Po historyczny triumf w Lidze Mistrzów: PSG vs Arsenal!
30.05.2026, 09:23, Patryk Bielski
2253 komentarzy
Po 22 latach oczekiwania znów sięgnęliśmy po mistrzostwo Anglii, a teraz mamy okazję zakończyć posuchę pucharową na europejskiej arenie, na najwyższym możliwym szczeblu rozgrywkowym. W sobotnim finale Ligi Mistrzów zmierzymy się z broniącym tytułu Paris Saint-Germain. Początek decydującego starcia o godzinie 18:00 czasu polskiego.
Ten i tak wspaniały sezon osiągnie swój punkt kulminacyjny na budapeszteńskim Puskás Aréna, gdzie spróbujemy wziąć rewanż na francuskim gigancie za wyeliminowanie nas w półfinale poprzedniej edycji Champions League. Najgroźniejszy atak rozgrywek zmierzy się z najszczelniejszą obroną, a my przystępujemy do tego wielkiego widowiska pełni wiary, niepokonani w czternastu europejskich potyczkach sezonu 2025/26.
Mikel Arteta i nasi zawodnicy mają teraz szansę zapisać się w historii klubu na zawsze. Mogą zostać tą drużyną, która wreszcie sprowadzi do północnego Londynu najcenniejsze trofeum w klubowej piłce i zwieńczy sezon mogący rywalizować z dokonaniami Invincibles o miano najlepszego w naszej liczącej 139 lat historii.
Paryżanie na wysokich obrotach
PSG jako pierwszy zespół od czasów Liverpoolu w 2019 roku awansowało do finału w dwóch sezonach z rzędu. Paryżanie celują w to, by zostać dopiero drugim klubem w erze Ligi Mistrzów, któremu uda się obronić tytuł. Dotąd dokonał tego jedynie Real Madryt, triumfując trzykrotnie z rzędu w latach 2016-2018.
Niewiele wskazywało na taki scenariusz, gdy nie wygrali żadnego z trzech ostatnich meczów fazy grupowej i spadli na 11. miejsce. W rundzie play-off rzutem na taśmę pokonali Monaco 5:4 w dwumeczu, jednak podobnie jak przed rokiem, z każdą kolejną fazą grali coraz lepiej.
Gładko uporali się z Chelsea i Liverpoolem, po czym stoczyli niesamowity półfinałowy bój z Bayernem Monachium. U siebie wygrali 5:4, a remis 1:1 w Niemczech przypieczętował ich awans do Budapesztu. Do finału przystępują jako świeżo upieczeni zdobywcy piątego z rzędu mistrzostwa Francji. W tym znakomitym sezonie sięgnęli też po Puchar Interkontynentalny FIFA, Superpuchar Europy oraz Superpuchar Francji.

Jeśli chcesz wytypować triumfatora finału Ligi Mistrzów i zgarnąć 176 zł na konto główne kliknij w link lub baner: https://betfan.pl/sg/ywvjti0fj9.
Co mówią trenerzy
Arteta: - Musimy być gotowi na czekające na nas wyzwanie, bo dopiero drugi raz w historii jesteśmy w tym miejscu i jutro możemy dopisać nowy rozdział do dziejów tego klubu. Aby tego dokonać, musimy zagrać z ogromną jasnością, dużą odwagą i nieustępliwym pragnieniem zwycięstwa. Mamy w sobie te trzy cechy i jestem pewien, że będziemy blisko wygranej - powiedział szkoleniowiec Arsenalu.
Nasza ambicja sięga wyżej. Zdobyliśmy jedno trofeum i chcemy drugiego. Tylko o tym teraz rozmawiamy. To musi być fundament, dzięki któremu sięgniemy po więcej i postawimy sobie ambitniejsze cele. Ta drużyna jest do tego zdolna, bo udowadnialiśmy to przez ostatnie dwa, trzy sezony w tych rozgrywkach. Chcę, żeby zawodnicy uwierzyli, że pojedziemy tam i tego dokonamy - dodał Hiszpan.
Enrique: - Nie powiedziałbym, że my i Arsenal mamy dwie różne wizje. Nasze pomysły są podobne, tyle że doszliśmy do nich inną drogą. Oni również strzelają dużo bramek, a my także potrafimy świetnie się bronić, po prostu trafiliśmy w to miejsce odmiennymi ścieżkami - stwierdził trener paryżan.
