Komentarze użytkownika Be4Again
Znaleziono 6010 komentarzy użytkownika Be4Again.
Pokazuję stronę 1 z 151 (komentarze od 1 do 40):
@Mastec30 napisał: "Już bym zostawił ten Everton i Forrset bo to jest bez sesnu porównywać. Ile zarzutów oni mieli ? 2/3 ? Przy 115 MC które miały miejsce na przestrzeni wielu lat to raczej logiczne że ten proces CIty będzie trwał 16 razy dłużej niż w przypadku Evertonu czy Forrest. Tego w ogóle nie ma co porównywać. Od początku było wiadome że to kilka lat będzie trwało"
Everton miał ponad 20 zarzutów wobec różnych zapisów w FFP. Więc idąc Twoim tokiem rozumowania postępowanie City powinno trwać 6 dłużej czyli skończyć się jakoś po 1,5 roku, a trwa 4 lata...
Po drugie te 115 zarzutów jest lekko rozdmuchane bo tak naprawdę chodzi tylko o księgowanie "dopłat" od właściciela City lub spółek z nim powiązanych jako wpływów z tyt. marketingowych, reklamowych i wizerunkowych. Aguero niby zarabiał 350k p/w, ale raz w roku jechał do szejka, pokopał piłkę z jego dziećmi na podwórku, zrobił sobie fotkę z dziećmi w pobliskiej szkole i pod pretekstem promowania footballu w ZEA za co dostawał kilka mln i tak robiła większość najlepszych zawodników City z tamtego okresu.
Everton niby tylko "ukrył" stratę w roku obrachunkowym, a złamał dwa tuziny przepisów... Także wiesz.
Bezkarność City trwa od lat, ich stać na najlepsze kancelarie na świecie i oni robią wszystko żeby mataczyć, podważać procedury czy w ogóle próbować unieważniać proces. To jest problem, a nie ilość zarzutów czy obszerność materiału dowodowego. Po prostu bogatym takie rzeczy uchodzą na sucho... a jak potrwa to jeszcze rok - dwa to pewnie większość rzeczy się przedawni, City coś pewnie dorzuci do gabloty i skończy się banie transferowym, -10pkt i każe finansowej, która po nich spłynie.
@GunnersFan9 napisał: "Liverpool będzie najgroźniejszy z tych co wymieniłeś. Prędzej jestem w stanie uwierzyć w nasze zwycięstwo z Bayernem niż z Liverpoolem z którym do tej pory za kadencji Slota jeszcze nie wygraliśmy."
Ewentualny plus takiej sytuacji to fakt, że rewanże gramy u siebie. Rewanż na Anfield byłby dla nas arcyciężki.
@Marzag napisał: "Według portalu GOAL Manchester City może zostać ukarany odjęciem aż 40–60 punktów, co w praktyce oznaczałoby spadek z Premier League.
Sprawa dotyczy 115 zarzutów związanych z naruszeniem zasad FFP. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
~AngielskieEspresso"
Od 3 lat, średnio raz w miesiącu, ktoś wkleja taki post... To już powoli robi się memiczne, jeżeli już nie jest.
Everton i Forest było ukarane w ciągu kilku miesięcy, a tutaj mimo o wiele większych zarzutów i "przekrętów" FFP sprawa się ciągnie i ciągnie. Kiedy ta rozprawa/posiedzenie władz ligi w sprawie City miało miejsce? Dwa lata temu? Dajcie spokój...
@Patriko napisał: "Drugi sezon z rzędu maja szanse na 5 drużyn w LM, bo są w rankingu przed Hiszpanią i znowu dadzą się im wyprzedzić, bo od razu poodpadają, słabo." @Dominik11 napisał: "Manchester City could face a staggering 40-to-60-point deduction if found guilty of the 115 financial fair-play breaches.
Football finance expert Kieran Maguire says such a punishment would be “logical” when compared to the precedents set by Everton and Nottingham Forest.
One of the heaviest sanctions in Premier League history is potentially looming over the Etihad."
