Komentarze użytkownika Numer10
Znaleziono 2063 komentarzy użytkownika Numer10.
Pokazuję stronę 6 z 52 (komentarze od 201 do 240):
@Regulus: wiem że miał u nas też dobre mecze na PO, tym bardziej mógł mieć w Hiszpanii. Jednak dalej jest to środkowy obrońca który po prostu nie ma jakiś wielkich umiejętności ofensywnych. Jak jest w formie to potrafi fajnie rozgrywać z tyłu jako ŚO, jest pewny - ale właśnie jako ten obiegający boczny obrońca to on nigdy chyba nie istniał. Jako rozgrywający, fałszywy PO - też noc pozytywnego nie wniesie na tej pozycji. W porównaniu nawet do tego niepewnego White to w ofensywie chłopa nie ma - i nawet trudno to traktować jako wadę bo on jest z zawodu po prostu wysokim środkowym obrońcą który od biedy zagra na PO i przede wszystkim zabezpieczy tam tyły. Taki Calafiori przy Hiszpanie to jest grecki bóg rozegrania i ofensywy na przykład
@alexis1908: w sumie też tak myślę, ale czasem trenerzy robią takie eksperymenty taktyczne które mogą zaskoczyć przeciwnika
@Dawid04111: Martinelli nie jest w dużo lepszej chyba, a jednak Trossard piłkarsko jest lepszy. Timber moim zdaniem jak tylko jest jak to musi wyjść - jedyny PO który zapewnia zarówno coś w ofensywie, jak i pewność z tyłu. Stąd też mój pomysł na Calafioriego na PO - pytanie tylko czy by się umiał tam odnaleźć w defensywie - bone ofensywie i rozegraniu myślę że byłoby dobrze
Generalnie na PO Timber - Mosquera - jakiś wynalazek typu Calafiori na PO - White w obecnej dyspozycji na taki mecz. Taka jest jak dla mnie hierarchia
@Gunner27 napisał: "Guardiola powiedział swoim zawodnikom że to tylko mecz piłkarski i musimy podejść do niego jak do każdego innego. Już ściągnął presję ze swoich natomiast Arczi motywuje nasz zespół"
Jakby Arteta powiedział że to tylko kolejny mecz bez presji to i tak nikt by w to nie uwierzył. Piłkarze wiedzą że to bardzo ważny mecz i nie ma co udawać czegoś innego :D
@Dawid04111 napisał: "Raya - Hincapie, Gabriel, Saliba, White - Rice, Zubimendi, Eze - Martinelli, Havertz, Dowman"
Dziwnie napisałeś Trossard i Timber. Możliwe też że zagra Calafiori. Reszta pasuje dla mnie
@alexis1908 napisał: "ja bym osobiście Esposito też chętnie zobaczył ale on w tym interze wydaje mi się na długie lata zostanie wychowanek i jest tam zafiksowany na punkcie tego klubu"
Ja chyba nie. My potrzebujemy napastnika który jest dobry technicznie, dynamiczny, z dobrym dryblingiem, wspolfrający z drużyną podaniami i do tego strzelający gole. Esposuto to taki Gyokeres tylko w lidze włoskiej - oczywiście lepiej grający w piłkę (ale o to nietrudno) i gorzej strzelający
@Alffik napisał: "Wygrywanie drugich pilek tez juz nie jest nasza mocną stroną."
