Arteta po porażce z Bournemouth: To bolesny cios
11.04.2026, 16:46, Patryk Bielski
36 komentarzy
Mikel Arteta, menedżer Arsenalu, nie krył frustracji po niespodziewanej porażce z Bournemouth na własnym stadionie. Kanonierzy, liderzy Premier League, przegrali 1:2, co otworzyło drzwi do tytułu dla Manchesteru City. Arteta przyznał, że jego drużyna zawiodła w podstawowych elementach gry.
- To bardzo rozczarowujące. To jak cios w twarz i teraz wszystko zależy od naszej reakcji. Trzeba oddać rywalom, że nie przegrali od 12 spotkań, bo robią wiele rzeczy dobrze. Mieliśmy sporo okazji w pierwszej połowie, by otworzyć przestrzenie, ale brakowało nam skuteczności - powiedział Arteta.
Hiszpański szkoleniowiec podkreślił, że pierwszy gol dla Bournemouth padł po rykoszecie i złej akcji defensywnej jego zespołu. - Strzeliliśmy karnego i w drugiej połowie spodziewaliśmy się innego meczu. Ale dzisiaj robiliśmy wiele dziwnych rzeczy. Zazwyczaj jesteśmy bardzo konsekwentni. To się zdarza, to jest piłka nożna. Byliśmy daleko od naszego poziomu. To boli zawodników i musi boleć. Teraz nie ma miejsca na półśrodki: albo walczysz, albo odpadasz. Wciąż jesteśmy w dobrej pozycji w obu rozgrywkach, ale musimy grać lepiej.
Z kolei Andoni Iraola, trener Bournemouth, miał powody do zadowolenia ze swoich podopiecznych. - W takich meczach trzeba stanąć na wysokości zadania - pokazaliśmy charakter i mieliśmy kilka dobrych momentów z piłką. Te trzy punkty są dla nas ogromne. Po pięciu remisach z rzędu potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, by poprawić naszą sytuację w lidze.
Iraola zwrócił uwagę na pressing jako jedną z mocnych stron swojej drużyny. - Drużyny takie jak Arsenal czy Manchester United dają nam szansę, grając od tyłu. Przeciwko zespołom grającym długimi piłkami nie można bawić się w tę grę w kotka i myszkę. To było ryzykowne, ale opłacalne, bo wygraliśmy wiele pojedynków i to my na tym skorzystaliśmy.
Trener Bournemouth pochwalił również Alexa Scotta za jego wszechstronność na boisku. - Alex Scott jest w świetnej formie. Grał dla nas jako numer 10, 8 i 6. Jestem bardzo zadowolony, bo staje się kompletnym zawodnikiem. Nie może zrobić wiele więcej, by zwrócić uwagę Anglii na siebie.
źrodło: irishexaminer.com
23 godziny temu 8 komentarzy
29.04.2026, 23:53 1746 komentarzy
29.04.2026, 10:51 2013 komentarzy
28.04.2026, 16:01 2 komentarzy
28.04.2026, 15:56 5 komentarzy
27.04.2026, 19:24 7 komentarzy
26.04.2026, 17:35 16 komentarzy
26.04.2026, 08:52 1767 komentarzy
25.04.2026, 09:15 7 komentarzy
24.04.2026, 19:05 8 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Wszyscy winą Artete tak jak kiedyś Souze w reprezentacji ale nikt nie widzi że na ponad 50 wrzutek 3 trafiały do celu... To jest wina trenera? Eze to nowy Iwobi nie kiwa nie strzela ale za to mniej biega...
Trossard kiwa ale przyspieszenie ma na poziomie Rasiaka więc jeśli uda mu się kiwnąć nic to nie daje bo obrońca zdąży wrócić i te jego strzały w Fifie po aktualizacji powinien mieć power 15.
Odegard kreci się jak bąk i nie potrafi posłać jeden prostopadłej piłki do Gyökeresa.
Martinelli to brazylijski Kucharczyk czasem mu coś wyjdzie ale to bardziej wina przypadku niż umiejętności może gdyby zrobił fuzje razem z Trossardem niczym w Dragon Ballu to wtedy byśmy mieli jakiś pożytek...
Mamy lepsza drużynę niż City ale oni mają zdecydowanie lepsze indywidualności. Co chwilę mają kogoś w formie kto strzela dla nich ważne gole. Najpierw Reijnders później bardzo długo Haaland Semenyo a teraz ORelly.
Nie oglądałem wczorajszego meczu, ale ostatnio mam tak, ze nie mam ochoty oglądać ze względu na to jak to wszystko wygląda. Cieszę sie z wygranych, ale czysto piłkarsko nie ma żadnej przyjemności z oglądania i w dodatku ostatnio wyniki sa słabe.
Jesli Arsenal tego nie dowiezie to beda frajerami tego stulecia chyba, a Arteta numerem 1.
Ciągle wszystko jest w ich nogach, ale jesli czegoś nie zrobią to bedzie lipa po całości.
Trzeba dzis liczyć, ze Chelsea dzis urwie jakoes punkty City.