Taki news pojawia się średnio raz na miesiąc od jakiś 3-4 lat i pewnie przez kolejne 3-4 nic się nie wydarzy, aż sprawa się przedawni.
Ale ta Serie A jest mierna... masakra jak oni zjechali poziomem. Dzisiaj Atalanta i Juve w czajnik i nie mają żadnego zespołu w fazie pucharowej.
@vitold napisał: "On ma chyba 17 spotkan bez gola w LL"
Mocno przehypowany zawodnik.
Ruszyła spekulacja z Alvarezem do Arsenalu za 120mln...
Z całą sympatią do tego zawodnika, ale w kiepskiej LaLidze on ma ledwie 7 goli... Podstarzały Lewandowski, który gra w co drugim meczu ma 10.
Tak, wiem, że to zawodnik uniwersalny, pracowity itd. ale dla mnie to pachnie Jesusem 2.0 i to za podwójną cenę.
Naprawdę wątpię żeby on był w stanie "zbawić" nasz atak. My potrzebujemy napastnika podobnego w swoim stylu do prime Benzemy, Suareza lub właśnie Lewego. Kogoś kto potrafi grać tyłem do bramki, rozgrywać, angażować obrońców i wykańczać sytuacje gdzie XG wynosi mniej niż 0.5. Kogoś kto odnajdzie się w ataku pozycyjnym i jednocześnie ma warunki fizyczne pozwalające walczyć bark w bark z obrońcami EPL. Alvarez to kolejny zawodnik, który będzie orbitował wokół pola karnego i rozgrywał w poprzek boiska. On nie wejdzie w pojedynek z obrońcą, nie weźmie takiego VVD na plecy czy nie wygra główki z Tarkowskim.
@Mastec30 napisał: "Problem jest w tym, że Kvara w lidze francuskiej robi liczby podobne do tych co u nas w PL ma Gabriel czy Timber. Jednak od skrzydłowego w takiej lidze jak Francja to bym oczekiwał przynajmniej x 2. Nie spodziewam się, żeby w PL dał radę"
Francuska jest teraz chyba mocniejsza od Serie A. Jednak nie będę ściemniał, że ją oglądam. Kvare znam tylko z występów w CL i dla mnie to zawodnik urodzony do grania atakiem pozycyjnym. Może liczbami nie rzuca na kolana, ale on potrafi jednym dotknięciem piłki otworzyć zasieki obronne rywala i ma niesamowite IQ boiskowe.
@arsenallord napisał: "Yildiz to przereklamowany gość. Martinelli już jest lepszy"
Być może, ale pod względem technicznym zjada naszego GM. Gość jest obunożny, ma niesamowitą kontrolę nad piłką. Brakuje mu regularności, ale to jeszcze bardzo młody zawodnik. Jakby była opcja ściągnięcia go nie zastanawiałbym się bo chłopak ma sufit o wiele wyżej niż nasz Gabi.
@Carpitu napisał: "Martinelli jest waleczny do bólu tego mu odmówić nie można, ale umiejętnościami nie bardzo dojeżdża do obecnej Premier League."
On nie odstaje poziomem od EPL tylko kompletnie nie sprawdza się w bieżącym reżimie taktycznym Mikela. GM nadaje się do wszystkiego tylko nie do rozgrywania... My niestety gramy przez większość czasu atakiem pozycyjnym, nie przeprowadzamy szybkich kontr i nie gramy zbytnio w "bezpośredni" sposób. Martinelli żyje z długich podań, on jest groźny jak ma przestrzeń, jak ma gdzie się rozpędzić. U nas dostaje piłkę na skrzydło i niestety przed sobą ma pół składu przeciwnika... Idzie na szarże z nadzieją, że się przebije lub po prostu wrzuca na oślep...
Dla nas idealnym LS byłby ktoś taki jak Kvara. Techniczny geniusz z wysokim IQ boiskowym. Żaden Leao, Gordon czy inny Bracola bo to wszystko zawodnicy o podobnej charakterystyce do naszego GM.
