Haaland znów bohaterem. Manchester City pokonuje Arsenal
19.04.2026, 20:08, Patryk Bielski
407 komentarzy
Erling Haaland po raz kolejny udowodnił swoją wartość, zdobywając decydującą bramkę w meczu, który zakończył się zwycięstwem Manchesteru City 2:1 nad Arsenalem. Dzięki temu triumfowi, przewaga Kanonierów w tabeli Premier League stopniała do zaledwie trzech punktów. Norweg trafił do siatki w 65. minucie, ratując honor Gianluigiego Donnarummy, który wcześniej popełnił błąd, pozwalając Kaiowi Havertzowi wyrównać po golu Rayan Cherkiego.
Dla Arsenalu była to druga porażka z rzędu, co sprawia, że City z jednym meczem mniej na koncie, nabiera rozpędu w walce o siódmy tytuł w ciągu dziewięciu lat. Choć Arsenal wciąż ma przewagę punktową, ta przegrana to dla nich gorzka pigułka do przełknięcia.
Atmosfera na Etihad Stadium była elektryzująca, zwłaszcza po niedawnym triumfie City nad Arsenalem w finale Pucharu Ligi. Gospodarze zaczęli mecz z impetem, a Haaland niemal zmusił Davida Rayę do błędu już na początku spotkania. Rayan Cherki również próbował swoich sił, ale jego strzał odbił się od barku Gabriela i trafił w słupek. Sędzia w tej sytuacji nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.
Arsenal próbował odpowiedzieć, ale to City objęło prowadzenie po pięknym golu Cherkiego w 16. minucie. Francuz wykorzystał podanie od Matheusa Nunesa i po minięciu dwóch obrońców umieścił piłkę w dolnym rogu bramki.
Jednak radość gospodarzy nie trwała długo. Zaledwie dwie minuty później Donnarumma popełnił fatalny błąd przy wybiciu piłki, co skrzętnie wykorzystał Havertz, zdobywając swojego pierwszego ligowego gola od lutego 2025 roku.
Mimo wyrównania, Arsenal nie zdołał przejąć inicjatywy. Haaland i Marc Guehi mieli swoje szanse, ale brakowało im precyzji. W drugiej połowie Norweg ponownie zagroził bramce Arsenalu, trafiając w słupek. Kanonierzy zaczęli jednak coraz śmielej atakować, a Martin Odegaard wypracował świetną okazję dla Havertza, którą Donnarumma zdołał jednak obronić.
Mecz toczył się w szybkim tempie, a City odzyskało prowadzenie po akcji lewą stroną boiska. Nico O'Reilly dośrodkował, Rodri przedłużył piłkę do Haalanda, który obrócił się w polu karnym i zdobył gola.
Arsenal nie zamierzał się poddawać. Gabriel trafił głową w słupek po rzucie wolnym, a emocje sięgnęły zenitu, gdy doszło do spięcia między Gabrielem a Haalandem. Brazylijczyk miał szczęście, że skończyło się tylko na żółtej kartce. W doliczonym czasie gry Havertz miał jeszcze szansę na wyrównanie, ale jego strzał głową poszybował nad poprzeczką. City utrzymało prowadzenie do końca i zbliżyło się do Arsenalu w tabeli.
źrodło: standard.co.uk
18.04.2026, 08:03 2480 komentarzy
17.04.2026, 12:21 10 komentarzy
17.04.2026, 08:58 10 komentarzy
17.04.2026, 07:32 1 komentarzy
16.04.2026, 13:12 1 komentarzy
16.04.2026, 13:10 11 komentarzy
15.04.2026, 23:46 11 komentarzy
15.04.2026, 23:37 1072 komentarzy
14.04.2026, 13:19 16 komentarzy
14.04.2026, 07:58 11 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@enrique napisał: "W przyszłym tygodniu wszystko się rozstrzygnie, jeśli City wygra zaległy z Burnley a my się wywalimy na Newcastle, wtedy wszystkie siły idą na LM"
Tylko ten mecz z Burnley nie jest zaległy. Zaległy mecz to ten z Crystal Pałace.