- Przygotowania do finału zawsze wyglądają inaczej, trzeba wycisnąć z tego maksimum, bo nigdy nie wiadomo, kiedy znów się w nim zagra. Znamy ich całkiem dobrze, bo mierzyliśmy się z nimi kilka razy w ostatnich latach. Zawsze są detale, które można dopracować. Sądzę, że stać nas na lepszą grę zarówno w ofensywie, jak i w defensywie - przyznał Hiszpan.
Sytuacja kadrowa
Jurrien Timber wciąż ściga się z czasem, by zdążyć wykurować się przed meczem. Od marca pauzuje z powodu urazu pachwiny. Ben White nie zagra przez kontuzję kolana, której doznał w spotkaniu z West Ham United.
Przewidywany jest natomiast powrót Mikela Merino, który wrócił do zdrowia w samą porę na ligowy finisz z Crystal Palace. Z kolei lekki uraz mięśniowy, jakiego w tym meczu nabawił się Noni Madueke, na szczęście nie jest poważny.
Największego bólu głowy Enrique przysporzyli Achraf Hakimi i Nuno Mendes. Obaj z powodu urazów ud nie grali od pierwszego półfinałowego meczu z Bayernem Monachium, lecz wrócili już do treningów, a trener potwierdził, że są zdrowi i gotowi do gry.
Podobnie jest z Ousmane'em Dembélé, który dwa tygodnie temu zszedł z boiska z urazem łydki w ostatnim ligowym spotkaniu PSG z Paris FC, ale zapewnia, że jest w pełni sprawny. Do gry wrócili także rezerwowy bramkarz Lucas Chevalier oraz nastoletni napastnik Quentin Ndjantou, dzięki czemu nasz rywal może wybierać spośród kompletu zdrowych zawodników.
Rozważania taktyczne
Adrian Clarke: PSG słusznie uchodzi za najlepszy zespół na świecie w grze z piłką. Ekipa Enrique, bazująca na ustawieniu 4-3-3, jest szybka, bezpośrednia, wyjątkowo płynna i zawsze groźna. Jej znakiem rozpoznawczym jest atakowanie z chaotyczną swobodą, oparte na rotacji pozycyjnej, niespodziewanym przeciążaniu stref i regularnym wprowadzaniu bocznych obrońców w pole karne.
Po strzeleniu pierwszego gola w rewanżowym półfinale z Bayernem Monachium mistrzowie Francji nietypowo dla siebie skutecznie zaryglowali bramkę. Nie dali się wciągnąć w pressing, przestali rozgrywać piłkę przez kolejne strefy i postawili na grę maksymalnie bezpośrednią, udowadniając, że stali się zespołem bardziej kompletnym i wszechstronnym taktycznie.
Choć Enrique najbardziej ceni kontrolę nad meczem, paryżanie są równie groźni z szybkich kontr i akcji przejściowych. W tej edycji Ligi Mistrzów strzelili siedem bramek po wysokich odbiorach piłki, dlatego na własnej połowie musimy zachować szczególną czujność. Vitinha, Ousmane Dembélé i Nuno Mendes prezentują światowy poziom, ale ich największą gwiazdą jest lewoskrzydłowy Khvicha Kvaratskhelia. Ktokolwiek wybiegnie na prawej obronie, będzie musiał trzymać go krótko, a kluczową rolę w asekuracji od strony środka odegra William Saliba.
Ogromne znaczenie będą miały stałe fragmenty gry. W tegorocznych rozgrywkach PSG strzeliło z nich o trzy bramki więcej od nas, ale broniący tytułu paryżanie to drużyna stosunkowo niska. Popełnili w tej edycji 26 błędów prowadzących do oddania strzału, a sześć z nich zakończyło się utratą gola. Jeśli odważymy się atakować rywala wysoko we właściwych momentach, możemy wymusić decydującą pomyłkę i przechylić szalę na naszą korzyść.
Fakty i statystyki
To będzie nasz 63. mecz w sezonie 2025/26, więcej niż rozegrała którakolwiek drużyna z pięciu najlepszych lig Europy. Tylu spotkań nie graliśmy od 46 lat, czyli od kampanii 1979/80, gdy ustanowiliśmy klubowy rekord 70 meczów.
