Arsenal vs Atletico: Walka o finał Ligi Mistrzów
05.05.2026, 08:40, Patryk Bielski
1847 komentarzy
We wtorkowy wieczór na Emirates Stadium czeka nas prawdziwa piłkarska uczta. Arsenal zmierzy się z Atletico Madryt w rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów, a stawką jest awans do finału w Budapeszcie. To pierwszy raz od otwarcia stadionu w 2006 roku, gdy Kanonierzy mają szansę na tak wielki sukces.
Pierwsze starcie w Madrycie zakończyło się remisem 1:1, a do siatki z rzutów karnych trafiali Viktor Gyokeres i Julian Alvarez. Teraz obie drużyny mają wszystko w swoich rękach, by zapewnić sobie miejsce w finale, gdzie czekać będzie Bayern Monachium lub Paris Saint-Germain.
Atletico: Odrodzenie po trudnym początku
Diego Simeone i jego drużyna przeszli latem spore zmiany, co początkowo odbiło się na wynikach w La Liga. Jednak seria dziewięciu zwycięstw w dziesięciu meczach przywróciła nadzieje na tytuł, choć później forma znów spadła. Mimo to, Atletico jest na dobrej drodze do zakwalifikowania się do przyszłorocznej Ligi Mistrzów. W Europie Atletico pokonało Club Brugge i Tottenham, a następnie wyeliminowało Barcelonę, co dało im awans do półfinału po raz pierwszy od sezonu 2016/17.
Co mówią trenerzy?
Mikel Arteta nie kryje emocji przed rewanżem: - Nie mogę się doczekać tego meczu. Czujemy energię w drużynie i wśród kibiców. Po 20 latach ciężkiej pracy jesteśmy znów w tej pozycji i jesteśmy głodni sukcesu.
Diego Simeone podchodzi do meczu z chłodną głową: - To tylko mecz piłkarski. Kto zagra lepiej, ten będzie miał większe szanse na zwycięstwo. Każda drużyna ma swoje atuty i będziemy starali się je wykorzystać.
Informacje o składach
Dobre wieści dla Arsenalu - Martin Odegaard i Kai Havertz wracają do składu po kontuzjach. Z kolei Atletico musi radzić sobie bez Pablo Barriosa i Nicolasa Gonzaleza, ale Julian Alvarez i inni kluczowi gracze powinni być gotowi na rewanż.
Taktyczne spojrzenie
Adrian Clarke zauważa, że Atletico pod wodzą Simeone świetnie radzi sobie w systemie 4-4-2, zwłaszcza w kontratakach. Hiszpanie są niebezpieczni przy szybkich przejściach do ataku i dominują w pojedynkach fizycznych. Jednak ich defensywa bywa dziurawa, co Arsenal może wykorzystać przy stałych fragmentach gry.
Statystyki i ciekawostki
Arsenal pozostaje niepokonany w ostatnich ośmiu meczach przeciwko hiszpańskim drużynom w Lidze Mistrzów. Atletico z kolei przegrało sześć z ostatnich siedmiu wyjazdowych spotkań z angielskimi zespołami w tych rozgrywkach. Kanonierzy mogą pochwalić się również imponującą defensywą pod wodzą Artety, tracąc średnio tylko 0,65 gola na mecz.
Sędziowie
Spotkanie poprowadzi niemiecki arbiter Daniel Siebert, który już wcześniej sędziował mecze Arsenalu w europejskich pucharach. W tym sezonie Ligi Mistrzów pokazał 38 żółtych kartek i dwie czerwone.
Poprzednie starcia
To drugi raz, gdy Arsenal spotyka się z Atletico w półfinale europejskich rozgrywek. W 2018 roku Hiszpanie wyeliminowali Kanonierów z Ligi Europy. W październiku tego roku Arsenal rozgromił Atletico 4:0 na Emirates w fazie grupowej Ligi Mistrzów.
