym jest permanentny lament, ze $ity juz wygra wszystko do konca, a my sie zesralismy jak zwykle metr prze dkiblem, skoro jeszcze wszystko w naszych rekach
@Mastec30: No, ale jest chyba roznica pomiędzy narzekaniem, a tym co sie dzieje i zamykaniem sezonu
I troche to groteskowo to brzmi jak takie osoby zamykają sezon i krytykują pilkarzy, ze nie maja mentalu
Czyli taki kanapowy kibic którego nic nie kosztuje wsparcie do konca nie ma mentalu, a pilkarze od których to wszystko zależy ma mieć mental
@henry1996 napisał: "Nie rozumiem po co kibicowac Arsenalowi z takim nastawieniem"
Problem z wiarą w Arsenalu jest taki, że ludzi mają limit ile razy są wstanie wierzyć.. bo czasami ta ich wiara powinna się materializować.
W Arsenalu to się dzieje rzadko, albo wcale. Pamiętam jak kiedyś wierzyłem w remontadę z Milanem. Udało się? No nie zabrakło 1 bramki.
Pamiętam jak wierzyłem, że przy tak słabym sezonie Chelsea i United, Wenger da w końcu radę wygrać ligę. Dał radę? Nie poległ z najsłabszym mistrzem od 20 lat(Lisy).
Pamiętam jak oglądałem każdy mecz w LE za Emerego i jak bardzo chciałem zobaczyć ten finał z Chelsea. Wierzyłem, że nasi się tam postawią, bo to nasza 1 szansa na jakieś trofeum w Europie od dekad. Co dostałem? Zafajdane gacie już w szatni i Girouda śpiewającego Thank you Arsenal.
Teraz po raz 4 trzeba wierzyć, że Arsenal nie wyłoży się w końcówce, a już są jakieś newsy, że Rice wypadł.
Tutaj jest ciągle wiara w to, wiara w tamto, ale nigdy nic z tej wiary się nie materializuje, bo Arsenal w najważniejszym momencie się wykłada.
@henry1996 napisał: "Zabawne, że najbardziej obsranie naszym piłkarzom zarzucają uzytkownicy absolutnie wykastrowani z dzielności,"
Zawsze mnie to w sumie zastanawiało jaki jest związek z tym ? W sensie, że jak użytkownicy będą dzielni to piłkarze też ? a jak kibice nie wytrzymują to piłkarze też mogą nie wytrzymać czy o co chodzi ?
Zawsze myślałem że kibic to po prostu osoba przed tv albo na stadionie obserwująca to wszystko a nie jakiś wojownik walczący za klub. Także nie widzę związku. Może sobie kibic ponarzekać (zwłaszcza że ma mnóstwo powodów do tego) to jest jego święte prawo bo to on płaci za subskrypcje w tv, on płaci za bilety, on płaci za koszulki. Ma chyba to delikatne prawo ocenić to co widz na własne oczy
Zabawne, że najbardziej obsranie naszym piłkarzom zarzucają uzytkownicy absolutnie wykastrowani z dzielności, najczęściej wychodzący z nor przy niepowodzeniu. Żenujący jest ten festiwal siedzenia po uszy w ekstrementach zanim zdążymy odpaść. Nie rozumiem po co kibicowac Arsenalowi z takim nastawieniem
Gyo i tak na 9 to lepszy wynor i kai o tym kalece z brazylii nawet nie wspomne.
@songoku95 napisał: "Rozumiem niechęć do Gyo bo pierwszą część sezonu miał fatalną - pojawiały się pojedyncze gole, które tylko trochę pudrowały całokształt artystyczny Szweda. Aktualnie jest w przyzwoitej formie - owszem irytuje - natomiast strzela gole. Jakby nie patrzeć strzelił 18 goli w sezonie co jest chyba najlepszym wynikiem od dorobku Auby w 2019 roku."
Tylko właściwie co nam te gole dały ? To jest trochę pusta statystyka a jak zobaczysz w jakich meczach strzelał to te gole to były zazwyczaj jeden w wielu albo honorowy jak w sb. Kilka razy otwierał wynik co też jest ważne ale duża część to takie nabijanie sobie jak wynik już był. To nie są zazwyczaj gole jak drużynie nie idzie a on wyciąga wynik. Dla mnie te gole to pusta statystyka. Dla odmiany gole wspomnianego Auby w 2019 to były albo gole na remis albo przesądzające o zwycięstwie. Czyli po prostu dawały punkty.
@songoku95 napisał: "Rozumiem niechęć do Gyo bo pierwszą część sezonu miał fatalną - pojawiały się pojedyncze gole, które tylko trochę pudrowały całokształt artystyczny Szweda. Aktualnie jest w przyzwoitej formie - owszem irytuje - natomiast strzela gole. Jakby nie patrzeć strzelił 18 goli w sezonie co jest chyba najlepszym wynikiem od dorobku Auby w 2019 roku. Uważam że Szwed się dotrze jeszcze bardziej. Wystarczy dać mu Eze/Havertza na pozycji nr 10 i nagle kierowane są jakiekolwiek podania z środka do niego."