W tym sezonie wygraliśmy 11 spotkań Ligi Mistrzów. Więcej zwycięstw w jednej edycji odniósł dotąd tylko Real Madryt w sezonie 2001/02 (12).
PSG nie przegrało żadnego z ostatnich 11 meczów fazy pucharowej Ligi Mistrzów, dziewięć wygrywając i dwa remisując.
44 bramki paryżan w tegorocznych rozgrywkach to drugi najlepszy wynik w pojedynczej edycji w historii, ustępujący jedynie 45 golom Barcelony z sezonu 1999/00.
Możemy zostać 25. zespołem, który sięgnie po Puchar Europy, i trzecim debiutującym triumfatorem w ciągu ostatnich czterech edycji, po Manchesterze City w 2023 roku i PSG w 2025.
Bylibyśmy też siódmym angielskim klubem, który wzniósłby to trofeum, a żaden inny kraj nie miał więcej niż trzech różnych zwycięzców.
Rozegraliśmy 225 meczów, nie zdobywając przy tym Ligi Mistrzów ani Pucharu Europy, czyli więcej niż jakakolwiek inna drużyna.
To czwarte starcie obu drużyn od początku poprzedniego sezonu. W tym samym okresie częściej mierzyły się ze sobą w tych rozgrywkach jedynie Manchester City i Real Madryt (pięciokrotnie).
Będzie to pierwszy w historii wielki europejski finał między klubami z Francji i Anglii.
PSG wygrało wszystkie pięć ostatnich pucharowych dwumeczów Ligi Mistrzów z angielskimi klubami. Ostatnią angielską ekipą, która wyeliminowała paryżan, był Manchester City w półfinale edycji 2020/21.
Od 1/8 finału poprzedniego sezonu aż 54% meczów PSG w Lidze Mistrzów przypadło na rywalizację z angielskimi klubami (13 z 24, wliczając finał). Mowa między innymi o sześciu z dziewięciu dwumeczów pucharowych w tym okresie (z Liverpoolem, Aston Villą i Arsenalem w poprzednim sezonie oraz z Chelsea, Liverpoolem i nami w obecnym).
Bukayo Saka ma na koncie więcej udziałów przy bramkach przeciwko francuskim rywalom niż wobec drużyn z jakiegokolwiek innego kraju w Lidze Mistrzów. W zaledwie sześciu meczach strzelił pięć goli i zaliczył trzy asysty, a w tym dorobku są dwa trafienia w trzech spotkaniach z PSG.
Khvicha Kvaratskhelia ma swój udział przy większej liczbie goli niż jakikolwiek inny zawodnik w tegorocznej fazie pucharowej. Siedem razy wpisał się na listę strzelców i dołożył trzy asysty. Jako pierwszy piłkarz w historii strzelił gola lub asystował w siedmiu kolejnych występach w fazie pucharowej tej samej edycji Ligi Mistrzów.
David Raya zachował w tym sezonie Ligi Mistrzów dziewięć czystych kont, a żaden bramkarz nie zanotował dotąd dziesięciu czystych kont w jednej edycji tych rozgrywek.
Dla Luisa Enrique będzie to trzeci finał Ligi Mistrzów w roli trenera. Wcześniej poprowadził do tytułu Barcelonę w 2015 roku i Paris Saint-Germain w 2025. Jego skuteczność (64% zwycięstw) jest najlepsza wśród wszystkich szkoleniowców z co najmniej 50 meczami w historii rozgrywek.
Obsada sędziowska
Już trzecią rundę z rzędu nasze spotkanie poprowadzi Daniel Siebert, dla którego będzie to pierwszy wielki europejski finał. Niemiec sędziował nasze ćwierćfinałowe zwycięstwo 1:0 na boisku Sportingu Lizbona oraz wygraną tą samą różnicą bramek z Atletico Madryt w rewanżowym półfinale. We wszystkich czterech meczach, do których go wyznaczono, schodziliśmy z boiska zwycięsko.
Sędzią Bundesligi jest od 2012 roku, a dwa lata później trafił na listę FIFA. Poza boiskiem pracuje jako nauczyciel. Prowadził mecze Euro 2020, mistrzostw świata 2022 i Euro 2024, ale na tegoroczny mundial już nie pojedzie. W dziewięciu spotkaniach Ligi Mistrzów w tym sezonie pokazał 41 żółtych i dwie czerwone kartki oraz podyktował jeden rzut karny.