źrodło: Arsenal.com
11 godzin temu 3 komentarzy
17 godzin temu 8 komentarzy
17 godzin temu 3 komentarzy
19 godzin temu 11 komentarzy
19 godzin temu 5 komentarzy
19 godzin temu 3 komentarzy
19 godzin temu 2 komentarzy
20 godzin temu 1847 komentarzy
02.05.2026, 21:43 1515 komentarzy
02.05.2026, 13:48 12 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Nie planowałem wrzucać tutaj prywatnych tematów ale w sumie, czasem też i dlatego tutaj się spotykamy. Trzy miesiące temu rozstałem się z narzeczoną po sześciu latach. Ślub był już zaplanowany, wiele spraw poukładanych, a życie jednak napisało swój scenariusz. Przez dłuższy straciłem zajawkę na mecze. Oczywiście nie odpuściłem żadnego meczu Arsenalu, ale wyniki stały się dla mnie bardziej obojętne, a priorytety z wiadomych względów się przestawiły.
Ale do sedna - po meczu z Fulham coś wróciło. Ta ekscytacja, pozytywny impuls, który przypomina, że lojalność czasem jednak się opłaca (mem o fanach Arsenalu). Gra znowu zaczęła cieszyć oko, wreszcie pojawiła się chemia na linii Saka–Victor, a do tego wczorajszy cud na Dickinson Stadium tylko podkręcił wiarę, że może w końcu przyjdzie ten upragniony puchar.
Zabawny zbieg okoliczności, wczoraj spotkałem na żoliborzu Przemka Pełkę, który kilka tygodni temu w luźnej rozmowie rzucił, że Everton FC może odegrać kluczową rolę w tym sezonie i wypchnąć Chelsea z Ligi Mistrzów (Chelsea akurat sama się wypchnęła), a potem komentował ten mecz i czuć było emocje przy trafieniach Barryego. Tego samego wieczora pod blokiem minąłem gościa pożerającego kebaba w koszulce Evertonu. Mówili, że będą znaki ;)
A już całkiem serio - dziś jest duża wiara, że przejdziemy Atletico i zagramy w finale, a potem pojedziemy na West Ham i pokażemy całej Premier League, że mental też mamy już na odpowiednim poziomie. W tym roku dość już rozczarowań. #COYG
Będzie dobrze zostały nam 3 mecze. City jeszcze ma Bou. To jest wreszcie ten sezon wygramy teraz majstra, i następny będzie w 2048 luz.
@Mickeylo napisał: "Saliba sobie dalej śmieszkuje z City."
Przecież to nie on prowadzi tego sociala, bo pisać co godzinę takie bzdury to nie wierzę w to raczej.
Saliba sobie dalej śmieszkuje z City.
"Sorry Manchester City"
Dołaczył się też do niego Dowman pisząc na swoim FB:
"Bye bye Manchester City"
Nie chciałbym czuć ich wstydu gdybyśmy jednak tego nie wygrali.
@Garfield_pl napisał: "Zagrali 40 spotkań;) mieli zgarnąć luźno mistrza xD ciekaw jestem kolejnego sezonu, bo może nie być ponownie wesoło, i nie będę smutny z tego powodu xD"
Ja też nie będę. Mam takiego znajomego, typowego ślepego fana. Serio wierzy, że gdyby Carrick przyszedł wcześniej, sędziowie nie byli przeciwko to mogliby walczyć o mistrza xd a Bruno to niedoceniony GOAT.
Moim zdaniem, zostawienie Bruno na plus - jest jaki jest, ale często w pojedynke ich ciągnie za uszy. Casemiro będzie ciężko zastąpić - nie lubię go, ale ma inteligencję boiskową, mimo że fizycznie już czasami nie dojeżdża.
Biorąc pod uwagę ich problemy kadrowe i finansowe - to będzie im ciężko grać w LM i PL w przyszłym sezonie. Gdzieś na pewno polegną (też mi nie jest smutno z tego powodu) xd Co nie zmienia faktu, że oczekiwania wobec nich są większe niż Bou i Brentfordu
To jest ten dzień do boju Arsenal po awans!!!
@NicolasJover napisał: "Tak szczerze to fajnie by było powalczyć z UTD o mistrzostwo w przyszłym sezonie."