GM w takim Newcastle lub AV mógłby spokojnie kręcić liczby na poziomie double/double.
@pablofan napisał: "Wczoraj wygraliśmy, ale proponuję nie popadać zbytnio w huraoptymizm. Totki są na dnie tabeli nie bez powodu. Organizacyjnie i kadrowo, to obecnie prawdopodobnie najgorsza drużyna w PL. Przed nami mecz z Chelsea i dopiero po tym spotkaniu będzie można wyciągnąć jakiekolwiek wnioski."
Chelsea to też nie jest top. Weryfikacja nastąpi na Etihad i to tam zaważą się losy o mistrzostwie. Nawet jak pojedziemy tam z bezpieczną zaliczką punktową to remis lub przegrana może mieć olbrzymi wpływ na to jak potoczy się końcówka sezonu. Już raz cieszyliśmy się z remisu na Etihad i pamiętamy jak to się dla nas finalnie skończyło...
City nie jest w jakieś giga formie i będą jeszcze się potykać, my prawdopodobnie też... Dlatego bezpośredni mecz może być decydujący dla morale w obu zespołach.
Zwłaszcza, że My po City mamy Newcastle i Fulham, które nam wybitnie nie leżą.
@aguero10 napisał: "W sumie Volves tez walczy o utrzymanie a jednak urwali nam pkt."
To tylko pokazuje, że mamy swoje problemy nad którymi trener musi popracować. Zwłaszcza, że pewne schematy się powtarzają...
@Marzag napisał: "Zupełnie nie, my tam możemy zremisować nawet i to będzie wynik lepszy dla nas niż dla City"
Raz już cieszyliśmy się z remisu na Etihad. Co było potem każdy pamięta. Z historii trzeba wyciągać wnioski, a nie opierać się na złudnych kalkulacjach.
Z tym hurraoptymizmem bym lekko wyhamował. KFC to drużyna walcząca obecnie o utrzymanie, oni mają problem żeby skleić 11stkę na mecz przez plagę kontuzji. W normalnych okolicznościach oni nie graliby ustawieniem z trójką z tyłu i Palhinho w obronie.... Gray wyglądał fatalnie jako wahadłowy, podobnie jak Spence. Tak naprawdę poza Kolo, Sarrem i Bissoumą wszyscy wyglądali fatalnie i poza dwoma sytuacjami po błędach Declana nie potrafili stworzyć większego zagrożenia.
Martwi zjazd formy Timbera i to, że White chyba stracił motywacje i chęci do grania w piłkę nożną...Bo jak to inaczej wytłumaczyć? Kontuzjowany niby nie jest, a nie łapie się do meczówki. Mosq ok, ale w szerszej perspektywie on jest zbyt mało dynamiczny żeby grać na PO na poziomie EPL. Jeden błąd, jedna strata i on nie zdąży wrócić tak jak Timber czy Ben.
Druga sprawa to nadal brak nam zdecydowania pod bramką rywala. Wrzutki na oślep, masa kontaktów z piłką w polu karnym rywala, a mało z tego wynika. Z jednej strony gramy całym zespołem na połowie rywala, a z drugiej strony gramy zbyt statycznie. Sami komplikujemy sobie możliwości rozgrywania próbując grać zbyt schematycznie. W poprzek boiska, do boku i wrzutka... Jak na 9tce był Merino lub Havertz to jeszcze ma jakiś sens, ale z Gyo my tak świata nie zwojujemy i memiczny Dragusin wygrywał praktycznie każdy pojedynek główkowy z Szwedem...
Reasumując to nie był nasz najlepszy mecz, mimo wyniku. Uważam, że pierwsza połowa była bardzo słaba i jest dużo do poprawy zwłaszcza pod kątem mentalnym. Znowu po objęciu prowadzenia tracimy łatwo gola po naszym błędzie... To nie przypadek. Tottenham wychodził na to spotkania z 11 zawodnikami poza składem z powodu kontuzji/zawieszeń. Gdzie połowa z nieobecnych to zawodnicy pierwszego składu. W takim zestawieniu jak wczoraj Tottenham nie bez przyczyny jest na dnie tabeli i wczorajszą grą potwierdzili, że będą walczyć w tym sezonie o utrzymanie.