Sędzia główny: Daniel Siebert (Niemcy)
Asystenci: Jan Seidel, Rafael Foltyn (Niemcy)
Sędzia techniczny: Sandro Schärer (Szwajcaria)
VAR: Bastian Dankert (Niemcy).
Dotychczasowe pojedynki z PSG
Po raz pierwszy zmierzyliśmy się z paryżanami w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1993/94. Po remisie 1:1 we Francji u siebie wygraliśmy 1:0, a decydującą bramkę, która zapewniła nam awans do finału, zdobył nieżyjący już Kevin Campbell. W finale pokonaliśmy Parmę i sięgnęliśmy po trofeum.
Dwa remisy padły też w fazie grupowej Ligi Mistrzów 2016/17. W stolicy Francji Alexis Sánchez odpowiedział na trafienie Edinsona Cavaniego z pierwszej minuty. W emocjonującym widowisku na Emirates Cavani ponownie otworzył wynik, lecz po golu Oliviera Giroud i samobójczym trafieniu Marca Verrattiego wyszliśmy na prowadzenie. Kolejna bramka samobójcza, tym razem autorstwa Alexa Iwobiego, sprawiła jednak, że punkty znów się podzieliły.
W październiku 2024 roku w fazie ligowej pokonaliśmy paryżan 2:0 na Emirates Stadium. Najpierw głową trafił Kai Havertz, a później do siatki wpadł dośrodkowany w pole karne przez Bukayo Sakę rzut wolny. Ponownie spotkaliśmy się w półfinale, lecz wczesny gol Dembélé dał ekipie Enrique cenne zwycięstwo 1:0 na Emirates Stadium. W rewanżu do siatki trafili Ruiz i Hakimi. Saka strzelił kontaktową bramkę, ale porażka 1:2 oznaczała nasze odpadnięcie. Była to zarazem nasza ostatnia przegrana w tych rozgrywkach.
Jak będzie tym razem? Czy Kanonierzy zdołają przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i napiszą historię, domykając klamrą ten wyjątkowy sezon? Przekonamy się już dziś! Come on You Gunners!
Transmisja meczu na Canal+ Extra 1, TVP Sport, TVP 1.
źrodło: Arsenal.com
21.06.2026, 21:31 13 komentarzy
21.06.2026, 12:36 2 komentarzy
21.06.2026, 12:26 2 komentarzy
20.06.2026, 18:56 2 komentarzy
19.06.2026, 11:27 2127 komentarzy
14.06.2026, 22:41 12 komentarzy
14.06.2026, 19:20 18 komentarzy
05.06.2026, 18:24 14 komentarzy
05.06.2026, 18:10 1 komentarzy
04.06.2026, 20:36 21 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Za późno zmiana na. Timbera
Można było zagrać odważniej? Serio myślicie że Arteta im kazał murować przez cały mecz?
A nie przyszło wam do głowy że z takimi zawodnikami jakimi mamy w ofensywie się zwyczajnie nie da grać inaczej?
Oni przygrywali praktycznie wszystkie pojedynki przy próbie wyprowadzenia kontrataku przez co szybko traciliśmy piłkę.
Zobaczcie z czego wynikł pierwszy gol. To nie była jakaś spektakularna zespołowa akcja-kombinacja naszych napadziorów tylko gol z przypadku.
Marquinhos nabił nam gracza i Havertz dostał prezent sam na sam z bramkarzem.
Bez napadziorów którzy będą róbić różnicę nie zmienimy sposobu gry w meczach z gigantami.
Akurat w takim momencie nie banujcie. Komentarze Zielonego Liścia to coś czego teraz potrzebuje. Dajcie immunitet do 12:00.
Wszystkich płaczkow od wygrywania futbolu pragne poinformowac, ze w przeciagu calego meczu to Arsenal był blizszy strzelenia 2 albo 3 bramek z akcji a nie PAG. Wiec dupa cicho. Nie ufalo sie. Trudno. Jest miejsce do poprawy i dalszy impuls na przyszlosc. Proces trwa
@SunTzu napisał: "Typie gra obronna to tez piłka. Strzelili nam z akcji?