Ja bym chciał z Chelsea. W ogóle brakuję mi takiej mega mocnej Chelsea jak kiedyś. Żeby te wyjazdy tam to była taka wojna prawdziwa itd.
@lordpat napisał: "City zagrało z Evertonem na wyjeździe żeby wygrać.
Arsenal żeby przetrwać.
Taka mała różnica w mentalu obu drużyn"
Tak zagrali żeby wygrać że gdyby nie bramka w doliczonym czasie to by dostali w papę
@Garfield_pl napisał: "ciekaw jestem kolejnego sezonu, bo może nie być ponownie wesoło, i nie będę smutny z tego powodu xD"
Tak szczerze to fajnie by było powalczyć z UTD o mistrzostwo w przyszłym sezonie.
@Goonder napisał: "Dla mnie jednak większym objawieniem jest Bou, a nawet Brentford, które miało bić się o utrzymanie. United to jednak jest duża marka i musieli się odbić. Już za Amorima wyglądali w grze lepiej (xG znacznie poprawione). A po zmianie trenera coś kliknęło, choć dalej są niedociągnięcia i często się męczą.
Z kolei Bou i Brentford są wyjmowani najlepsi piłkarze, z Brentford jeszcze trener, a oni pokazują, że można walczyć, nawet o puchary."
Dlatego pod United wyróżniłem też Bou, bo również miałem duży problem tutaj z typem . Nie jestem pewien jednak wydaje mi się mimo wszystko , że przez sezon pokazało stabilną formę na pewnym poziomie i to będzie owocować . W następnym sezonie . Jeśli chodzi o Isaka on już był flopem przed złamaniem nogi . Tego typu nie zmienie . Gyo powoli ale cały czas do przodu . Liczy się by drugi sezon to był już pełnia jego mocy .
@Garfield_pl napisał: "zdecydowali zostawić Casemiro"
Czemu Casemiro? Nie oglądam ich dużo, ale Casemiro chyba w formie, a jeśli myślą, że łatwo podmienić DP to się zdziwią.
@Garfield_pl napisał: "Dziś po awans, niech to się uda i będzie piękna końcówka sezonu;)"
Wszędzie czytam, że kibice bardziej się boją niedzielnego meczu z WHU niż dzisiejszego.
Ja od rana czuję taką ekscytację dzisiejszym meczem - coś jak przed meczem z realem w zeszłym roku. Cały dzień tym żyłem, i dzisiaj jest to samo. O niedziele jestem spokojny. Co prawda rok temu po meczu z WHU straciłem nadzieję na tytuł, ale tym razem jestem spokojny. City jeszcze też pkt pogubi.
@Goonder napisał: "Dla mnie jednak większym objawieniem jest Bou, a nawet Brentford, które miało bić się o utrzymanie. United to jednak jest duża marka i musieli się odbić. Już za Amorima wyglądali w grze lepiej (xG znacznie poprawione). A po zmianie trenera coś kliknęło, choć dalej są niedociągnięcia i często się męczą."
Zagrali 40 spotkań;) mieli zgarnąć luźno mistrza xD ciekaw jestem kolejnego sezonu, bo może nie być ponownie wesoło, i nie będę smutny z tego powodu xD jeszcze jakby tak zdecydowali zostawić Casemiro i Bruno, to idealnie;)
https://www.instagram.com/reel/DX3yB7_MR8A/?igsh=MWw5aWdwN3lkb3FveA==
Tak sobie po mieście będę chodził jak wygramy ligę
Dziś po awans, niech to się uda i będzie piękna końcówka sezonu;)
@krzykus1990 napisał: "Objawienie sezonu jako klub:
Manchester United"
Dla mnie jednak większym objawieniem jest Bou, a nawet Brentford, które miało bić się o utrzymanie. United to jednak jest duża marka i musieli się odbić. Już za Amorima wyglądali w grze lepiej (xG znacznie poprawione). A po zmianie trenera coś kliknęło, choć dalej są niedociągnięcia i często się męczą.
Z kolei Bou i Brentford są wyjmowani najlepsi piłkarze, z Brentford jeszcze trener, a oni pokazują, że można walczyć, nawet o puchary. @krzykus1990 napisał: "Rozczarowanie sezonu jako klub:"
tutaj Chelsea i Spurs. @krzykus1990 napisał: "Piłkarz sezonu – Rice.
