Komentarze użytkownika KapitanJack10
Znaleziono 6740 komentarzy użytkownika KapitanJack10.
Pokazuję stronę 7 z 169 (komentarze od 241 do 280):
@vitold napisał: "@KapitanJack10 napisał: "więc nie sądzę, że to mało inteligentny gracz."
Sorry, ale kopnięcie piłki za obrońcę, spuszczenie głowy w dół i sprint z jednoczesną modlitwą żeby nie wybiec z nią zza stadion to nie jest inteligentny gracz :D"
To jest słabość techniczna Gabiego, przez którą nie gra kosztem Trossarda. Jeśli to jest jedyny wyznacznik inteligencji gracza, to muszę przyznać, że jest dużo mega inteligentych skrzydłowych jak Adama Traore albo Saint Maximain, oni sobie świetnie radzili w pojedynkach 1v1.
Piłka nożna na szczęście to trochę więcej.
@Marzag napisał: "Jego inteligencja boiskowa akurat jest niewiele lepsza od Gyokeresa, nie bez powodu tak rzadko gra :P"
Akurat Gabi bardzo dobrze rozumie założenia Artety i na pewno trener bardzo lubi nim grać, bo się chłop po prostu nauczył gry na LS w naszym systemie. Tylko ma ewidentne problemy z grą 1 na 1 na małej przestrzeni.
Zauważ jak bardzo Trossard zaczął pracować w defensywie w tym sezonie i to właśnie dlatego gra. Bo w końcu pojął taktycznie swoje zadania, a przy okazji ma lepszą technikę od Gabiego.
Widać to szczególnie jak na LS gra Eze. Widziałem kilka razy jak Arteta był wściekły przy linii na ustawienie Eze, a ten patrzył na niego wyraźnie niezadowolony z uwag. Arteta wymaga bardzo konretnych ustawień w obronie i efektywności w tym aspekcie. Trossard po czasie, ale się nauczył i to widać, natomiast do tej pory najlepiej założenia wykonywał Gabi, więc nie sądzę, że to mało inteligentny gracz.
Aktualnie to uważam, że Gyo gra tylko dlatego, że jak zwykle jesteśmy 'dobrym wujkiem'. Nie mamy żadnego nominalnego napastnika poza Jesusem na którym już postawiono kreskę i jest wiecznym rekonwalescentem. W tej sytuacji nie wystawienie Gyokeresa i wrzucenie na 9 jakiejkolwiek zapchajdziury w postaci czy to Merino czy Trossarda byłoby dla Szweda policzkiem w twarz i pewnie by się chłop załamał i byłoby mu smutno, a przecież zapłaciliśmy za niego dużą kasę. Dla samego klubu też problem wizerunkowy.
I tak, to oczywiście jest idiotyczne z praktycznego punktu widzenia, bo wyniki ponad wszystko, ale jak znam ten klub, to takie wyjaśnienie jest bardzo prawdopodobne.
@Numer10: Ogólnie zgoda, chociaż nawet te nasze sytuacje to były takie meh. Poza przypadkową okazją dla Live z poprzeczką, ten mecz był naprawdę jałowy.
O ile w pierwszej połowie wyglądało to tak, jakbyśmy chcieli wygrać, a Liverpool dowieźć remis, to w drugiej połowie już chyba nikt tego meczu nie chciał wygrać.
Dla mnie to wyglądało trochę tak, jakby w przerwie nasi pomyśleli "już więcej zrobić nie możemy" i jak Liverpool się ogarnął już po zmianie stron to koło 60min już nasi piłkarze i sztab stwierdzili "lepszy remis niż w dupe ..." i po prostu dograliśmy ten mecz.
@pawel_1986 napisał: "Nie ma zrozumienia na taką padlinę w 2 połowie. Co to w ogóle miało być? Na czym polegała ta taktyka? Weszło 5 wypoczętych graczy a my nadal zero inicjatywy. Mental leży i kwiczy jak zawsze w takich momentach"
Pragnę przypomnieć, że po pierwszej połowie też pisaliście o padlinie w naszym wykonaniu. My to jak zwykle, gramy tak samo, ale w zależności czy piłka skończy w sieci to gramy dobrze, albo gramy padlinę. Choć przebieg meczu taki sam jak zawsze.
@N_L_Forever napisał: "Arteta akurat dziś odważnie, to na plus bo widać bylo że chce wygrać. Zmianami to potwierdził. Natomiast zawiedli troche zawodnicy."