Graliśmy dzisiaj o dziwo całkiem dobrze, ale zabrakło umiejętności. Martinelli i Madueke wyjazd z klubu razem z Arteta
@alexis1908: zanim piłka doszła do Halanda to nam prawa strona obrony dostala wylewu. Piłka była sytuacyjna i akurat po rykoszecie bliżej miał do niej Haaland. Takie u. Gabriel całkiem nieźle sobie dziś radził z haalandem, niestety jak masz przed sobą takiego zubiego to ciężko oczekiwać asekuracji.
Dziś Rice dwoił się i troił w łataniu dziur po zubim i raz wyciągał piłkę spod nóg komuś z city w naszym polu karnym oraz dwa razy przecinał bardzo groźne podania z miejsca , w którym to Zubi powinien być na posterunku.
Taka współpraca nie ma przyszłości jeżeli nasza 8mka „btb” ma grać od pola do pola, a W międzyczasie łatać dziury po DM, któremu marzy się rola wolnego elektrona.
Po tym meczu jeszcze bardziej prawdziwe...
Oda do Guardioli
Siedzi w swym biurze Arteta,
wpatruje się w zdjęcie Pepa.
Oh, Guardiolo wspaniały,
chciałbym być jak Ty doskonały.
Trofeów zdobyłeś bez liku,
ja wydaję kasę Arsenalu z nawyku.
Miliony lecą, projekty, masa ambicji,
do pucharów dalej brakuje kondycji.
Gdy chiałem skopiować Twoje idee
Dałem kibicom jedynie nadzieje.
Pressing, tiki-taka, rotacje w ataku,
wciąż błądzę sam po trudnym szlaku.
I kiedy nie wyszła mi Twoja kopia,
zrozumiałem - football to nie utopia.
Schowałem się więc za podwójną gardą,
obronę zacząłem budować twardą.
W Stoke City dziś mój autorytet,
słaba gra - nad piękną ma priorytet.
Autobus w polu karnym stawiam,
na stałe fragmenty gry się nastawiam.
Lecz pomimo mojego starania,
drużyna daleka od dobrego kopania.
Bez planu, bez rytmu, bez własnej twarzy,
jakby zapomniała, o czym się marzy.
Lecz może nadejdzie dzień, mój mentorze,
gdy los wreszcie Arsenalowi pomoże.
Gdy zamiast cienia - światło znajdę,
a kibice będą znowu mieć frajdę.
A myślę - nawet jeśli się nie uda,
nie czeka mnie w bezrobociu nuda.
Na pewno miejsce znajdę u boku Twego
I schowam w kieszeni resztki ego.
Będę dalej mój mistrzu kawę Tobie parzyć,
bo nie mogę przestac o tym marzyć.
Od zawsze baristą w duszy byłem,
niepotrzebnie ponad ekspres się wychyliłem.
Wenger, Ferguson i Ty Pepie mój przyjacielu,
dostarczyliście mi nauk tak wielu.
Ale ja wśród takich futbolowych artystów,
mogę zostać jedynie królem baristów.
Arteta: “We came here to win the game. I think the message was clear from three days before. We prepared to do that, to take the game to the areas that we believed we could win it. We certainly did that, even though we started the game with a goal down and psychologically we had to play with that. We've done it.
“So we proved that we are there, but the reality is in the two boxes today was a difference and that's what decided the game. The styles have been different for the profile of players that we have available as well in certain areas, but the difference was 100 per cent, yes.”
W przyszłym tygodniu wszystko się rozstrzygnie, jeśli City wygra zaległy z Burnley a my się wywalimy na Newcastle, wtedy wszystkie siły idą na LM.
@alexis1908 napisał: "Gabriel też kolejny mega ważny mecz a ten robi babola ta 2 bramka to jest na jego konto przegrał fizycznie z haalandem, a zubi znowu zostawił hektary miejsca"
Nie wiem czy tej pierwszej bramki też bym mu nie przypisał, źle się ustawił do Cherkiego który sobie go przeszedł jak dziecko.
@pablofan: oczywiście każdy co roku puchnie przecież nie ? :D
@Dominik11:
Enrique ale nie do ruszenia z Paryża.
Flick moze bedzie chciał odejść z Barcy bo nie dostaje piłkarzy których chce .
Alonso pomimo zwolnienia z Realu myślę ze odnalazł by sie na Emirates.
Można sobie pogadać ale i tak zarzad nie zwolni Hiszpana jak nawet nic nie wygra.