Tak swoją drogą ta poczwórne korona to śmiesznie dla mnie brzmiała odkąd zaczęto o tym mówić. Arteta prawie nic nie wygrał, a tu nagle zaczęło mówić o 4 trofeach w jednym sezonie :D a moze niestety skończyć sie z żadnym (oby nie).
Sporo sytuacji w pierwszej połowie? do 33 minuty mieliśmy jeden niecelny strzał po rożnym, facet już dawno odleciał.
@gunner1990 napisał: "Zareagujemy niesamowitym 0:0 ze sportingiem o ile nie stracimy bramki"
Też tak myślę, a potem heroicznym bojem z City i poraźce po błędzie któregoś z graczy który jeszcze w tym sezonie nie skiksował
O, super, widzę że będą na to musieli zareagować, to nie ma się już co martwić. Przecież po wszystkich poprzednich wtopach to „reagowanie” było wzorowe.
@tom8203 napisał: "Na X beka z nas cisną że aż wstyd tam wchodzić !"
To nie wchodź, to jest jakaś inna gęstość, że tak duża część obecnego społeczeństwa na świecie przeżywa to co inni piszą/mówią na social mediach xD
@tomaszszef: Ale ja też nie wierzę, że jak podchodzimy pod pole karne i próbujemy strzelić bramkę to on mimo jego defensywnej taktyki chce żeby to tak źle wyglądało, nie wierzę, ze Arteta każe im z takim trudem rozgrywać akcje i atakować i nie chce żeby to wyglądało lepiej, szybciej i bardziej kombinacyjnie, dalej tę drużynę stać na wygranie tego mistrzostwa, ale tu nie wszystko jest winą trenera, mimo że on też ją ponosi, piłkarze też muszą to dźwignąć, bo na końcu to oni biegają po boisku a nie on. W tym meczu nie było strzelenia na 1-0 i obrony tylko ciągle gonienie wyniku.
Taktyka artety niestety nie wypali. Nawet jak zdolamy cudem mistrza dowiezc to tego nie da sie ogladac . Strzelanie gola na 1-0 i granie na czas plus obrona czestochowy . Plus tyle bledow zumbimendiego i whita ze szkoda pisac. Nawet murinho nie gral tak jak teraz my gramy. Jak cos ugramy w tym sezonie to i tak artete trzeba pozegnac bo ile to mozna ogladac taką gre. Jak wyniki bylo to jeszcze to wygladalo jakos ale teraz w 2 tyg przegralismy 2 pychary w stylu b klasy . Dzisiejsze nieporozumienia w obronie to byl jakis koszmar jakby grali amatorzy pierwszy raz w zyciu. Ile jeszcze takich meczow arteta chcesz nam zafundowac ? Czemu boisz sie atakowac ? Kiedy srodek pola bedziemy miec bo Rice za trzech nie daje rady grac !
Zareagujemy niesamowitym 0:0 ze sportingiem o ile nie stracimy bramki
Arteta,mistrz nawijania makaronu na uszy naiwnych.
Nadawałby się do Tuska albo Kaczyńskiego.
"Sporo okazji w 1 połowie" xD
Zareagują porażka z City i oddaniem fotelu lidera. To jest reakcja rzetelna jaką możemy oczekiwać. Gość przez ostatnie sezony nie wyciągnął żadnego wniosku, przegrywa seryjnie wszystko na koniec. Jest wystraszony i tnę strach przerzuca na drużynę. Niech sobie idzie trenować kluby pokroju Evertonu. Był piłkarzem takiego kalibru i takim samym trenerem jest. Swoje zrobił tutaj ale pucharu nie dowiózł i nie dowiezie już
Ciągnie słyszę to samo po kolejnej porażek, że musimy wyciągnąć wnioski po czym żadne wnioski nie są wyciągane. Arsenalu Artety NIE DA SIE OGLĄDAĆ!!!
@losnumeros napisał: "Tym piłkarzom wyprano mózgi, żeby uprawiali ten „inny sport””."
Idealnie podsumowane to co się dzieje z naszymi ofensywnymi grajkami. W ofensywie nie ma ani jednego piłkarza poza pojedynczymi przebłyskami który grałby regularnie na wysokim poziomie. Każdy zalicza zjazd. Saka był zajeżdżany, grał po 90 minut przy pewnych zwycięstwach, wchodził w Carabao itp z jakimiś ogórkami. Odegaard to całkowita tragedia obecnie, zero pozytywów w jego grze a jest faworyzowany. Wszyscy jadą po Martinellim ale już nikt nie pamięta co ten chłopak robił za wiatraki z wielu bocznych obrońców, jak Klopp go wychwalał. Uważam, że Zubimendii poza zdrowiem nie ma podjazdu do Parteya. Każdy mecz o większym ciśnieniu z wielbłądem albo całkowicie nie widoczny.
Hahahhaaha znow beda reagowac oja cie
@brachol23:
Akurat początek sezonu pokazał że jak zdrowi są Timber i Kalafior to te boki mogły rywalizować z bokami Jakimi Mendes...