Akurat dzisiaj uważam, że właśnie zmiennicy nie dowiezli. Oczywiście same zmiany wyglądały rozsądnie, ale cała piątka była dużo gorsza niż zmieniani zawodnicy. No może oprócz Jesusa, on zagrał równie słabo co Gyokeres.
Ale pożywka dzisiaj dla takiego pawła czy executtera. Chyba z miesiąc czekaliście wytrwale na ten moment. Wylejcie te żale i chodźmy spać. Jutro wam przejdzie.
@alexis1908 napisał: "Tak wszyscy piszą jedziemy dalej itp w takich meczach buduje się przewagę mogliśmy być +8 nad city"
Przewagę się buduje właśnie w meczach z Evertonem, Wolves czy Brighton, żeby w razie takiego remisu z Live nie być w dupie.
O nie! Toż to KONTAKT W POLU KARNYM!! ZnOWu NAs DyMAjĄ!!! Skandal
Nie mogę patrzeć na Gyo. Ode biega w pressingu od lewej do prawej, do bramkarza i z powrotem, a ten się zastanawia w sumie gdzie powinien stać.
@minio7 napisał: "Frimpong dzisiaj najlepszy defensor, trochę mi to przypomina występ Szoboszlaia z pierwszego meczu"
To wiele mówi o dzisiejszym Live jak ich skrzydłowy jest najlepszym defensorem xD
Świetna taktyka Liverpoolu. Przewrócić się kilka razy w polu karnym i w razie czego zawsze można zrzucić na sędziów.
@piter1908 napisał: "A jednak to oni mieli najlepszą sytuację by objąć prowadzenie w tym meczu."
Po naszym błędzie w niegroźnej sytuacji.
@piter1908 napisał: "A jednak to oni mieli najlepszą sytuację by objąć prowadzenie w tym meczu."
Po naszym błędzie w niegroźnej sytuacji.
Przez ten VAR wszyscy szukają kontaktu w polu karnym. Zapomnieli, że w polu karnym musi być FAUL. Tutaj Frimpongowi się stopa podwinęła po nodze Hincapie i szukają karnego. Taka pierdoła to nawet na środku boiska nie jest faul, co najwyżej pech Holendra, bo mógł sobie kostkę podkręcić.
Ale ten Liverpool jest żałosny. Przez 45min mieli piłkę może 5min, a w polu karnym zawsze 7 stoi.
Nawet nie próbują wygrać tego meczu, a przecież Slot tak narzekał, że ich rywale nie wychodzą ofensywnie i dlatego im nie idzie.
@youngboy napisał: "Oczywiście, zwłaszcza wiedząc, że naszym rywalem jest City, które potrafiło zrobić 16-3-0 w rundzie rewanżowej sezonu 2023/24 albo 18-0-1 rywalizując z Liverpoolem w sezonie 2018/19. Krok po kroku do celu."
Ja wiem, że to głównie, żeby nie pompować balonika, ale już nie gloryfikujmu tak tego City. To nie herb na koszulce wygrywa mecze, tylko piłkarze, a dzisiaj grali z tyłu Nunes-Khusanow-Alleyne-Ake. Stones pewnie niedługo wróci, ale na pewno z buta nie wskoczy na obroty. Gvardiol ma koniec sezonu, a Dias podobno 1,5 miesiąca. Nie mają prawa w tej sytuacja wskoczyć na najwyższe obroty. Nie w tej lidze.
Naszym jedynym rywalem jesteśmy my sami. Bo City aktualnie idzie na 77pkt, a na ponad 90. City nie wskoczy na ten pułap, ale my możemy znacznie się obniżyć jeśli złapiemy zadyszkę.
Nie złapmy żadnej koszmarnej serii i nikt nas nie dogoni.
Brighton już 2:0 mogło wygrać, pewnie zaraz stracą frajersko i City wrzuci na luz i zgarnie 3pkt
@Mastec30: No nie wiem. W 4 lata mamy typowo na LO kupionego Zinę. Kiwior dla uzupełnienia środka obrony był, potem przesuwany, podobnie Calafiori. Ale i tak dla mnie największa różnica jest taka, że u nas kupujesz jednego i go wprowadzasz. Jak nie pyknie to kupujesz innego i starasz się pozbyć poprzedniego.
Teraz gra tam Hincapie z przymusu, ale on przyszedł bo odeszli Tomiyasu, Kiwior, Zinchenko prawie w jednym czasie.