Sprawa jest prosta. Mikel chce wygrać mistrzostwo musi to zrobić na Etihad wygrywając z City. Ta drużyna potrzebuje tego "stempla" w tym sezonie.
Mam nadzieję, że to jest to czego właśnie Gyo potrzebował żeby się przebudzić.
Mimo, że gość irytuje mnie niesamowicie to trzymam za niego kciuki żeby teraz w każdym meczu grał tak jak w 2 połowie z KFC.
Eze, ściągnięty tylko po to by być młotem na Tottenham :D
Błagam niech ktoś kupi to Szwedzkie badziewie…
Nie mogę patrzeć na tego szwedzkiego patałacha, wiecznie spóźniony, nie na miejscu… Dragusin który jest memem robić z niego swoją Panią do towarzystwa…
Mentalnie są niesamowicie słabi…
2 wygrane na 6 spotkań w EPL. Mistrzowska forma.
On nie panuje nad tym co się dzieje. Nie potrafi znaleźć rozwiązania na bieżące problemy. Dramat
Jeszcze w papę na Etihad i mamy po sezonie :) Wspaniały sezon. Najważniejsze że gramy piękną piłkę, możemy chociaż nacieszyć oko.
@arsenallord: Cykl życia GJ jest dosyć prosty. Ładny gol z słabym rywalem lub z mocnym, ale w momencie kiedy ten leży już na deskach, potem kilka średnich spotkań, następnie fatalny występ w meczu kiedy Arsenal gra z mocnym rywalem lub jak mu po prostu nie idzie, kontuzja, wszyscy zapominają o tym jakim jest flopem, wraca i strzela po efektownej akcji jakiemuś średniakowi, wszyscy są w euforii, znowu seria słabych spotkań i fatalnych występów z topka i znowu kontuzja. I tak w kółko…
GJ to jest po prostu za słaby zawodnik na klub z topu. Dlatego City oddało go bez mrugnięcia okiem i weszło na poziom wyżej jak ściągnęli w jego miejsce Erlinga. Jesus nie potrafi dać przełamania kiedy jesteśmy pod ścianą, kiedy rywal nas naciska. To nie jest zawodnik który potrafi odwrócić losy spotkania. On jest najbardziej efektywny w momencie gdy gramy z slabiakami lub jak rywal jest już „napoczęty” i ten go po prostu dobija…
Dla mnie Jesusa nie powinno być w tym klubie od min 2 lat. Obok Grealisha to chyba najbardziej przepłacany zawodnik w lidze… Nie wiem czy dzisiaj by znalazł się klub, który chciałby mu płacić więcej niż 100k p/w…. A on u nas kasuje prawie 3 razy więcej…
Masakra.
@Mizzou napisał: "no nie wiem, Arsenal z Hincapiem ma bardzo przyzwoite wyniki, wg mnie on może wygrać z Calafiorim i być w podstawie. ostatnie mecze bardzo dobre."
Kalafior daje o wiele więcej w ofensywie. Dzięki niemu Declan może grać wyżej. Hincapie to trochę taki Kiwior 2.0. Gra na LO bo wymaga tego sytuacja, ale to nie jest jego naturalna pozycja. Widać, że ma swoje ograniczenia.
@ArekKanonier napisał: "Widziałem że Ethan ostatnio nabroił w meczu LM. Z tej strony go nie znałem"
?
@Damper napisał: "Przegrany dwukrotnie tytuł o włos będziemy teraz zrównywać z wprowadzeniem do TOP-4. Nie wiem za bardzo co to ma na celu. Może powiemy jeszcze, że Mikel TOP-5 zdobył, skoro piąty zespół też już wchodził do LM."