@alexis1908: a Liverpool spuchnie :D
@Dominik11:
W tym momencie to juz nawet nie kwestia kto, bo jak Arteta zostanie, to pilkarze tego nie dzwigna, kto normalny bedzie chcial dalej isc w z gory kolejny przegrany rok z Arteta, kiedy mozna przyjac oferte z PSG, Barcy czy Bayernu i realnie walczyc o cos? Taki Rice, Saliba, Gabriel, Timber nie sa temu klubowi nic winni. Jedynie Saka moze by sie chwile zastanawial.
Jesli Arteta nie potrafi wygrac najslabszej od lat Prem, to juz nigdy tego nie zrobi, pilkarze nie sa glupi i tez to widza. Mikel robi bajbaj, przynajmniej taka mam nadzieje, ze klub bedzie wolal poswiecic jego niz np Rice czy Salibe, bo Ci drudzyprezentuja jakis poziom, a Arczi umie tylko w zabawne wywiady
@aguero10: prawie wszystkie transfery przed sezonem były zrobione jako wzmocnienie siły ławki. Taki Madueke to ewidentne zastępstwo za Sake. Nie jest i nie będzie to gracz na pierwszy skład, ale swoje może zrobić.
Natomiast transfer Zubimendiego jest niestety rozczarowujący. Ta liga i częste granie z poważnymi rywalami oraz pod ogromną presją go przerasta.
Największy błąd całego tego zaciągu letniego, to sprowadzenie napastnika, którego nikt wcześniej nie brał pod uwagę, do którego przed samym transferem było też wiele „ale”.
Ja rozumiem decyzję o wzmocnieniu ławki, która była naszą najsłabszą stroną w poprzednim sezonie, tak kompletnie nie zrozumiałem braku wzmocnienia lewego skrzydła, które od dwóch sezonów KONSEKWENTNIE stanowiło najsłabsze ogniwo. Tymczasem kupiono kota w worku na 9tke, który kompletnie nie nadaje się na poziom, do którego ta drużyna aspiruje. Co więcej, awaryjnie sprowadzono Eze, który poza momentami niewiele wniósł do tego sezonu. O jego grze w „obronie” to nawet nie będę wspominał.
Ja mam ogromne wątpliwości czy ten Berta, to na pewno dobry wybór. Jeżeli 1 na 6 transferów ma mu wychodzić, to ja dziękuję za taką pracę.
@darek250s: spokojnie ja sobie doskonale z tego zdaje sprawę ;)
@mistrzu973 napisał: "Już powinien być oceniany po tamtym sezonje"
No spoko:)
Gabriel też kolejny mega ważny mecz a ten robi babola ta 2 bramka to jest na jego konto przegrał fizycznie z haalandem, a zubi znowu zostawił hektary miejsca
@alexis1908 napisał: "Jedynie kto jeszcze może zatrzymać City to wisienki"
Ty nie patrz kto może zatrzymać City. Ty patrz kto może zatrzymać Arsenal, bo tu jest główny problem. Żadne City .
@Ups147 napisał: "Co roku wracamy do tych samych argumentów. Jakbyśmy jakbyśmy.. Problem taki, że nawet nie jest dane nam sprawdzić tego jakbyśmy, bo zawsze kończymy z niczym."
Ok
@Garfield_pl napisał: "Oceniamy po sezonie;)"
Już powinien być oceniany po tamtym sezonje
Jedynie kto jeszcze może zatrzymać City to wisienki
@XandeR napisał: "Ten sezon jest fajny, bo nie ma juz zadnych wymowek, mielismy z 9 pkt przewagi, mamy najszerszy sklad w kraju, doswiadczenie w tej sytuacji, a i tak sie wyebalismy na ryj jak zawsze xD Wspolny mianownik jest tylko jeden, BARISTAAAA OUT."