To prawda, wczoraj wydaje mi się że więcej ich przegrywaliśmy niż wygrywaliśmy. Każda wybita piłka była doganiają przez Sportingu jeśli była okazja. Oczywiście świetnie przy tym się zabezpieczaliśmy i czasem lepiej zagrać asekuracyjnie niż iść na piłkę po całości, ale jednak w naszych najlepszych meczach w tym sezonie potrafiliśmy pod tym kontem też zdominować. No ale nasz główny problem to jest jednak ofensywa teraz, to że czasem nie odzyskamy piłki od razu to mniejsza rzecz
@Marzag: dokładnie tak. Może nie wygląda to dobrze ale działa póki co. Jest co poprawiać, to w sumie dobrze patrząc w kontekście przyszłego sezonu
Zakup Alvareza za Gyokeresa byłby moim zdaniem genialny nawet jakby Argentyńczyk strzelał znacznie mniej bramek niż Szwed. My po prostu potrzebujemy z przodu gry kombinacyjnej z napastnikiem, jego techniki, dryblingu, etc. Po tym meczu chyba się do tego przekonałem
@Marzag: wiesz, nasze inne 9 też czasem nie błyszczą. Generalnie są mecze gdzie ta taktyka może sprawiać że gra nie wygląda, ale jednak większość to myślę kwestia tego jak grają nasi zawodnicy z przodu czy w środku- a tu z formą bywa bardzo różnie i nie pomaga ciągle zmienianie 11 z powodu kontuzji
@Nicsienieda: Moim zdaniem właśnie dobry Eze i kiepski Mosquera. Sama defensywa ok, ale podania niedokładne i bardzo elektryczny przy wyprowadzaniu piłki. W ofensywie to go nie widzieliśmy, grał jak typowy ŚO z musu wystawiony na PO - a to kiepsko na nasze potrzeby.
Hincapie zresztą też w defensywie dość dobrze, pracował mocno ale z przodu też nie pomógł. Generalnie dla mnie chyba Zubi MOTM.
Przeszliśmy*
@Ups147: a ja myślę że jednak nasza taktyka nie zakłada że Gyokeres będzie podawał do sędziego liniowego, Martinelli chociaż raz wygra drybling a Madueke raz po wygranym dryblingu zrobi coś innego niż walenie na pałę. W ofensywie dobrzy gracze zawsze się obronią - ale też muszą mieć z kim grać. Eze z dyspozycją z dziś na spokojnie mógłby być MOTM, podobnie Zubimendi - ale czy to się przełożyło jakkolwiek na ofensywę? Nie bardzo bo oni albo się nie wystawiali albo od razu wszystko tracili. Nie chcę ich jechać bo to nie są źli piłkarze, ale są mecze które można rzeczywiście wrzucić do koszyczka Artety, dziś jednak my wygraliśmy dzięki taktyce chyba właśnie - bo z tak beznadziejną ofensywą dowieźliśmy wynik z mimo wszystko niewygodnym przeciwnikiem a wyglądaliśmy przez to jak oni grają już od dłuższego czasu w sumie. Może mógł Arteta ewentualnie jakoś bardziej bezpośrednio nakierować te skrzydła, ale raz że tam było ciasno, dwa że Martinelli gubi piłkę w miejscu nie mówią dostając ją w gąszczu piłkarzy..
@Theo10 napisał: "Dokładnie to. Gramy na kontrolę, jesteśmy w to świetni, ale brakuje nam w tym sezonie tego błysku geniuszu któregoś z graczy ofensywnych.
Ja wiem, że ogólnie nasza ofensywa jest bez formy, a ten temat jest mielony do porzygu, ale ciężko grać ładna kombinacyjną piłkę na małej przestrzeni, kiedy nasz napastnik ma problem z dobrym przyjęciem piłki, nie wspominając o celnym odegraniu z pierwszej piłki.
Widzieliście dzisiaj gol Kane’a, gdzie dość trudne podanie przyjął tak, że jednocześnie idealnie wystawił sobie piłkę na strzał? Jestem przekonany, że Gyo potrzebowałby jeszcze przynajmniej 1-2 dodatkowych dotknięć piłki.
Bawi mnie też, że tej ładnej gry najbardziej dopominają się osoby, które najbardziej starają się bronić Gyo."
Zgadzam się z każdym zdaniem :D
@Ups147 napisał: "I właśnie takie mecze jak dzisiaj że Sportingiem czy ostatnio z wiśniami u siebie są idealne, żeby się odbić, nabrać pewności siebie, a gramy jak zawsze zachowawczo."