Wytłumacz mi jaka to jest różnica w tej lidze czy zajmujesz 2 czy 3 miejsce? Puchar jest jeden, tu nie ma podium i medali za 2 czy 3 lokatę. To nie ma absolutnie znaczenia. Kto to później pamięta kto był 2 czy 3 10 lat temu? Absolutnie nikt i nikogo to nie interesuje. Jak nie wygrywamy mistrzostwa to dla mnie nie ma to absolutnie żadnego znaczenia czy jesteśmy 2, 3 czy 4. Chodzi tylko o awans do CL wtedy. Nagroda pocieszenia do FA CUP i Carabao Cup czego też nie wygrywamy...
@adek504 napisał: "No chyba jest roznica we wprowadzeniu do top 4, a realnej walce o najważniejsze trofea, bo według mnie to obecny Arsenal jest kilka poziomów wyzej niz ten z lat 2010-2016 kiedy top4 bylo jak trofeum"
Wczoraj Mikel wygrał swój pierwszy półfinał dwumecz... Jaką realną walkę mieliśmy rok temu? W których rozgrywkach? W połowie sezonu było praktycznie po wszystkim. Fajny ćwierć finał z będącym w kryzysie RM i tyle by można powiedzieć.
Tak, ta drużyna jest mocniejsza od tej 2010-2016, ale też cała liga podskoczyła min o dwa poziomy. Po drugie Wenger z budżetem 1mld na 5 lat (200mln na rok) niewykluczone że byłby w stanie zdominować ligę nie gorzej niż swego czasu SAF czy Pep. Tego nie wiemy, ale możemy się domyślać. Jednak to co wiemy to kluczowym ruchem dla odbudowy zespołu było wsparcie zarządu na niespotykanym wcześniej poziomie. Mikel bez tych środków nie dałby rady wrócić choćby do top 4. To nie jest absolutnie tak, że Hiszpan jest "cudotwórcą" i samymi swoimi skillsami odmienił ten klub. Tak nie było.
Przez to, że my nie potrafimy sprzedawać zawodników to "netto" wydawaliśmy naprawdę rekordowe sumy. Chelsea i City potrafiły bilansować wydatki na przestrzeni ostatnich kilku lat sprzedażą niektórych swoich zawodników i dorzucaniem tryumfów w KMŚ lub CL. Co nie pozostaje bez znaczenia dla klubowej kasy. My nie wygraliśmy niczego w Europie, a sprzedajemy z reguły z olbrzymią stratą lub oddajemy za darmo...
Cierpliwość zarządu też ma swoje granice. Rodzina Kroenke to rodzina biznesmanów i oni doskonale wiedzą, że inwestycja jak się nie zwraca to znaczy że trzeba podejmować odpowiednie działania. Wątpię żeby ich zadowalała pozycja nr 2 i 1/2 CL...
@vitold napisał: "Po tym przez co musiał przejść sam klub, ludzie w środku, kibice, sami piłkarze, to Arteta MUSI 4 puchary za jednym zamachem wrzucic."
Jeszcze przez 10 lat będziemy kłaniać się w pas i bić pokłony za to, że przy wsparciu klubu wynoszącym ponad 1mld euro udało mu się wprowadzić nas do top 4? Ile jeszcze będziemy do tego wracać i to przeżywać? Z takim podejściem nigdy nie zrobimy kroku naprzód.
Po drugie ja mam gdzieś jakieś Carabao Cup czy FA Cup. Liczy się tylko mistrzostwo i CL, więc nie wiem kto powiedział, że Mikel musi wrzucić 4 puchary? Chyba tylko Twoja nadinterpretacja.
@bizooon napisał: "Latami narzekaliśmy że gramy pięknie a to nic nie daje.
Uważam, że lepiej mieć problem jak teraz: gramy brzydko ale wygrywamy."
Póki co nic nie wygraliśmy, a w starciach z drużynami z top 6 zanotowaliśmy nawet regres... Ogólnie podzielam Twoje zdanie, ale należy poczekać do końca sezonu. Jak znowu się okaże, że zostajemy z niczym po sezonie w którym oczy i serce krwawiły to jaka to korzyść? To, że zagramy w finale Carabao Cup i 1/2 CL do tego dorzucimy 2 miejsce w lidze to dla mnie żadna rekompensata.