A jak wygramy co najmniej PL? Bo wciąż to możliwe, a nawet PL i Lm
A ten Saka wróci w tym sezonie? Czy czekają na koniec sezonu z ogłoszeniem jego nieobecności. Bo tylko jego powrót może wzmocnić moja wiarę xd
@aguero10 napisał: "Luty :4 puchary
Marzec : 3 puchary
Kwiecień: 2 puchary"
Wciąż są 2 :)
Jedyną możliwością, aby Arteta w przyszłym sezonie nie poprowadził Arsenalu, jest sytuacja w której sam zdecyduje się odejść. Zarząd klubu w pełni mu ufa, popiera jego projekt i szykuje dla Hiszpana nowy kontrakt. (Sami Mokbel)
@darek250s napisał: "February : Quadruple
March : Treble"
Wymyślone głównie przez media @darek250s napisał: "April : Double"
Wciąż możliwe
Luty :4 puchary
Marzec : 3 puchary
Kwiecień: 2 puchary
Maj : 0
@Dominik11 napisał: "I fakt którego nikt nie ma prawa negować. Arteta dał nam bardzo dużo ale czas na trofea. A ich nie ma, fajnie że jesteśmy w Top i że walczymy o puchary do końca. Ale czas coś wygrać. To jest wielki klub który potrzebuje pucharów jak tlenu."
Oceniamy po sezonie;)
February : Quadruple
March : Treble
April : Double
May : trouble
City tyle razy sie wywalalo ,zeby dac nam szanse to nasi musieli robić to samo i dac im sie dogonic.
Havertz to niebo a ziemia jeśli chodzi o odnajdywanie się w akcjach lecz ich wykończenie to inna bajka. Szczęście i umiejętności Nam nie sprzyjało.
@Marzag napisał: "Na burnley pewnie wygrają, ale z Bournemouth na wyjeździe będą się pewnie męczyć, podobnie jak Aston Villa na koniec też im może narobić problemów."
Aston Villa to już wtedy pewnie będzie pewna Ligi Mistrzów, już widzę jak Emery walczy z City o mistrzostwo dla Arsenalu xd
@pablofan napisał: "Wielu tutaj realnie ocenia sytuację tylko przyjdzie paru, popiszę setki komentarzy typu „bestia strzeli 3 gole i wygramy” itp., itd. Niczym nie podparte.
W styczniu po porażce z mulami odpisywałem ci, że ten sezon skończy się tragedią i jest to tylko kwestia czasu aż stracimy całą zaliczkę.
To odpisywałeś coś w stylu, że to tylko jeden mecz i nic złego się nie stało. Ja widać wszystko co do tej pory się wydarzyło prowadziło właśnie do tego momentu. Kto trzeźwo oceniał sytuację i realnie patrzył na nasze możliwości i grę wiedział, że prędzej czy później ten sezon tak się skończy.
Oczywiście jest jeszcze 5 kolejek do końca i wszystko może się zdarzyć, ale pierw trzeba wygrywać mecz i strzelać gole.
Dziś wyjściowa jedynastka i gra mogły się podobać. Szczególnie po tym do czego byliśmy zmuszeni oglądać. Jakis promyk nadziei jest, ale ta drużyna odniosła kolejną wielka porażka w przeciągu kilku tygodni. To się dobrze skończyć nie może.
Nadzieja jeszcze jest, ale dziś pomimo tego, że porażkę przyjąłem przed meczem to i tak byłem rozczarowany. Także wiara wiara, ale boisku weryfikuje okrutnie."
A ja Ci odpisuję kolejny raz, że w sezonie są różne mecze, piękne, brzydkie itd. Czas pokaże, co będzie, ja tam sobie żyje z meczu na mecz, bo to PL, wierzę do końca, a wszystko może się zdarzyć. Gdybym był pewny jak ty, byłbym już milionerem;) ja mam inne podejście, i mam nadzieję że piłkarze też :)
@Garfield_pl napisał: "Nie ma, ja piszę od początku, że to jest cel, ale nie można do tego podchodzić zero jedynkowo. I zdaję sobie sprawę, że jak wygramy w tym sezonie, to przeciwnicy Artety napiszą, że reszta była slaba. Rywale, że najgorszy mistrz od lat, itd. Wywalone mam, po prostu w życiu mam podejście, że pojedyncze porażki, nie definiują końcowego rezultatu, nawet jak się nie uda na koniec. Jeśli ktoś ma takie podejście, będzie zawsze przegrywem, i tyle. Mnóstwo razy w życiu coś mi nie poszło, i mógłbym się poddać. Ale jest druga opcja, iść do przodu. Wybór należy do ludzi.
Swoją drogą kiedyś tu pytałem o porady, kilku chłopaków podpowiedziało, za miesiąc mój pierwszy zbiór kwiatów, i proszę o kciuki, żeby poszło dobrze;) bo póki co się wsadziło kupę kasy, i oby się zwróciła inwestycja xD"
Kibicuje od 2006 r i sporo przeżyłem. Przegranie finały, wstydliwe mecze itp.