To wez nie ******* ze wygrała piłka.
Wygrala dryzyna ktora miala wiecej szczęścia w karnych i tyle.
Nic z tego 8ch klepania nie wynikało poza 1 karnym."
Co ciekawe jak my gramy w lidze co drugi mecz przeciwko drużynie, która się broni i mecz wygląda bardzo podobnie to też jest źle i wtedy nie wygrywa piłka XD taki paradoks
@polishbrigadesx napisał: "Jeszcze na koniec okej z Arteta wygraliśmy tego mistrza ale w wielkich meczach finał itp sramy po krzakach zero pomysłu na grę tylko obrona liczyłem ze dzisiaj wyjedziemy bardziej ofensywnie a tu taka padaka slabo barista slabo"
Panie no
@alexis1908 napisał: "dla mnie to był karny na Madueke każda stykowa sytuacja szła dla Paryża tak jak w tamtym roku w półfinale, i mam wątpliwości co do karnego na Kvarze Mosquera nie dziabnął najpierw piłki a dopiero potem zabrał nogę ?"
Mosquera faulował. Natomiast śmieszne, że w drugiej połowie każda stykowa akcja szła na konto PSG. Kartki Mosquery i Saki jakieś takie z dupy.
Proponuję głosowanie odnośnie zablokowania użytkownika Marzaq, dopóki Gyokeres będzie naszym zawodnikiem.
@Gunner915 napisał: "Nie w takim Arsenalu się zakochaliśmy, chyba pora grać o zwycięstwo ale w inny sposób…"
Nie w takim herbie klubu kibice się zakochali, chyba pora wrócić do armatki wycelowanej w drugą stronę. :P
@alexis1908: moim zdaniem karny na Kvarze ewidentny jednak - Mosqit robił wślizg od tyłu, trafił go w nogę najpierw. To czy potem musnął piłkę to już moim zdaniem nieważne. Chłopak się podpalił po prostu.
A na Madueke ten karny taki miękkawy też. Sam go Madueke zdawał się na powtórkach trzymać za rękę - i pewnie tak to zinterpretował sędzia - jakby podjął próbę dośrodkowania albo czegoś i tamten go popchnął to byłaby inna gadka
Jeszcze na koniec okej z Arteta wygraliśmy tego mistrza ale w wielkich meczach finał itp sramy po krzakach zero pomysłu na grę tylko obrona liczyłem ze dzisiaj wyjedziemy bardziej ofensywnie a tu taka padaka slabo barista slabo
Dla piłkarzy to też ciężkie cieszyć się jutro po przegranym finale LM, przecież to jest marzenie każdego piłkarza wygrać LM… jestem niesamowicie rozczarowany… do tego ten sędzia gwiżdżący zastawienie piłki jako faul… naszego karnego nawet nie sprawdzał… karnego dla nich też nie sprawdził. I teraz jeszcze słuchanie tego pieprzenia ze wygrał futbol xD czyli jesteśmy jak drużyny Mourinho
Jak AFC z takimi skrzydłami za rok skończy LM na 1/4, a w lidze będzie 1 lub 2 piąty raz z rzędu to naprawdę uwierzę, że Arteta to Bóg w nowej postaci.
Bądźmy i tak dumni! ..
Coyg!
@Mario145: Gdzie jest ten potencjał w ataku??? Porównaj sobie drugą linię i napastników z PSG czy Bayernu? U nas potykający się Havertz, surowy gyokeres czy Madueke lub Martinelli... Dodam ze Saka bez formy
I powiem jeszcze jedno duma chłopaki po 50 meczy+ w sezonie a dali z siebie wszystko to tamci ledwo dyszeli na tym boisku a mieli pół sezonu wakacje, gdzie ta wielka ofensywa która miała nas zdeklasować jakieś strzały rozpaczy i wypłakany karny dać Dembele za to złotą piłkę. Plan Mikela na ten mecz był dobry wyłączyć ich z gry szacun bo rozgryźć Enrique nie jest prosto. Jedynie trochę żal do Eze jak podchodził do karnego czułem że nie trafi ale warto wspomnieć jego ładne bramki w tym sezonie i nie ma co wieszać na nim psów l. Wrócimy tam za rok i już tym razem wygramy! Duma z bycia Kanonierem.