Mikel musi zdobyć mistrzostwo i/lub wygrać CL. Wszystko poniżej sprawi, że jego filozofia będzie mocno kwestionowana.
Fakt, nie opinia.
@KapitanJack10 napisał: "3 nowe osoby w składzie: Saliba, Zinchenko, Jesus. I z 69pkt i walki o top4 robimy 84pkt i walkę o tytuł, a do tego do dzisiaj wspominamy najlepszy stylowo sezon Artety.
I jeden z tych 3 elementów jest totalną wtopą? Kpisz sobie."
Oczywiście, że tak i trzeba być skrajnym ignorantem żeby oceniać to inaczej. Pomijam sam fakt, że gościa powinien dyskwalifikować sam fakt, że przez prawie 4 lata w klubie chłop zagrał na średnim poziomie jeden sezon (i to niecały bo miał kontuzje i opuścił 11 kolejek o ile się nie mylę), a kosztował nas 35mln... to trochę tak jakby kupić samochód z salony który przez 4 lata 3 stał u mechanika lub nie nadawał się do użytkowania.
Po drugie za wzrostem formy stały nie tylko nowe nabytki bo w głównej mierze był to rozwój młodych zawodników takich jak Saka, Ode czy GM. Xhaka rozegrał wtedy swój najlepszy sezon. Przypisywanie progresu punktowego tylko nowym nabytkom jest tak samo głupie jak kulawa teoria o "prekursorze" Zinchence, bez którego Mikel by nie wiedział jak grać "odwróconym bocznym" :D
@Goonder napisał: "ile się nie mylę to, jedna asysta to wyrzut z autu i Havertz przebiega połowę boiska"
No tak dwie asysty Zinchenki były za to przepotężne. Jedna z CP na inaugurację, wbita główka na aferę w pole karne z przeciągniętej wrzutki Saki z kornera, a druga podanie do Saki w meczu z Eve które dostało u nas baty 4 do jaja i leżało na murawie od pierwszego gwizdka. Wirtuozja footballu, naprawdę...
@Goonder napisał: "niektórzy nazywali go tu najlepszym LO ligi"
Nie pamiętam takich komentarzy. Pamiętam jak po przegranej z ManU czy z City wszyscy chcieli go tu ukamienować. @Goonder napisał: "W kolejnym sezonie okazał się zbyt słaby by tworzyć o sile zespołu walczącego o mistrzostwo"
On już w presezonie grzał ławę... @Goonder napisał: ". Dla drużyny walczącej o TOP4 byłby wystarczający,"
Chłop właśnie z hukiem odbił się od walczącego o utrzymanie Forest, a przez dwa lata nie znalazł się nawet klub z Arabii który byłby nim choć trochę zainteresowany, a Mikel podobno podbijał oferty że jak ktoś weźmie tego flopa to on przyjedzie i nauczy z Joverem ich trenera jak wykonywać SP. True story. Podobno było kilku chętnych zapłacić nawet 10mln za ten deal, ale bez konieczności kupowania Zinchenki :D
Taki to zawodnik na top 4, że nawet drużyny walczące o utrzymanie się nad nim nie pochyliły :D
@KapitanJack10 napisał: "Arteta grał wcześniej normalnie na LO najpierw Tierneyem, potem Tavaresem albo Tomiyasu. Dopiero jak Zina przyszedł to zaczął grać LO w rozegraniu i to tylko dlatego, że w końcu znalazł do tego wykonawcę."
Tak dobrego wykonawce, że już po roku zaczął w panice szukać zastępstwa i wymyślać alternatywy w postaci Timbera na LO, a później Kiwiego :D Tak bardzo był zadowolony z tego "wykonawstwa". Chłopie to się po prostu nie broni... @KapitanJack10 napisał: "Poziom gry i wyniki drastycznie wtedy skoczyły, a Arsenal grał najładniejszą piłkę od lat."