Dziś akurat wygraliśmy tym remisem. Myślę że to nie o zachowawczość chodziło, nie o taktykę dziś. My po prostu indywidualnie z przodu leżeliśmy i kwiczeliśmy. Przecież żaden mądry trener mając zaliczkę u siebie nie będzie odkrywał drużyny bardziej niż to potrzebne. Ale to nie jest tak że my z przodu nie mieliśmy zawodników - oni tam byli tylko no właśnie kopali się po czole. Muszą się panowie ofensywa ogarnąć i tyle
@Regulus: a liga? Wyniki dowoziliśmy w fazie ligowej więc teraz mamy łatwiejszą drabinkę i możemy to wykorzystać awansując nawet w tak miernej formie. Teraz arcyważny mecz z City. Jakby udało się tam wygrać to byłaby bajka na koniec sezonu - dlatego mam nadzieję że po dziś Arteta wyciągnie odpowiednie wnioski i pożegnamy tą okropną formę
@Regulus napisał: "Więcej rozbieżności. Uwaga ucieka. "W cieniu" mu ta praca zdecydowanie bardziej służy! Poza tym, Rice to naturalny kapitan i Anglik. Tam jest 100% zrozumienia każdego zagadnienia"
Yep. Rice i Ode to też pomocnicy - a trenerzy lubią mieć swojego człowieka w centrum wydarzeń :D Jak dla mnie jako kapitanowie obaj są świetni i powinni obaj nimi być na zmianę kiedy drugi nie gra.
@Regulus napisał: "2 x czerwona kartka. Mieli dużo szczęścia! To fakt...
Zdecyduje chęć zwycięstwa, ale naprawdę patrząc na to, co gramy, jest przepych na potęgę"
Musimy być jednak pewni siebie. Takie okresy się zdarzają, może nie aż tak tragicznie wygląda wtedy ofensywa innych drużyn, ale z drugiej strony dowozimy wyniki jakoś i na tym to polega. Oby się odbić gdzieś od tego dna w którym ostatnio lekko utknęliśmy i dalej mamy 2 puchary do wygrania
@Kredens napisał: "Bo kursy ustalają ludzie, którzy nie oglądają meczów ;)"
I wyniki też nie patrzą na to jak wygląda gra jak widać ;)
@Theo10: najlepsze jest to że my potrafimy też (i to z drużynami typu Bayern właśnie) zagrać piękną i jednocześnie skuteczną piłkę. Brakuje trochę indywidualniáci z przodu, jak nie ma formy to kopiemy się po czole jak dziś ale dowozimy te wyniki jakoś i to jest najważniejsze. A przy odpowiednich transferach w przyszłym sezonie te piękne mecze powinny zdarzać się częściej. COYG
@Regulus napisał: "to jest wtedy progres. Słodko-gorzki ale progres. Trzeba doceniać te detale, aczkolwiek na tą grę nie da się patrzeć i nie żywię wielkich nadziei, co do przejścia Atletico Simeone. No ale może...."
Atletico Simeone to akurat też w meczach z Barcą miało więcej szczęścia niż rozumu. Wyglądali jakby nie chcieli wygrać
@adek504 napisał: "Ale ludzie pisali, że Ode cipcia, a Gabriel to kapitan
Rice dzisiaj też w sumie nie pokazał nic ciekawego jako kapitan także ma to swoje ciekawostki"
Tak jak komuś niżej pisałem - kapitan to nie tylko opaska, to dodatkowe funkcje w zespole i uprawnienia do rozmowy z arbitrem chociażby. Oczywiście są różni kapitanowie, ale generalnie darcie ryjca czy bycie najlepszym na boisku to nie są jedyne atrybuty tej roli :D
@WSP napisał: "Tęsknie za środkiem Partey, Xhaka, Ode (w formie). To się pięknie oglądało."
Ten środek z tą trójką z przodu w tej formie wyglądałby tak samo jak ten z dzisiaj. W podaniach ważne jest żeby było do kogo i żeby jak komuś podasz to nie stracił piłki w pierwsze 3 sekundy - a to 50% sytuacji Gyokeresa i Martinellego dzisiaj xd
@Regulus napisał: "Robi swoje bez niej. Bez etykiety...."