Król strzelców – Haaland.
Największy transferowy flop – Isak.
Najlepszy transfer – Semenyo (wyróżnienie dla zimowego okienka)."
Ja mam problem z piłkarzem sezonu - ale z naszej drużyny nikt nie gra tak równo jak Rice, ale też on nie jest wybitny w drugiej części (został zajechany).
Isak - chłop się połamał, więc ciężko go nazywać jednoznacznym flopem. Gyo jest jaki jest, ale jakby trafił tutaj taki Isak i by się połamał to na pewno nie bylibyśmy w tym samym miejscu co jesteśmy.
Semenyo - gaśnie im dalej w las mam wrażenie
@lordpat napisał: "City zagrało z Evertonem na wyjeździe żeby wygrać.
Arsenal żeby przetrwać.
Taka mała różnica w mentalu obu drużyn."
My wróciliśmy z kompletem punktów. Taka mała różnica.
Mam dziwne przeczucie po wczorajszym meczu, że na kolejkę przed końcem będziemy mieli majstra. W dodatku gramy z CP więc przypuszczam, że będzie ogromne oblężenie pod stadionem Orłów ze strony naszych kibiców. Sam mam zamiar się tam wybrać, bo atmosfera z pewnością będzie przednia.
Czas przeprosić Mikela za płacz o Ramsdale, jak Raya przyszedł do nas i zaczął grać w pierwszym :))
Dobry wynik wczoraj, miejmy nadzieję że nie zwalimy jednak tej końcówki sezonu... Już jesteśmy naprawdę blisko :D
City zagrało z Evertonem na wyjeździe żeby wygrać.
Arsenal żeby przetrwać.
Taka mała różnica w mentalu obu drużyn.
@stefansmietana napisał: "Tak, czy inaczej ARTETAOUT :D"
Takie zacietrzewienie podchodzi pod chorobę psychiczną.
Na trzy kolejki przed końcem sezonu po raz trzeci podejmuję próbę wytypowania mistrza Anglii oraz wskazania największych objawień i rozczarowań rozgrywek.
Mistrz Anglii:
1 Arsenal – tutaj nic się nie zmienia względem moich wcześniejszych typów (po 19. i 30. kolejce). Wciąż wierzę, że to właśnie Kanonierzy sięgną po tytuł, choć oczywiście nic nie jest jeszcze przesądzone. Oby w końcu się udało.
2 Manchester City.
3 Manchester United – pewne miejsce na podium.
4 Liverpool – sezon raczej przeciętny.
5 Aston Villa – wciąż mogą wyprzedzić Liverpool, ale widać, że pod koniec sezonu złapali zadyszkę (dwie porażki ligowe z rzędu).
Spadkowicze:
18 West Ham – pod warunkiem, że nie złapią nagłej formy (na przykład w meczu z Arsenalem).
19 Burnley.
20 Wolves.
Wielu kibiców na tej stronie uważa, że może to być Tottenham, jednak wygląda na to, że Koguty zaczynają się budzić pod koniec sezonu.
Objawienie sezonu jako klub:
Manchester United – fenomenalna druga część sezonu. Patrząc na ich miejsce w poprzednich rozgrywkach, widać wyraźny progres. Na plus także Bournemouth, które potrafi pozytywnie zaskoczyć (oby również 19 maja sprawili miłą niespodziankę Kanonierom).
Rozczarowanie sezonu jako klub:
Chelsea – tutaj zmiana względem mojego poprzedniego typowania. Liverpool może i rozczarowuje, ale to Chelsea najbardziej zawodzi. Na początku sezonu wyglądało, że mogą walczyć o mistrzostwo, a im bliżej końca, tym większy regres. Wiele wskazuje na to, że w przyszłym sezonie mogą nie zagrać w ogóle w europejskich rozgrywkach.
Indywidualne wyróżnienia:
Piłkarz sezonu – Rice.
Król strzelców – Haaland.
Największy transferowy flop – Isak.