City miało Grealisha i kupili Doku, potem kupili Savinho, potem Marmousha i teraz Semenyo.
Wyobraź sobie, że Arsenal w kwietniu sadza Madueke na ławce i kupuje np Bowena za 60mln, a potem w zimie Bowen łapie kontuzje to bierzemy Barcolę za 50mln. Nie ma szans. Jest Madueke i będzie dostawał przez 2 lata szanse i wtedy ewentualnie jak się znajdzie na niego kupiec, to wymienimy.
Normalny klub w tej kolejności działa: kupujesz poszerzenie kadry - próbujesz wkomponować rok/dwa - nie działa - sprzedajesz - kupujesz nowego
W City: kupujesz - pół roku wprowadzasz - nie działa - kupujesz kolejnego - wprowadzasz - nie działa - kupujesz trzeciego - sprzedajesz któregoś z poprzednich.
Pytanie do ekspertow statystycznych, bo się zacząłem zastanawiać i zamiast sprawdzić wolę napisać tu :)
Odwinął mi się przed chwilą short z bramki Martinelliego vs Liverpool. Na pewno pamiętacie jak lekko trącnął Van Dijka, a ten wpadł w Allisona przez co w chaosie stracili kontrolę nad piłką. Gabi wtedy zapakował łatwo do pustaka.
I moje pytanie odnośnie xG. Czy współczynnik liczy od momentu strzału, wyceniając to pewnie na jakieś 0,9xG, czy jednak wziął pod uwagę całą sytuację dając jakieś 0,1xG?
Semenyo w City. To są właśnie transfery Pepa. Pobili rekord na Grealisha i jak im nie siadło, to myk w 3 lata Doku, Savinho i teraz Semenyo. Nie ma litości i nie ma kalkulacji. Nikt nie liczy kasy.
@Marzag: No a gdyby ktoś przycisnął Cooka, to by może nie odegrał tak na luzie Kroupiemu, a poza tym ten ktoś byłby w stanie bardziej strzelcowi przeszkodzić.
@Marzag napisał: "No nie mógł biec kazdy, bo każdy kto by mógł był kryty prócz właśnie Kroupiego"
No i jeszcze Cook, ale to już zdążyłeś zbagatelizować, bo w jego przypadku brak krycia wiązałby się z obwinianiem kogoś innego poza Hincapie.
@Marzag napisał: "My tak zawsze bronimy jak chcemy odsapnąć, cofamy się w okolicę swojego pola karnego i sprawiamy że przeciwnik nie ma miejsca na grę"
No to nieźle nie mieli miejsca. Już pal licho tego Hincapie, ale jak Kroupi wycofywał do Taverniera to przed polem była dziura jak po metorze, wbiegł sobie tam Cook, wbiegł Kroupi, mógł wbiec każdy, a u nas do asekuracji był prawy skrzydłowy i lewy obrońca i nawet przez sekundę nikt poza nimi nawet nie sprawiał wrażenia, że chce to załatać.
Oglądałem te bramkę z 30 razy przez te dyskusję i co też mi się rzuca w oczy, to fakt, że jak Kroupi się szykował do strzału, to i Saka i Hincapie wyglądali na zaskoczonych faktem, że nikt sobie nic nie robi z tego Krupiego i zaczęli doskakiwać opóźnieni. Gabriel stał i patrzył szykując głowę na strzał, Zubi za plecami jakiegoś typa co go już tylko blokował, choć nie wyglądało żeby Hiszpan próbował. Timber i Jesus to sobie już odpuścili swoich, Odegaard niby wracał ale nie bardzo.
Saka dreptał za Cookiem, Hincapie wracał na LO niepewnie i obaj byli chyba w szoku, że nikt nic nie robi z tym środkiem.
@Marzag: Śmieszne jest to, że narzekamy od kilku meczów, że cofamy się po wyjściu na prowadzenie, a ty zażarcie bronisz sytuacji, że 6(!) naszych jest we własnym polu karnym, łącznie z Jesusem i stoją i czekają, zostawiając hektar pola przed sobą.
Bou wcale nie wrzuciło wielkiego tempa w tej akcji, zdążyli przenieść grę do boku, wycofać, zagrać spokojnie przez środek i z tych, którzy tam powinni być nawet nie ruszyło, żeby krzyknąć do Gabiego, zostawić mu swojego chłopa i załatać dziurę, albo całkiem strefą wyjść do przodu.