I fakt którego nikt nie ma prawa negować. Arteta dał nam bardzo dużo ale czas na trofea. A ich nie ma, fajnie że jesteśmy w Top i że walczymy o puchary do końca. Ale czas coś wygrać. To jest wielki klub który potrzebuje pucharów jak tlenu.
Myślę że Arteta zdaje sobie z tego sprawę, ale sam nie odejdzie. Nie ma na to szans. Choć sam powiedział że nie będzie w Arsenalu 10 lat bo to nie te czasy.
To jest ten sezon, weryfikacja i na razie jest ok prowadzimy w lidze, jesteśmy w półfinale LM. Był final Pucharu Ligi.
Ale jeśli nic nie wygramy to niestey Goodbye Arteta.
Ale teraz pytanie kto za niego, i tutaj nie chodzi o rzucanie nazwiskami jak piłką.
Tylko nie ma za bardzo konkrętnych trenerów.
Była szans dawno temu na Kloppa, na Pepa ale teraz nie ma.
Patrzcie Chelsea ma problem czy Real M.
Ten sezon jest fajny, bo nie ma juz zadnych wymowek, mielismy z 9 pkt przewagi, mamy najszerszy sklad w kraju, doswiadczenie w tej sytuacji, a i tak sie wyebalismy na ryj jak zawsze xD Wspolny mianownik jest tylko jeden, BARISTAAAA OUT.
Ostatnie mecze Havertza to tak Finał z City przestrzelona setka chociaż tam była trudna piłka, Southampton mecz do zapomnienie, sporting ładna bramka, Bournemouth zmarnowała setka zamiast uderzać głową uderzał barkiem, teraz city zmarnowane 2 setki. Mówcie co chcecie fajnie że on rozgrywa ale napastnik z tak tragicznym wykończeniem w kluczowych meczach nie da nam pucharów. I żeby nie było że bronie Gyokeresa ten też jest tylko tłem i nawet nie próbuje grać w piłkę tylko czeka na nią schowany o wyskakiwaniu do główek nawet nie wspomnę.
@duzy469 napisał: "nie no co to za durny argument xD oni już mają pewny spadek czyli motywacji zero, piłkarsko o wiele gorsi a City nakręcone"
nie no co za durna odpowiedź xD
@Garfield_pl napisał: "jakbyśmy teraz co roku wygrywali jakiś puchar, to i tak się i coś rozpruja xD"
Co roku wracamy do tych samych argumentów. Jakbyśmy jakbyśmy.. Problem taki, że nawet nie jest dane nam sprawdzić tego jakbyśmy, bo zawsze kończymy z niczym.
Arteta: “I believe today, I believe on Wednesday, a week ago, because I see them every day and I know the level that we have. But today, if they need to be more convinced, I think they are now more convinced. They were talking about it in the dressing room.
“It's a new league now. They were a game in hand. We have three points of advantage and five games to play. So everything is still to play for. We know how much we want it. and we're not going to stop and we're going to go again, that's for sure.”
@Garfield_pl: jakie wylewy?
Wielu tutaj realnie ocenia sytuację tylko przyjdzie paru, popiszę setki komentarzy typu „bestia strzeli 3 gole i wygramy” itp., itd. Niczym nie podparte.
W styczniu po porażce z mulami odpisywałem ci, że ten sezon skończy się tragedią i jest to tylko kwestia czasu aż stracimy całą zaliczkę.
To odpisywałeś coś w stylu, że to tylko jeden mecz i nic złego się nie stało. Ja widać wszystko co do tej pory się wydarzyło prowadziło właśnie do tego momentu. Kto trzeźwo oceniał sytuację i realnie patrzył na nasze możliwości i grę wiedział, że prędzej czy później ten sezon tak się skończy.
Oczywiście jest jeszcze 5 kolejek do końca i wszystko może się zdarzyć, ale pierw trzeba wygrywać mecz i strzelać gole.
Dziś wyjściowa jedynastka i gra mogły się podobać. Szczególnie po tym do czego byliśmy zmuszeni oglądać. Jakis promyk nadziei jest, ale ta drużyna odniosła kolejną wielka porażka w przeciągu kilku tygodni. To się dobrze skończyć nie może.