Druga połowa rozczarowująca. Liczyłem na więcej od zmienników i jakieś schematy przy kontrach. Szkoda, bo w dogrywce to PSG już padało, a my teoretycznie mieliśmy świeżość w ofensywie.
Oby Arteta w następnym okienku zadbał o ofensywę i trochę przesunął ten balans drużyny.
Sezon i tak na wielki plus, wreszcie poważny puchar w gablocie. Wrócimy silniejsi.
@Mario145 napisał: "Taktyka na obronę Częstochowy zero pomysłu tylko przeszkadzanie. Bylo blisko, ale wygrała pilka. Arteta,mam dosyć tej Twojej brzydkiej gry.Serio taki jest potencjał a My gramy takie gowno. Jeszcze obrońca na ostatni karny, brawo"
Typie gra obronna to tez piłka. Strzelili nam z akcji?
To wez nie ******* ze wygrała piłka.
Wygrala dryzyna ktora miala wiecej szczęścia w karnych i tyle.
Nic z tego 8ch klepania nie wynikało poza 1 karnym.
@darek250s napisał: "Pewnie liczyli na podwójny pucharek. Nie wyszło."
a kiedy mieli to robić jak nie po zakończonym sezonie?
Eze to się tak sfrajerował tym karnym że sam powinien Artete poprosić o transfer albo na wypożyczenie do hull city
@enrique napisał: "Ja w ogóle nie oglądam celebracji, studia, nic, wyłączyłem tv. Nie przeglądam, portali, jestem tylko tu z Wami.
Zaraz sobie włączę jakąś gierkę, i dotrwam tak do północy przy piwie. A jutro będzie ok.
To był świetny sezon. Wygraliśmy ligę po 22 latach. Jestem kurewsko dumny. Ale i cholernie smutny. Nie wiem, ciężko to połączyć w całość. Na tym chyba polega kibicowanie. Jesteś jak jest dobrze, jesteś jak jest źle.
Będzie dobrze. Głowy do góry. Pozdrawiam Was wszystkich."
Mam dokładnie to samo. Ja tam jestem z tych chłopaków mega dumny, po 3 latach bez "dużego" trofeum, 3 razy pod rząd po ciężkiej walce i stawaniu na głowie, żeby pokonać przeciwnika, który miał za sobą wielkie pieniądze, nierzadko lekką przychylność sędziów i machloje finansowe za kołnierzem, nie poddali się, kolejny raz stanęli do walki i tę walkę wygrali. Przy okazji zawędrowali do finału LM gdzie mieli zostać pożarci przez potwora z Paryża, a mecz się rozstrzygnął na żyletki. Serio nie ma co spuszczać głowy po tym finale, trzeba mieć ją podniesioną wysoko bo to był piękny sezon, który tylko tę drużynę zbuduje i napędzi żeby dalej walczyć o najwyższe cele.
Też mi jest smutno bo zapisanie się na stałe w historii futbolu było na wyciągnięcie ręki. Ale chwilę później sobie, że jestem kibicem Arsenalu, który dopiero co został mistrzem kraju, a mógłbym być np. kibicem United i świętować teraz 3 miejsce w lidze, rekord asyst Bruno i porażkę rywala w finale LM wmawiając przy tym sobie, że jest super.
Liga mi wystarczy. Żeby wygrać LM trzeba mieć trochę szczęścia, zabrakło go w finale. Szansa może się nie powtórzyć lata, ale dlatego też nie można wariować na punkcie tego trofeum, bo człowiekowi odbije. Na temat meczu w sumie nie chcę się rozpisywać. Szkoda późnej zmiany Mosquery i losowania w karnych. W lekkim uproszczeniu, osiągnęliśmy bardzo wiele jak na brak ofensywy w tym sezonie. Nie chce mi się czytać komentarzy, ale jeśli ktoś się wyżywa na naszych za ten mecz to jest pojebem. Dzięki drużynie za emocje, piękny puchar po 20 latach i walkę do końca w finale LM. Liczę na adekwatną do sezonu fetę w Londynie!
@vitold: Przelej proszę 150 zł (przelicznik na brytyjskie jeśli trzeba) tutaj:
https://www.arsenal.com/donate
Zwijam się na lato, pozdro!