Wszyscy mają czyste ręce, bo sobie czekali na wrzutkę, której nie było i tylko Hincapie jest winny, bo jak zabezpieczył lewą stronę przed tymże dośrodkowaniem, to powienien 15s późnej już zabezpieczać strzał sprzed pola.
I tak jak Numer10 pisał, Hincapie też nie jest krystaliczny, ale zrzucać na niego całą winę to zwykła powierzchowność.
@Marzag: Nie. Jak jesteś 25m w samym środku boiska to blokowaniem strzału zajmuje się środkowy pomocnik. Hincapie robi swoją robotę na lewej obronie. Skoro Saka nie musi kryć Cooka, skoro jest najbliżej niego, bo jak twierdzisz "szykuje się do kontry", to czemu oczekujesz od Hincapie odpowiedzialności za cudze strefy?
Może i powinien się domyślić, że jest kupa z ustawieniem i iść do środka w ciemno, ale to by było z jego strony naprawianie cudzych błędów, a przecież ma też swoje zadania.
Twoim zdaniem Hincapie nie naprawił cudzego błędu, więc zrzucasz na niego 100% odpowiedzialności za bramkę.
@Numer10 napisał: "Zgadzam się, to właśnie błąd komunikacji i luka w strefie w środku pola. Rzeczywiście Hincapie nie jest bez winy w całej tej sytuacji, ale też jest w jaki sposób go usprawiedliwiać i na pewno nie jest to jego bramka jak na przykład Gabriela była pierwsza w tym meczu"
Masz plusa.
@Marzag napisał: "Bo jeśli piłkarze się tak ustawiają w polu karnym to ustawiają się po to by dostać dośrodkowanie. Oni tam dosłownie stali jak przy rzucie rożnym."
A co się robi po różnym, kiedy wybijesz piłkę? Wszyscy zostają na swoich miejscach, bo przecież każdy kogoś kryje? Kroupi wycofując do Taverniera wykluczył groźbę wrzutki, a u nas nie było wyjścia ze strefy. Każdy został na swoim i elo. Rice nie miał 2 do krycia, tylko jednego, po jednym mieli Timber i Jesus i Zubi. Gabriel stał sam.
Na pewno wszyscy widzieli że Cook schodzi do grania i Kroupi idzie do środka, a jednak nikt nie wybiegł. 30m od naszej bramki w środku mieli 2v0, a naszych dwóch pomocników nie bierze ŻADNEJ odpowiedzialności za ten stan rzeczy? Nie żartuj.
@Marzag napisał: "Te 2 zdania się wzajemnie wykluczają."
Dlaczego się wykluczają? Rice i Zubi weszli we własne pole karne, bo piłkarze Bou tam weszli bo nie mieli nic do stracenia przy 2 bramkowej stracie. Co nie zmienia faktu, że nie powinni tego robić obaj, bo byli tam w przewadze liczebnej, a środek został pusty. @Marzag napisał: "Cook by nie miał nikogo do podania gdyby Kroupie był kryty, musieliby wycofać piłkę albo spróbować ją przerzucić na skrzydło i stamtąd pewnie by szło dośrodkowanie o ile by nie poruszali się taki sposób piłkarze przed polem karnym że piłkarze Arsenalu by ich nie byli w stanie kryć."
Aha, no to Cook sobie śmiga w środku i jest git, nikt nie zawinił, Saka nie musiał za nim iść i przeszkadzać ani nikt inny, bo można zostawić sobie piłkarza swobodnie w środku pola, bo inni będą pokryci? Jak dla mnie to już podchodzi pod nękanie Hincapie, bo nie chcesz zobaczyć nic innego w tej akcji. @Marzag napisał: "Hincapie który do krycia miał tylko Kroupiego, odpuścił krycie Kroupiego by w sumie nie wiem co robić, bo ani nie podwajał do końca krycia Traverniera, ani nie poszedł za Krupim, tak sobie stał nie kryjąc nikogo patrząc jak Kroupi który był jego zawodnikiem wybiega do podania Cooka, i dopiero wtedy zaczyna do niego biec. To jest bramka na jego konto."
Zrozum, że nikt nie gra kryciem 1v1 na całym boisku. Kroupi schodząc z linii bocznej tak głęboko do środka jest już w innej strefie i ktoś inny powinien przejąć krycie. Inaczej wystarczyłoby troszkę pomieszać pozycjamy w trakcie meczu i miałbyś pomieszanie z poplątaniem w kryciu, nikt nie byłby na swoim miejscu.