Nadzieja jeszcze jest, ale dziś pomimo tego, że porażkę przyjąłem przed meczem to i tak byłem rozczarowany. Także wiara wiara, ale boisku weryfikuje okrutnie.
Odpowiemy w następnym sezonie XD
Mam nadzieję ze teraz mając Dowmana sprzedamy Madueke który jest kolejnym kretem z Chelsea .
Kazdy "wiecznie drugi" klub cos wygral w ostatnich dekadach tylko nie Arsenal xD
Borussia cos urwala, Atletico dalo rade, Liverpool sie na chwile odbudowal, no kurla ile mozna.
@Marzag napisał: "podobnie jak Aston Villa na koniec też im może narobić problemów."
Mecz z Aston Villa to już będzie o pietruszkę.
@Garfield_pl napisał: "Nie ma, ja piszę od początku, że to jest cel, ale nie można do tego podchodzić zero jedynkowo. I zdaję sobie sprawę, że jak wygramy w tym sezonie, to przeciwnicy Artety napiszą, że reszta była slaba. Rywale, że najgorszy mistrz od lat, itd. Wywalone mam, po prostu w życiu mam podejście, że pojedyncze porażki, nie definiują końcowego rezultatu, nawet jak się nie uda na koniec. Jeśli ktoś ma takie podejście, będzie zawsze przegrywem, i tyle. Mnóstwo razy w życiu coś mi nie poszło, i mógłbym się poddać. Ale jest druga opcja, iść do przodu. Wybór należy do ludzi."
Ale przez takie pojedyncze porażki nic poważnego nie wygraliśmy od 6 lat. Brakuje nam kropki nad i
@Kredens: nie no co to za durny argument xD oni już mają pewny spadek czyli motywacji zero, piłkarsko o wiele gorsi a City nakręcone
@duzy469 napisał: "@Piotrek_175: naprawdę wierzysz, że City nie wygra z Burnley?
Podaj choć jeden argument który stoi za Burnley"
Na burnley pewnie wygrają, ale z Bournemouth na wyjeździe będą się pewnie męczyć, podobnie jak Aston Villa na koniec też im może narobić problemów.
Arteta asked if it will be a challenge to pick the players up: “If I have to pick the players to win the Premier League with five games to go, in our hands and be in the semi final of the Champions League, I think I should be at home.”
@duzy469 napisał: "Podaj choć jeden argument który stoi za Burnley"
Niespodzianka w Premier League...mało to już takich było?
@metjuAFC napisał: "fakt, przyznać trzeba, że progres jest duży, ale za półfinały i 2 miejsca nie ma trofeów."
Nie ma, ja piszę od początku, że to jest cel, ale nie można do tego podchodzić zero jedynkowo. I zdaję sobie sprawę, że jak wygramy w tym sezonie, to przeciwnicy Artety napiszą, że reszta była slaba. Rywale, że najgorszy mistrz od lat, itd. Wywalone mam, po prostu w życiu mam podejście, że pojedyncze porażki, nie definiują końcowego rezultatu, nawet jak się nie uda na koniec. Jeśli ktoś ma takie podejście, będzie zawsze przegrywem, i tyle. Mnóstwo razy w życiu coś mi nie poszło, i mógłbym się poddać. Ale jest druga opcja, iść do przodu. Wybór należy do ludzi.
Swoją drogą kiedyś tu pytałem o porady, kilku chłopaków podpowiedziało, za miesiąc mój pierwszy zbiór kwiatów, i proszę o kciuki, żeby poszło dobrze;) bo póki co się wsadziło kupę kasy, i oby się zwróciła inwestycja xD
@GunnersFan9 napisał: "Wyliczanie City gdzie może się potknąć jest tak samo śmieszne jak zakładanie że Arsenal wygra wszystko do końca. Żenujący, frajerski klub od lat."
Wygrać to jedno ale trzeba wygrać dobrą różnicą bramek. Bo po 1-0 to może być za mało. Nawet jak będziemy my i City wszystko wygrywali to możemy przegrać bramkami.
Pytanie na powaznie, czy istnieje klub pilkarski, ktory kojarzy sie bardziej z przegrywaniem czegos niz Arsenal?
Jest Spurs, ale oni za bardzo nie maja okazji do wygrywania, wiec ciezko mowic o byciu przegrywem. Kto jeszcze?