Najlepszy transfer – Semenyo (wyróżnienie dla zimowego okienka).
To moje ostatnie typowanie w tym sezonie. Zobaczymy, ile z tego się sprawdzi. Oby jak najwięcej.
Pozdrawiam.
@Dawid04111 napisał: "a United chyba jakoś 50/50, co i tak jest śmieszne biorąc pod uwagę fakt, że City to niby derbowi odwieczni rywale"
bo nie mogą się pogodzić, że Wielki Arsenal się odrodzi, a z tym, że ich City wyprzedziło już dawno się pogodzili :)
@MutatedBlueberry napisał: "Akurat tak zgodnie z ankietami z niedawna, kibice United są jednymi z nielicznych, którzy wolą nas od City jako majstra"
Pamiętam, że Everton, Brentford i Sunderland są za nami, a United chyba jakoś 50/50, co i tak jest śmieszne biorąc pod uwagę fakt, że City to niby derbowi odwieczni rywale
@GenzoArs napisał: "Wczoraj, zmęczony po pracy kładłem się spać i już przysypiałem. Już pierwsze sny się pojawiały w głowie, kiedy usłyszałem głośny trzask. ale tak głośny, że aż się zerwałem z łóżka. Okazało się, że to był trzask pękających dup kibiców ManUtd, którzy nie mogą sobie wybaczyć, że Arsenal ma szansę nie zesrać się metr przed kiblem. Zasnąłem z uśmiechem na twarzy"
Akurat tak zgodnie z ankietami z niedawna, kibice United są jednymi z nielicznych, którzy wolą nas od City jako majstra
16-sty jak rozprawka na 16 stron A4 Marzaga nt. „Gyokeres - hit czy kit?”
City mentalnie nie dowozi. W meczu z Nami obsrani igłupie błędy. Presja narzucona, że muszą dwa mecze wygrać i znowu pełne gacie i frajersko tracone bramki. W sobotę Brendford ich pokara
@NicolasJover: wiem, że komentarz @stefansmietana to poddymka, ale faktem jest, że niektórzy mają rozdwojenie jaźni.
Chcą wymieniać połowę składu, bo z nimi nie da się walczyć o mistrza. Chcą wymienić trenera, bo nie nadaje się na walkę o mistrza. Więc opcje są 3:
1. mamy słabych piłkarzy, wybitnego trenera, który dobrze ustawia drużynę
2. słabego trenera, wybitnych piłkarzy, którzy sami ciągnął grę
3. słabych piłkarzy i trenera i po prostu liga jest ustawiona
@ozzy95 napisał: "że od wczoraj tylko czytam, że i tak słaby mistrz z nas będzie, niektórzy chyba dla zasady jeszcze piszą, że i tak się zesramy jak zwykle a City się odrodzi."
Zwycięzców się nie sądzi. Każdy sezon trzeba rozpatrywać indywidualnie i nie da się jednoznacznie porównywać. Pep zrobił maszynę i wyśrubował rekordy punktowe. United zdobywało mistrzostwa z 79 pkt. Czy ktoś teraz mówi, że drużyna Fergusona to była słaba drużyna? Wolę zdobyć mistrza z mniejszą ilością punktów, niż być drugim z większą ilością.
A co do komentarzy - krótko jesteś w internecie żeby nie wiedzieć, że większość komentarzy jest pisana żeby poddymić, albo wbić szpilkę? xd po meczu PSG - Bayern już były memy o naszym meczu, a zobacz np. komentarze pod skrótem na C+. Niestety większość komentarz ma vibe "spotkanie z kumplami" i to po prostu nabijanie się z innych. Oczywiście jest też burzony ich świat, że Arsenal może wygrać mistrza, a ich drużyny biją się o LM.
Z City się nie śmieją bo to po prostu jeden z wielu wygranych sezonów. My czekamy 20 lat - często nasi kibice też mają odklejkę i porównują naszych piłkarzy do legend PL i mówią, że nasi są lepsi xd bez wygrania mistrzostwa to po prostu memy. Ale mam nadzieję, że już niedługo się to skończy
@stefansmietana napisał: "Tak, czy inaczej ARTETAOUT :D"
Półfinał LM, prowadzenie w lidze na 3 kolejki przed końcem. Mocne.