Nie przesadzał bym z tymi podaniami. Czy gra Ode, Eze, Havertz, Dowman czy Mikel Merino to Szwed bardzo kiepsko sobie radzi z wystawianiem się na takie piłki i wcale jak Odegaarda nie było (a nie było go większość sezonu tak naprawdę) nie dostawał wiele jakiś fajnych podań. Większość jego bramek jest stricte sytuacyjnych - spadła mu piłką pod nogi, wykonywał karnego albo obrońcą popełnił błąd. To nie jest jakiś atak w jego stronę - to dalej są często ważne bramki i trzeba mieć do tego ten instynkt natomiast nie dziwi mnie jeśli ktoś go dalej nie chce w zespole z uwagi na naprawdę duże braki techniczne
@songoku95 napisał: "Aktualnie jest w przyzwoitej formie"
W takim razie strach pomyśleć jak będzie grał gdy będzie bez formy
Z Arteta jest twardy orzech do zgryzienia, bo wyciagnal nas z szamba, ale nie potrafi postawic kropki nad i. Wcale nie ma gwarancji, ze przyjdzie inny trener i z marszu cos wygra, ale jezeli Arteta w tym sezonie nic nie wygra, to chyba tez nie ma sensu go trzymac. Ja wciaz wierze, ze dowieziemy lige, a zeby wygrac LM, musialaby wrocic forma. Moim zdaniem Merino byl dla nas wazniejszym zawodnikiem niz sie wydawalo, brakuje kogos takiego.
@songoku95 napisał: "Aktualnie jest w przyzwoitej formie"
Weźźź ! :D
@Barney napisał: "On fire , a potem zaczyna sie mecz i ogladamy ta obrzydliwa gre"
Ogólnie nie wczuwałbym się w wywiady Mikela. Zwłaszcza, że to jest w większości odpowiadanie na dziecinne pytania. Dorosłe chłopy robią podchody pod sensacje. Czasami im wyjdzie i potem na czymś lecą......
Rozumiem niechęć do Gyo bo pierwszą część sezonu miał fatalną - pojawiały się pojedyncze gole, które tylko trochę pudrowały całokształt artystyczny Szweda. Aktualnie jest w przyzwoitej formie - owszem irytuje - natomiast strzela gole. Jakby nie patrzeć strzelił 18 goli w sezonie co jest chyba najlepszym wynikiem od dorobku Auby w 2019 roku. Uważam że Szwed się dotrze jeszcze bardziej. Wystarczy dać mu Eze/Havertza na pozycji nr 10 i nagle kierowane są jakiekolwiek podania z środka do niego.
Po podpisaniu kontaktu przez niego chciałem aby strzelił 20 goli we wszystkich rozgrywkach, myślę że przebije ten cel. Jako napastnik zrobił swoje.
@alexis1908:
Wystarczy go ignorowac , nie karmic trolla to zawsze dziala.
@losnumeros: ciii bo zara wejdzie ten którego imienia nie można wymawiać i zacznie krytykować Gyokeresa wczoraj do 1 w nocy działał xD
@stanyal napisał: "Mala nutka niepewnosci jest ale zapowiada sie czwarty rok z rzedu 2 miejsce PL"
Pamiętaj że jesteśmy pierwsi w tabeli a piłka cały czas w grze.
Arsena1!
@losnumeros: Ja myślę że może być podobny mecz jak z Bayerem, więc też fajna gra z naszej strony. Zobaczymy co nam zaserwuje Arteta i zespół. Martinelli w Lidze Mistrzów na takich przeciwników jest naprawdę dobry - on by się nadal do takiego Sportingu jako gwiazdor ligi.
@alexis1908: Oby, aczkolwiek może Mikel nas zaskoczy i zobaczymy taki środek: MLS- Norgaard-Havezrt. Armaty po całkowitej kontroli meczu rozgromili Sporting 5-0, hattrickiem popisał się Gyokeres który dostał 3 obłędne podania od Havertza a po bramce dorzucili MLS i Martinelii też po asyście Haverzt.
On fire , a potem zaczyna sie mecz i ogladamy ta obrzydliwa gre.
Jest kilka takich dni w roku, że wstaje z uśmiechem na twarzy i czytam komentarze odklejonych fanów Barcelony na Facebooku. Nie ma dla mnie nic piękniejszego.
Jak dla mnie bomba, lepiej grać z Atletico niż z Barcą. Oczywiście to nie będzie łatwy mecz zwłaszcza w obecnej formie naszej ekipy.
Najpierw jednak trzeba przejść Sporting.
Jeżeli to prawda, że Rice wypadł to mamy po sezonie. Jak się potwierdzi to nie wierzę już w happy end w maju.
@losnumeros: nie wierzę że Rice wypada, on sobie nie odpuści.
@adamandium napisał: "Jeśli dzisiejsze odpadnięcie ze Sportingiem oznaczałoby zwolnienie Artety, to biorę to w ciemno :)"
Współczuć Arsenalowi takich kibicow...
Jak Rice wypada, ciężko to widzę oczywiście wina zbyt krótkiej ławki rezerwowej i brak czasu na rotacje. Chłop jeszcze jakoś trzymał formę. Ogólnie w LM lepiej nam gra kleiła się niż w lidze, do tego przewaga 1 bramki więc Sporting musi atakować, nawet jak strzelimy bramkę na 1-0 to pamiętajcie 2-0 to niebezpieczny wynik
Ciekawe co na prawdę oznacza to "I'm on fire" / "Team's on fire"?
Zachowawczą, powolną grę do boku i do tyłu?
Czy jednak czymś ten zespół nas miło zaskoczy...
@Nicsienieda: Czekam od 2006.
No to se jeszcze poczekasz ( poczekamy) xd, scena z shreka przypomniała się.
Katalonce już płaczą że ich sędzia okradł, ten klub byl żałosny i zawsze będzie. Dobrze że Atletico ich wywaliło