I tak samo spadły jak odszedł Xhaka, a Zina czasami nie łapał się nawet do meczówki :D Xhaka odszedł w prime formie, był jednym z głównych architektów sukcesu w Bayerze, odszedł do Sunderlandu gdzie jest niekwestionowanym liderem pomocy, a Zinchenko? Od jego odejścia równia pochyła w czeluści zapomnienia. Naprawdę nie widzisz zależności? @KapitanJack10 napisał: "Od tego czasu Zina zjechał poziomem i kontuzjami i zaczęliśmy szukać kogoś podobnego, bo z Ziną działało."
Ja tam nie widzę żadnego zjazdu, a kontuzje łapał już w pierwszym sezonie. Dla mnie on jest ciągle na takim samym poziomie tylko Mikel po prostu oprzytomniał. @KapitanJack10 napisał: "I nie mów mi, że Kiwior był na LO 3 klasy lepszy, bo to jest brednia totalna"
Oczywiście, że był. Zresztą tak jak mówiłem, wsadzić tam Wawrzyniaka i gorzej by nie było przy takich zawodnikach jakich mamy.
Zina to flop i wywalone 35mln w błoto. Możesz wymyślać jakieś oderwane od rzeczywistości teorie, ale to nadal nic nie zmieni. Nawet w swoim pierwszym sezonie był najsłabszy w naszym bloku defensywnym i większość zagrożenia zawsze szła jego stroną. Nawet średniorozgarnięci rywale wiedzieli, że trzeba grać na Zinchenkę, bo jak to mawiał klasyk "on jest cienki".
Niby taki był dobry jego pierwszy sezon, grał tak niesamowicie ofensywnie, a jego statystyki to 1g2a... To Kiwi, który nawet nie jest LO w pierwszym pełnym sezonie zdobył w EPL 1g3a :D
Daj żyć.
@pLYTEK napisał: "1.5mln za kapitana reprezentacji, 29 lat...
to jest tyle co widzew dał za Mariusza Fornalczyka"
Fornalczyk przy Zinchence to Pan Piłkarz :D
@Numer10 napisał: "Ja uważam inaczej. Xhaka wchodził na pozycję Ziny aby móc robić to co robi najlepiej - rozgrywać od tyłu, a Zina wchodził do środka i mieszał, technicznie to naprawdę ok zawodnik."
Dlatego lwią część odgrywał tutaj Xhaka, który tyrał za Zine w defensywie i go asekurował, żeby ten mógł kręcić swoje "kółeczka" w środku pola. Zinchenko był dobry technicznie, ale pod względem taktycznym i umiejętności defensywnych był po prostu upośledzony... i to w stopniu znacznym. Na YT jest sporo kompilacji z jego "wylewów". Na tle słabszych rywali, których gnietliśmy posiadaniem, nie było tego tak widać, ale wystarczy, że przyjeżdżał ktoś z top 6 i było więcej niż pewne, że Zinchenko coś odwali w obronie. A to źle się utawi, a to zgubi krycie, a to sie da objechać jak pachoł.
Jakby był taki dobry jak co niektórzy próbują go tutaj malować to Mikel po jego pierwszym sezonie nie testowałby już w presezonie przed kolejnym Timbera (prawonożnego) na LO. Jakoś po powrocie Holendra pomysł grania nim na LO przepadł, dlaczego? Ano dlatego że był Kiwior, jest Kalafior i MLS i Hincapie do rotacji.
Większość rywali wiedziała, że jak Zina grał w pierwszym to trzeba z nami jechać prawą stroną boiska.
@KapitanJack10 napisał: "Przecież Xhaka był u nas wcześniej i był tragiczny/słaby."
Pod Mikelem grał swoje najlepsze mecze w Arsenalu. Emery czy Wenger nie testowali wariantu taktycznego z "półlewym", więc jakie to ma znaczenie co było wcześniej? @KapitanJack10 napisał: "Przychodzi Zina, Xhaka nagle daje radę, gra wygląda lepiej i Zina nie ma z tym nic wspólnego?"