@Mrufka napisał: "Szczerze wszyscy co teraz skreślają piłkarzy wywołują dyskusje ze niby fatalny styl ze jacy my to nie jestesmy frajery powinien sie porządnie robiegnac i walnąć głową w ścianę świetny sezon pierwszy finał od 20 lat pierwsze mistrzostwo od 22 lat świetny występ w finale sprawiliśmy ze go niesamowite psg nie miało klarownej sytuacji karny byl z bledu indywidualnego trzeva byc dumnym i wspierać piłkarzy i jeszcze to trofeum bedzie nasze"
Amen. Będąc szczerym to możemy być lepsi i grać piękniej, tym samym bardziej zaslugując na to trofeum. Ten sezon był naznaczony ogromną presją na wygranie ważnych trofeów i wszystko dostosowano pod wynik. Jednak dając trochę luzu paradoksalnie piłkarze sami mogą wygrać wiele trofeów - ale do tego trzeba nam kilku poprawek :D
Trzeba się pozbyć zgniłych jabłek typu Ode Martinelli którzy nic nie wnoszą również zawiodłem sie na eze myślałem ze cos wniesie do naszej ofensywy a tu kupa nasze skrzydla fatalne dzisiaj Saka odkąd dostał nowy kontrakt uja gra trzeba wzmocnień i to konkretnych
@Maxilinexus napisał: "Niechlubny rekord Arsenalu. Pierwszy raz w dziejach Ligi Mistrzów!
Nigdy wcześniej finalista nie miał posiadania tak niskiego, jak Arsenal w meczu z PSG.
OptaJoe podało, że Arsenal utrzymywał się przy niej przez zaledwie 24,7% czasu gry.
To najgorszy wynik od 23 lat."
I strocona 1 bramkarza. Rzeczywiscie w**** niedobry rekord. Lepiej dostać 5 do jaja
@Gunner915 napisał: "Ciężko się cieszyć na paradzie po przegraniu finału LM… nie wiem kto to wymyślił"
Pewnie liczyli na podwójny pucharek. Nie wyszło.
@Maxilinexus napisał: "Niechlubny rekord Arsenalu. Pierwszy raz w dziejach Ligi Mistrzów!
Nigdy wcześniej finalista nie miał posiadania tak niskiego, jak Arsenal w meczu z PSG.
OptaJoe podało, że Arsenal utrzymywał się przy niej przez zaledwie 24,7% czasu gry.
To najgorszy wynik od 23 lat."
Widzieliśmy to cały sezon ale boli, że strzeliliśmy gola i totalnie oddaliśmy grę PSG.
@Gunner915 napisał: "Nie w takim Arsenalu się zakochaliśmy, chyba pora grać o zwycięstwo ale w inny sposób…"
Jak będą emocje i puchary to mogą grać w taki sposób i przez najbliższe 10 lat. Co nam po ładnej grze jak nie ma z niej owoców?
Taktyka na obronę Częstochowy zero pomysłu tylko przeszkadzanie. Bylo blisko, ale wygrała pilka. Arteta,mam dosyć tej Twojej brzydkiej gry.Serio taki jest potencjał a My gramy takie gowno. Jeszcze obrońca na ostatni karny, brawo
@Numer10: dla mnie to był karny na Madueke każda stykowa sytuacja szła dla Paryża tak jak w tamtym roku w półfinale, i mam wątpliwości co do karnego na Kvarze Mosquera nie dziabnął najpierw piłki a dopiero potem zabrał nogę ?
@Maxilinexus: a w sumie co z tego? Jak działało to po co zmieniać. W pierwszej połowie dogrywki wzięliśmy sobie piłkę i wyszły z tego 2 kontry Barcoli- Kvara by to pewnie wykończył. Zabrakło umiejętności w ofensywie by grać co innego i tyle.
Gra została przegrana przez brak zaangażowania zmienników. Dziś nie dali dobrej zmiany.