Dokładnie tak, i tak może zostać. Wszyscy widzą że Gabi jest liderem tej drużyny, szczególnie defensywy i przy SFG. Kapitan to dodatkowe funkcje, rozmowa z arbitrem, przekazywanie info od trenera - nie każdy lubi takie rzeczy
@Garfield_pl napisał: "Declan Rice on if there was frustration tonight: “Frustrating? No, we just got to a semi-final! No frustration, positivity all the way. Who cares what people think? All that matters is what this group thinks, what the manager thinks & we’re in another semi-final, I’m delighted.”"
Żałosne trochę że ludzie zamiast się cieszyć z awansu to się rzucili do atakowania drużyny dla której może i po bardzo słabym meczu w ofensywie, ale jednak to jest spory sukces i może to być punktem zwrotnym w końcówce
@adek504 napisał: "W sumie to jest ciekawe ze ludzie tutaj pisali jak to Gabriel na kapitana, a prawdopodobnie Brazylijczyk abdykował na rzecz declana"
Gabriel z opaską grał zawsze niepewnie. Dobrze że oddał moim zdaniem
@Kredens napisał: "Narazie nie ma co srać ile dostaniemy w finale, trzeba tam awansować i się zobaczy. Bayern jak przyjeżdżał jesienią na Emirates, to też był w zajebistej formie. Wolał bym finał z PSG i rewanż za tamten rok, ale z Bayernem chyba byłoby łatwiej"
Dokładnie tak. My wtedy też byliśmy po średniej grze w lidze. Oczywiście takiego paździeża jak teraz nie było, no ale też do finału jeszcze trochę zostało
@Bartek_ napisał: "Może jest w tym jakaś metoda, aby zagrali najbardziej utytułowani piłkarze, którzy uniosą presję? W takim przypadku powinien wyjść Jesus i Havertz."
Jak tydzień temu bym się popukał w głowę jak ktoś chciałby wpuścić Jesusa na City, tak teraz wydaje mi się to lepszym pomysłem niż znowu gra Gyokeresem. My z nim gramy w 10 dosłownie, czasem się znajdzie w polu karnym przeciwnika ale no jest napastnikiem w lidzerze tabeli to by też wypadało xd
Odbijemy
@miki9971 napisał: "94 minuta. A Olise zapierdziela jakby była pierwsza…
Ja wiem, że wygraliśmy z Bayernem ale jeśli jakimś cudem dojdziemy do finału to Bayern nam zrobi trojaczki lekutko"
Z taką formą jak dziś to oczywiście że tak. Ale do finału jeszcze trochę czasu zostało, może się dobijemy od dna po tym awansie i znów będziemy grać na poziomie z tamtego meczu. Zresztą wtedy też w lidze przepychaliśmy mecze, a nawet chyba było po jakiejś wpadce a Bayern ograliśmy koncertowo. Nie ma co panikować bo te ostatnie minuty pokazały że coś może się w tej drużynie przebudziło - albo chociaż może ten awans do półfinału LM da im mentalnego boosta ..
@Elastico07 napisał: "Chociazby z tego ze nie dotrzymal slowa.Miał byc ogien,nie było.Cel osiągniety,srodki mocno dyskusyjne i takie przepychanie nie ma prawa sie dla nas dobrze skonczyc.Juz sie o tym przekonalismy kilka razy"
Ale tym razem akurat skończyło się dobrze, zresztą tak kończy się bardzo często w tym sezonie. Oczywiście że gra poza ostatnimi może 15 minutami była tragiczna w ofensywie - ale też szczerze mówiąc to nie była wina Artety. Przecież wszyscy nasi piłkarze się po prostu kopali po czole poza Zubim i Eze (którzy też nie grali jakiegoś super meczu, ale po prostu nie grali paździeża jak reszta).