@Mastec30 napisał: "No to jest niesamowite osiągnięcie "mieć szanse" nie zesrać się. Do tej pory myślałem że nie zesranie się które się dokona w rzeczywistości jest osiągnięciem ale teraz już samo "posiadanie szansy" jest wyczynem :p"
to nie jest chyba sedno poruszonej sprawy. Teraz powolutku, jeszcze bez ekscytacji wiadomo, ale faktem niezaprzeczalnym jest, że od wczoraj tylko czytam, że i tak słaby mistrz z nas będzie, niektórzy chyba dla zasady jeszcze piszą, że i tak się zesramy jak zwykle a City się odrodzi. Oczywiście, jeszcze z dwa tygodnie temu większość kibiców Arsenalu miała głównie w głowie negatywne myśli tak teraz jest znowu nadzieja, ale wszystko może się jeszcze odwrócić. Reszta kibiców z PL życzy nam zazwyczaj najgorzej, jesteśmy dla nich memem, wiecznym obiektem drwin i żartów ale i chyba do nich zaczyna docierać, że jesteśmy blisko i mają fazę wyparcia. Rzygać mi się już chciało nasza formą i grą, ale również tym całym śmieszkowym kontentem w internecie wymierzonym w nas z tym łysym gościem z City i butelką, mam nadzieję, że na koniec sezonu pozostanie mu wsadzić sobie ją w dupę.
Dzisiaj mega ważny mecz. Gramy o finał. Myślę, że wygrana da nam kopa na resztę sezonu i ligę zgarniemy. Gorzej będzie jeżeli pójdzie to w drugą stronę, bo się chłopaki mogą mega podłamać. Bądźmy dobrej myśli. :)
Wszystko się jeszcze może wydarzyć. Więc nie ma co stawiać wyroków.
Dzis mozna spokojnie zagrac, atletico jest do ogrania przy pelnej koncentracji . Skelly i Rice dobrze wygladali i bym na ich postawil
oni jeszcxe mają wisienki na wyjezdzie a i w weekend brentford w weekend sie nie polozy
Szkoda, że wczoraj Everton wypuścił tą wygraną. Patrząc jednak na nieporadność City w obronie, to myślę, że jeszcze w ich meczu padnie remis. Obyśmy wygrali z West Hamem, co będzie wyzwaniem, a wtedy będę spokojny o tytuł.
Po tym jak uklada sie wszystko pod nas, nie wyobrazam sobie, ze nie wygramy ligi. Juz chyba nie byloby wiekszej kompromitacji. Tak, czy inaczej ARTETAOUT :D
Ja już tam za dużo widziałem w życiu. W ogóle to bym tutaj zarządził ciszę medialną do czasu aż zobaczymy czy sami się nie wywalimy w niedziele
@Mastec30: taka prawda. jak na razie "MAMY SZANSĘ" nie zesrać się metr przed kiblem, ale ciągle jeszcze nie dobiegliśmy :D
a czytam tutaj, że ból dup pewnych kibiców już się pojawia, więc napisałem całą prawdę.
@GenzoArs napisał: "że Arsenal ma szansę nie zesrać się metr przed kiblem"
No to jest niesamowite osiągnięcie "mieć szanse" nie zesrać się. Do tej pory myślałem że nie zesranie się które się dokona w rzeczywistości jest osiągnięciem ale teraz już samo "posiadanie szansy" jest wyczynem :p
Wczoraj, zmęczony po pracy kładłem się spać i już przysypiałem. Już pierwsze sny się pojawiały w głowie, kiedy usłyszałem głośny trzask. ale tak głośny, że aż się zerwałem z łóżka. Okazało się, że to był trzask pękających dup kibiców ManUtd, którzy nie mogą sobie wybaczyć, że Arsenal ma szansę nie zesrać się metr przed kiblem. Zasnąłem z uśmiechem na twarzy.
Drugi jak City na koniec sezonu!
Pierwszy jak Arsenal w Finale LM k na koniec sezonu w PL