Ciężko się cieszyć na paradzie po przegraniu finału LM… nie wiem kto to wymyślił
Szczerze wszyscy co teraz skreślają piłkarzy wywołują dyskusje ze niby fatalny styl ze jacy my to nie jestesmy frajery powinien sie porządnie robiegnac i walnąć głową w ścianę świetny sezon pierwszy finał od 20 lat pierwsze mistrzostwo od 22 lat świetny występ w finale sprawiliśmy ze go niesamowite psg nie miało klarownej sytuacji karny byl z bledu indywidualnego trzeva byc dumnym i wspierać piłkarzy i jeszcze to trofeum bedzie nasze
no ale trzeba przyznac ze:
a) defensywnie top - PSG praiwe nic nie mialo
b) kvara top - saka ucz sie
@cieniak14 napisał: "Mnie u eze najbardziej irytuje podejście,mam zawsze wrażenie, że gra na wyjebce"
No gra jak późny Messi po 30 tylko, że Messi to Messi. Sam bramki strzelał.
@Numer10: Poza dwoma meczami z KFC i jeszcze jednym trudno przypomnieć sobie dobry występ.
@Wojakus napisał: "Mosquera to nie jest PO"
Ale poza głupim faulem grał bardzo dobrze i nie dawał Kvarce się rozwinąć, więc mogą być z niego ludzie. Prawda też jest taka, że dostał bardzo dużą odpowiedzialność na swoje barki. Nie ma co, odcięło mu prąd, ale ogólnie to zagrał solidnie
@Rynkos7: moim zdaniem wszyscy jako rezerwowi mogą robić robotę u nas, ale potrzeba nam wzmocnień do pierwszego składu jeśli chcemy aby ofensywa dorownała poziomem grze defensywnej. Arteta po dziś i nie tylko też przecież widzi że grając ofensywnie oddała się zagrożenie od własnej bramki
Hincapie ale co Ty robisz jeszcze jest pszenżyto do przerzucenia z silosów...
Jesteśmy Mistrzami Anglii po 22 latach!!! Jutro defilada !!!
Niechlubny rekord Arsenalu. Pierwszy raz w dziejach Ligi Mistrzów!
Nigdy wcześniej finalista nie miał posiadania tak niskiego, jak Arsenal w meczu z PSG.
OptaJoe podało, że Arsenal utrzymywał się przy niej przez zaledwie 24,7% czasu gry.
To najgorszy wynik od 23 lat.
Wierzę ten puchar jest nam pisany i przyszły sezon w LM bedzie nasz
Nie w takim Arsenalu się zakochaliśmy, chyba pora grać o zwycięstwo ale w inny sposób…
@Mickeylo napisał: "Jak dla mnie zagraliśmy bardzo mądrze przeciwko PSG i gdyby nie jeden błąd mogliśmy to wygrać."
Niby tak, ale można powiedzieć też, że gdyby nie jeden błąd PSG, to byśmy nie mieli celnego strzału. Szkoda, że Mikel nie odpiął wrotek na ten finał, bo my też mamy mocna ofensywę, można było zagrać odważniej, bo PSG myślę że dziś było do ogrania, robili błędy i trzeba było to wykorzystać.
@Rynkos7 napisał: "@Numer10: Z Madueke i Gyokeresem pełna zgoda. Co do Eze to dla mnie piłkarz na street football a nie na pełny sezon z 50+ meczami. Ma te swoje magiczne momenty jak to ktoś napisał, jakiś strzał czy drybling mu wyjdzie, ale z reguły przez 90% czasu gry to jest cień."
Mnie u eze najbardziej irytuje podejście,mam zawsze wrażenie, że gra na wyjebce
Ja z klubu mimo wszystko jestem dumny. Dużo ludzi pisało ze PSG nas rozjedzie a dopiero w karnych to sie rozstrzygnelo
@alexis1908: te 2 faule Saki to kryminał. Jakby z tego wolnego padł gol to chyba by się nie wytłumaczył. Ręka Saki była nabita więc z tego co rozumiem w świetle obecnych przepisów po prostu się tego nie gwiżdże
@IPiotrek napisał: "Szkoda, ale nie mam żalu do żadnego zawodnika. Gdyby gwizdnęli karnego na Madueke byłoby po sprawie. Wrócimy tu za rok."
nie no, nie przesadzajmy z karnym za takie starcie
@Numer10: Z Madueke i Gyokeresem pełna zgoda. Co do Eze to dla mnie piłkarz na street football a nie na pełny sezon z 50+ meczami. Ma te swoje magiczne momenty jak to ktoś napisał, jakiś strzał czy drybling mu wyjdzie, ale z reguły przez 90% czasu gry to jest cień.