Nie może być tak, że mamy 2 środkowych pomocników względnie defensywnych i w sytuacji ataku pozycyjnego w środku masz wyrwę jak wielki kanion i dwóch rywali sobie klepie, a ratować to ma lewy obrońca, który za plecami ma też robotę.
Zubi i Rice olali swoją strefę jednocześnie, a ty w 100% obwiniasz kogoś z zupełnie innego miejsca na boisku, bo powinien zostawić swoją robotę i biec asekurować. Czemu nie powiesz, że Gabriel stał nie kryjąc nikogo od początku tej akcji i mógł wyskoczyć żeby zablokować strzał? Bo jest cholernym stoperem i stał tam, gdzie miał stać.
Uwziąłęś się na Hincapie i tyle. Saka mógł odpuścić Cooka, to nie problem, Zubi mógł stać przy stoperach i to nie problem, ale Pierro nie olał lewej obrony i nie poleciał w ciemno do środka i już nawet nie zrzucasz na niego części winy, tylko 100%.
Zobacz sobie dokładnie te bramkę jeszcze raz. Kroupi i tak robił ruch do środka po wycofaniu do Taverniera. Nie ma tam nawet przez chwilę mowy o dośrodkowaniu. W polu karnym jest tłok. Semenyo Idzie za plecy Hincapie, goniony przez Salibę, więc Hincapie nie idzie do środka za Kroupim bo ma za plecami Semenyo.
Z pola karnego wybiega Cook i nikt za nim nie idzie. Zgrywa na ścianę do Kroupiego, który jest już głęboko w środku pola. Dopiero wtedy Hincapie widzi, że w środku nie ma nikogo przed polem karnym do wybloku i próbuje ratować akcję nieskutecznie.
W momencie wycofania do Taverniera powinno być wyjście z pola karnego i powrót do ustawienia. Natomiast wszyscy zostali w blokach i tylko Hincapie, który zrobił swoją robotę na lewej obronie dostaje burę bo jeszcze nie był przed polem karnym do wybloku.
Zatrzymaj sobie powtórkę w momencie wycofania Kroupiego do Taverniera i zobaczysz, że w środku zdecydowanie jest coś nie halo.
@Marzag napisał: "Saka przecież był ustawiony na kontratak, dopiero gdy zobaczył że Kroupi został totalnie odpuszczony przez Hincapiego to do niego podbiegł."
Saka nie miał doskoczyć do Kroupiego tylko do Cooka, który podawał.
@Marzag napisał: "W Tej sytuacji Zubimendi dosłownie był przyklejony do przeciwnika, Rice to samo. Wszyscy się spodziewali że będą albo wrzutki albo rozpaczliwe strzaly z dystansu. My się czasem ustawiamy jak tutaj gdy chcemy trochę odpocząć, jeśli nikt nie pokpi sprawy jak Hincapie w tym przypadku to przeciwnik nie za bardzo ma możliwości zrobić cokolwiek."
No a obok stał Gabriel już na swojej pozycji, ale sam, nie kryjąc nikogo. Według ciebie to ok, że pomocnik schodzi na pozycję stopera, zostawiając wyrwę w środku stojąc obok obrońcy, który nie kryje nikogo? Normalnie się po prostu przekazuje takiego gościa. Tutaj tego nie było, tylko każdy jakby czekał na wrzutkę, która nawet nie wisiała w powietrzu.
Dodatkowo Kroupi zszedł do środka i sobie na spokojnie na ścianę zagrał z kolegą, który z pola karnego cofnął się kilka kroków i też był sam jak palec. Żadnego doskoku, nic, tylko Saka powoli człapiący.
Rywale zawsze będą mieszać w ten sposób i nie możesz cały czas odpowiadać za jednego gościa, tylko musi być odpowiedzialność za strefę. Po coś w końcu są przypisane pozycje. Przed polem karnym w tej sytuacji po prostu musiał ktoś być. Patrząc ponownie dokładniej na powtórkę, tym kimś był Zubimendi. Wystarczyło przekazać swojego chłopa Gabrielowi i wyskoczyć kilka metrów do przodu. Oczywiście łatwo się mówi, ale nie zrzucałbym winy za tego gola w 100% na Hincapie.
@Marzag napisał: "Każdy kogoś z nich krył, tylko Hincapie sobie przerwę zrobił."