@Numer10 napisał: "Idealny mecz aby pokazać że kupno Alvareza to byłby gamechanger. Mielibyśmy Jesusa który potrafi tak grać w każdym meczu i w każdych rozgrywkach. My potrzebujemy technicznego napastnika który umie zarówno dryblować jak i sklepać, podać i strzelać. Nawet jak strzela te 2 bramki mniej (chociaż dorobek Gyo raczej nie jest nie do pobicia) to gra naszej drużyny to zrekompensuje prostu. A Gyokeres może wejść z ławki jako finisher :D"
Tak zresztą graliśmy kiedy nasza piłką najbardziej porywała. Jesus na 9 i klepki z Ode, Saką, jeszcze dobry LS i w ogóle byłaby bajka
Idealny mecz aby pokazać że kupno Alvareza to byłby gamechanger. Mielibyśmy Jesusa który potrafi tak grać w każdym meczu i w każdych rozgrywkach. My potrzebujemy technicznego napastnika który umie zarówno dryblować jak i sklepać, podać i strzelać. Nawet jak strzela te 2 bramki mniej (chociaż dorobek Gyo raczej nie jest nie do pobicia) to gra naszej drużyny to zrekompensuje prostu. A Gyokeres może wejść z ławki jako finisher :D
@Elastico07 napisał: "Arteta jaki dumny z siebie hjahahaha.Co to jest za mentalny mięczak"
A czego ma nie być dumny z przejścia do półfinału ligi mistrzów? Wam się coś odkleja chopy ;)
Ostatnie 15 minut nawet znośne.
Nikt mi nie powie że to wina Artety że oni są upośledzeni. Każdy skrzydłowy który ma jakikolwiek poziom by to potraktował jako super okazję, Martinelli wiedzielił się prosto w rywala gubiąc piłkę. Jak tu ma być dobrze jak oni nie potrafią kopać piłki?
GYOKEREESSSS......
@alexis1908 napisał: "przykre pablo ale zgadzam się z tobą Rice to jest DM z dobrym uderzeniem i tam powinien grać a przed nim ktoś z techniką i wizją Cazorli"
TAK
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #37: Manita na Emirates
- 26.08.2025 5 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
@vitold napisał: "Wy dalej wierzycie w ściąganiu presji na konferencjach? xd
Zawodnicy takich klubów jak City, Arsenal są przygotowane do A do Z od początku do końca sezonu pod względem mediów, zachowań i innych. To są dorosłe chłopy. To nie jest tak, że piłkarze Pepa chodzą bladzi ze stresu, nie mogą jeść, kręci ich żołądek, a magicznie po konferencji robią "uffffffffff, ale ulga presja sciągnięta"
Co by sie nie dzialo, po porazce poklepią po plecach, dostaną przelew po 2 miliony złotych po meczu na zakonczenie tygodnia i lecimy dalej, przy wygranej to samo bedzie :PP"
Ja uważam inaczej. Oczywiście że presja dotyczy większych rzeczy i w danym momencie jest większa na kardiologu który akurat robi koronografię u pacjenta z zawałem albo gościa który wpadł w poślizg z rodziną w aucie. Tylko że tamte sytuacje trwają krótki odstęp czasu, widzą cię najczęściej tylko współpracownicy i generalnie o wiele łatwiej jak się do tego nadajesz sfocusować się na jednej czynności. Piłkarzy ogląda pół świata naraz, każdy błąd będzie omawiany w TV częściej niż decyzje prezydentów różnych krajów. Im też zależy aby to wygrać, aby zagrać dobrze i bezbłędnie, i to też są ludzie. Tak samo jak kasjerka w sklepie odczuwać może presję jak musi szybko znaleźć grosika dla zniecierpliwionego klienta i może to wpłynąć na to że jej się coś zapomni czy ręką nie trafi w dobry przycisk na kasie, tak samo u piłkarza przy takiej wielomilionowej widowni występują różne zjawiska. Nie bez powodu tam są sztaby ludzi od przygotowania mentalnego, psychologów itd.
Tylko w takich momentach tak naprawdę wychodzą cechy osobnicze, tutaj konferencja trenera raczej nie zmieni wiele- po prostu trzeba się skupić na zadaniu jak ten lekarz i mimo publiki zagrać na 100% swoich możliwości. Kiedy jak nie teraz odróżnić piłkarza z jajami od tego który mentalnie nie jest na poziomie mistrzowskim?