Niestety zmiennicy nie doj zdają na żadnej pozycji, White czy Skelly to jest kompletna tragedia w tym sezonie.
Trzeba czekać aż naszym zawodnikom coś przeskoczy i przypomną sobie że to coś co uprawiają obecnie jest dalekie od grania w piłkę nożną.
To straszne że odkąd jest na nas presja to my nie potrafimy kompletnie nic i robimy błędy jakich nie robiliśmy od 4 lat...
Strasznie to wygląda i nawet nie bardzo jest gdzie szukać pozytywów, może Gyo dzisiaj mógł się podobać...
Odkąd każdy mecz miał być jak finał to wszystko dostajemy w papę:/
Na X beka z nas cisną że aż wstyd tam wchodzić !
Arteta do maja masz czas aby cos jeszcze ugrać jesli się nie uda chyba czas się pozegnac
Chłop siadł psychicznie. Nie ma już tej iskry. On chyba wie, że już nie daje rady.
Zaowdnicy są kompletnie zajechani fizycznie
Dwa sezony, gdzie przeciwnik nie potrafi wyjść z własnego pola karnego, potem wywiady w stylu że woli wygrać 1-0 i bronić wyniku, że lubi tak wygrywać, niż grać otwarcie, z sezonu na kolejny sezon, kompletna zmiana stylu gry, przez jakiś czas się udawało, dziwnym przypadkiem cały atak zaczyna grać kaszankę, odegard zupełnie przypadkiem traci formę, jest gra na czas i oddawanie piłki przeciwnikowi, ale głupi lud i tak kupi bajeczkę że to wina zawodników, a nie tego baristy z przerośniętym ego.
Albo wraca do tego co było 2 sezony temu, gdzie gra mogła się podobać i brakowało niewiele by coś wygrać, a dodatkowo ma zawodników na poziomie by to osiągnąć, ma też szczęście że liga jest słaba i takie united jest na 3 miejscu. Albo niech odejdzie, a nie robi sobie zrobił jakiś poligon doświadczalny z nieograniczonym budżetem. Na transfery poszło sporo.
Nie, nie kupuję bajeczki o tym że przeciwnik go rozgryzł, psg czy city nadal jakoś nie mogą rozgryźć. Jeżeli im się uda dociągnąć to 1 miejsce, to będzie tylko zasługa szczęścia z taką grą.
Już to pisałem ale napisze jeszcze raz. Arteta zabetonował nam bocznych obrońców. Nakupował środkowych i daje ich na boki. To samo z Kiwiorem było, a dziś: Timber, Mosquera, White, Callafiori, Hincapie to wszystko nominalni środkowi. Plus granie zawodnikami których ewidetnie faworyzuje w paru przypadkach.
@Furgunn napisał: "Odejdź pajacu"
Akurat też nie jestem zwolennikiem Artety, ale takie komentarze są poniżej jakiegokolwiek poziomu.
Odejdź pajacu
Bolesnym ciosem to jest oglądanie tej padaki którą serwujesz przez cały ten sezon. Tego nie da się oglądać, mam nadzieję że Arteta zostanie wywalony na zbity pysk po tym sezonie, niezależnie czy coś wygra czy też nie. Oglądanie Arsenalu jest jak najgorsza kara po całym tygodniu spędzonym w kołchozie.
Eh nie tutaj. Gadki te same w kółko, Iraola powiedział prawdę co jest potrzebne i tego nam brakuje
Komentator telewizyjny ostro o stylu gry Arsenalu:
„Arsenal nie gra w piłkę. Oni uprawiają jakąś inną dyscyplinę sportu. Młodzi kibice nie włączają telewizorów, żeby oglądać Arsenal; oni chcą oglądać futbol. Bramki tylko po stałych fragmentach, zero kreatywności, faule i marnowanie czasu, gdy tylko obejmą prowadzenie. Tym piłkarzom wyprano mózgi, żeby uprawiali ten „inny sport””.
Strefa Futbolu FB
Bolesny cios to dla nas kibiców oglądać taki Arsenal
"To sie zdarza" to brzmi jak "Coż szkodzi obiecać"
Taki mem był: Idź stond.
Zajechales naszych treningami z długopisem Mikel. Może coś lżejszego następnym razem, jakieś ołówki czy coś.
Kiedys brakowalo nam skutecznosci by strzelac bramki,teraz brakuje skutecznosci by korzystac z wolnych przestrzeni a nastepnym krokiem bedzie brak skutecznosci gry w obronie.
Mikel po porażce na Etihad „To olbrzymi kopniak w jaja, musimy zareagować.”.
Reakcja miała przyjść po finale pucharu ligi. A tymczasem coraz więcej zespołów rozpracowuje nas jak dzieci.
Spodziewaliśmy się innego meczu? To czego Ty się spodziewałeś że Bou stanie i będzie patrzeć jak my kopiemy piłkę? Gdzie relacje w takim razie? I jaka była w takim razie nasza taktyka skoro "czegoś się spodziewaliśmy"?