Tyle, że po odejściu Xhaka dalej wyglądał bardzo dobrze w Bayerze czy teraz w Sunderlandzie, a Zina od odejścia Xhaki wyglądał fatalnie i nawet zmiana na Forest w niczym mu nie pomogła. Przypadek? To chyba ewidentnie pokazuje kto z kogo bardziej korzystał. @KapitanJack10 napisał: "To też dowód, że Zina stworzył nowe możliwości i świetnie wykonywał swoje nieszablonowe zadania."
Zinchenko niczego nie stworzył. To Mikel stworzył i wdrożył tą rozwiązanie (podpatrzone u Pepa). Kiwior, Kalafior czy nawet MLS wyglądali/wyglądają w tym aspekcie o kilka klas lepiej, a przecież każdy z nich przychodził jak Ukrainiec był już marginalną postacią więc jak mieli się od niego tego uczyć? Na maxa kulawa teoria. To trochę tak jakby mówić, że Laca był prekursorem "tytanicznej" pracy w zespole i teraz Havertz czy Gyo są jego spadkobiercami.
@Numer10 napisał: "generalnie masz rację, ale jednak Zina mocno przyczynił się do naszej lepszej gry wtedy i stworzył u nas początki gry na odwróconego bocznego obrońcę."
Kamieniem węgielnym tej taktyki był Xhaka, a nie upośledzony taktycznie i defensywnie Zinchenko. W tamtym momencie wsadziłbyś Wawrzyniaka i gorzej by nie było.
Zinchenko grał tylko w momencie kiedy tak naprawdę nie miał konkurenta w składzie. Kiwior, który na LO był dosyć średni przy Ukraińcu wyglądał jak Monreal w prime :D Mikel wolał nawet próbować prawonożnych obrońców niż grać Ziną... Jakby tego było mało to nastoletni MLS, który ledwo skończył odrabiać lekcje, rzucił plecak w kąt wszedł na trening z pierwszą drużyną i przyspawał Zine do ławki i zepchnął w hierarchii na 3 opcję na tej pozycji. Wielce "poszkodowany" Zina rozpłakał się w jednym z wywiadów i zapowiedział, że jeszcze wszystkim udowodni swoim wartość, potrzebuje tylko szansy! Ta nadeszła z Forest. Ci jak zobaczyli co przyjechało do nich w paczce z Londynu z tego zaskoczenia z drużyny walczącej o puchary w poprzednim sezonie zadomowili się w strefie spadkowej. Podobno już po dwóch tygodniach chcieli odesłać wielkiego "technika" i prekursora gry "półbocznego" obrońcy z powrotem do Londynu. Mikel, cwany lis, nie odbierał telefonu i wysłał im tylko sms o treści "gwarancja do bramy, potem się nie znamy". Jednak Forest nie jest z pierwszej łapanki i tylko jak odsunęli Zine od składu to zaczęli się powoli odbijać od dna. Czekali na zimowe okienko jak zbawienie żeby spakować "mistrza Anglii" i jak najszybciej odesłać go do Londynu. Na cała szczęście pomocną dłoń wyciągnął Ajax... W innym wypadku skończyłoby się na rozwiązaniu kontraktu.
Historia typowego flopa. Szkoda każdego pensa z tych 35mln... które City wykorzystało do sprowadzenia Hallanda. Podobno w City do dzisiaj nie mogą odżałować tej sprzedaży :D Pewnie jak braliśmy od nich GJ i Zinę w pakiecie za grubo ponad 85mln to jak Ci przekroczyli bramę wyjazdową to w biurach City wystrzeliły szampany. Tak bardzo poleciał im poziom sportowy, że w pierwszym sezonie po tej "grabieży" zdobyli potrójną koronę :D
Masakra, to się samo pisze.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Oglądałem wczorajszy mecz RM-Benfica i powiem, że fajnie prezentuje się ten Norweski skrzydłowy Schejlderup. Chłopak ma potencjał na fajne granie.