My, tak jak większość klubów nie robimy krycia 1v1. Declan i Zubi stali w polu karnym tak, jakby to był rożny albo akcja przy chorągiewce z nieuniknioną wrzutką, a tak nie było. W środku autostrada.
@mel75 napisał: "Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę . Drugi gol dla Wisienek gościa odpuścił Hincapie , to samo było w Brighton tylko tam uratował mu dupę Raya paradą sezonu."
To ja jak patrzyłem na te bramkę, to uważam, że Zubi i Rice się dziwnie zachowali, a przynajmniej jeden z nich. Ok, facet z prawego skrzydła urwał się Hincapiemu, ale potem sklepał sobie w środku z kolegą będąc zupełnie swobodnym 20m od bramki w środku boiska.
Saka enigmatycznie schodził do środka, Ode stał trochę wyżej, a Zubi i Rice byli na linii ze stoperami mimo, że mieliśmy więcej osób w polu karnym i taki Gabriel stał sam. Zabrakło jakiejś komunikacji, żeby wygonić jednego z pomocników tam, gdzie powinien stać.
@Goonder napisał: "Southgate ;) albo z tymczasowym do końca sezonu i później będą próbować wyciągać Emeryego/Glasnera/Iraole"
A jeszcze ten xDD
Chciałbym zobaczyć Emery'ego w sumie. Niech pokaże swoje cojones wchodząc w takie buty. Glasner i Iraola to też przereklamowani coache jadące na pojedynczych dobrych okresach w średnich klubach, idealni do ManU :)
To co, United już próbowało ofensywnego Ten Haga, defensywnego Mourinho, gegenpress Rangnicka, wahadłowych Amorima to co teraz? Tiki taka Pottera? Może nowoczesny Fabregas? Albo Catennacio Inzaghiego?
Klub z jasną wizją, możemy się spodziewać wszystkiego.
Jedno jest pewne, nowy trener przyjdzie, zrobi 50meczów i po socialach będą latać grafiki: "Pierwsze 50 meczów Artety w Arsenalu vs pierwsze 50 meczów pana X w ManU" i będzie to okraszone komenatrzem, że trenerzy potrzebują czasu xD
@Mastec30 napisał: "Co do tego roku na razie wydaje się, że mamy autostradę do wygranej ale AV czy City mimo wszystko są w stanie skuteczniej gonić lidera niż my rok temu"
City na 20 meczów gubiło punkty 7 razy. Zawsze jakieś wahania formy i u nas i u nich mogą być, ale szczerze wątpię, żeby weszli w swój tryb walca. Tym bardziej, że w obronie szpital.
@Adamo1006 napisał: "Mamy 6 punktów przewagi nad City i AV. Jeśli to roztrwonimy i nie zdobędziemy w tym sezonie mistrzostwa, to winnym będzie wyłącznie Arteta. Nie mogę już znieść tych zabaw we własnym polu karnym i ciągłego grania jeden do drugiego na tyłach obrony. To jest mega ryzykowne i wczoraj zakończyło się utratą gola."
Zaraz zaraz, to jesteś w końcu zadowolony z naszej sytuacji czy nie?
@Gunnerrsaurus napisał: "Bez sensu to jest, że Delap który poza grą , poza boiskiem rzucił rywalem w bandę, stworzył realne zagrożenie dla jego zdrowia i dostaje żółtą kartkę i taką samą kartkę dostaje gość który podbiegł bronić kolegi ale nic w sumie nikomu nie zrobił."
Też mnie zawsze irytuje niepisana zasada "po żółtej każdemu i będzie spokój". Tak jak w szkole, ktoś Cię uderzy, ty mu oddajesz i oboje idziecie do dyrektora i macie sobie podać ręce xD
@kamo99111 napisał: "Garfieldzie mój przyjacielu xG na korzyść Bournemouth przy podobnej ilości strzałów."
Ciekawe, że nie patrzyłeś tak skrupulatnie na xG po meczach z Wolves, Evertonem i Brighton.
Według ciebie i kilku innych każdy mecz wygrany jedną bramką jest słaby, przepchnięty kolanem albo fartowny. I próbujesz to udowodnić na wszystkie sposoby, tylko ten Arsenal jak na złość bierze i te mecze wygrywa.
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@ZielonyLisc napisał: "Dajcie już spokoj z Gyokeresem... ile można"
A wiesz, że Benjamin Sesko miał w ostatnim meczu 7 celnych strzałów?
Nie ma podjazdu do Gyokeresa, który takich strzałów ma aż 11. To nic, że od początku sezonu :)