Po historyczny triumf w Lidze Mistrzów: PSG vs Arsenal!
30.05.2026, 09:23, Patryk Bielski
2253 komentarzy
Po 22 latach oczekiwania znów sięgnęliśmy po mistrzostwo Anglii, a teraz mamy okazję zakończyć posuchę pucharową na europejskiej arenie, na najwyższym możliwym szczeblu rozgrywkowym. W sobotnim finale Ligi Mistrzów zmierzymy się z broniącym tytułu Paris Saint-Germain. Początek decydującego starcia o godzinie 18:00 czasu polskiego.
Ten i tak wspaniały sezon osiągnie swój punkt kulminacyjny na budapeszteńskim Puskás Aréna, gdzie spróbujemy wziąć rewanż na francuskim gigancie za wyeliminowanie nas w półfinale poprzedniej edycji Champions League. Najgroźniejszy atak rozgrywek zmierzy się z najszczelniejszą obroną, a my przystępujemy do tego wielkiego widowiska pełni wiary, niepokonani w czternastu europejskich potyczkach sezonu 2025/26.
Mikel Arteta i nasi zawodnicy mają teraz szansę zapisać się w historii klubu na zawsze. Mogą zostać tą drużyną, która wreszcie sprowadzi do północnego Londynu najcenniejsze trofeum w klubowej piłce i zwieńczy sezon mogący rywalizować z dokonaniami Invincibles o miano najlepszego w naszej liczącej 139 lat historii.
Paryżanie na wysokich obrotach
PSG jako pierwszy zespół od czasów Liverpoolu w 2019 roku awansowało do finału w dwóch sezonach z rzędu. Paryżanie celują w to, by zostać dopiero drugim klubem w erze Ligi Mistrzów, któremu uda się obronić tytuł. Dotąd dokonał tego jedynie Real Madryt, triumfując trzykrotnie z rzędu w latach 2016-2018.
Niewiele wskazywało na taki scenariusz, gdy nie wygrali żadnego z trzech ostatnich meczów fazy grupowej i spadli na 11. miejsce. W rundzie play-off rzutem na taśmę pokonali Monaco 5:4 w dwumeczu, jednak podobnie jak przed rokiem, z każdą kolejną fazą grali coraz lepiej.
Gładko uporali się z Chelsea i Liverpoolem, po czym stoczyli niesamowity półfinałowy bój z Bayernem Monachium. U siebie wygrali 5:4, a remis 1:1 w Niemczech przypieczętował ich awans do Budapesztu. Do finału przystępują jako świeżo upieczeni zdobywcy piątego z rzędu mistrzostwa Francji. W tym znakomitym sezonie sięgnęli też po Puchar Interkontynentalny FIFA, Superpuchar Europy oraz Superpuchar Francji.

Jeśli chcesz wytypować triumfatora finału Ligi Mistrzów i zgarnąć 176 zł na konto główne kliknij w link lub baner: https://betfan.pl/sg/ywvjti0fj9.
Co mówią trenerzy
Arteta: - Musimy być gotowi na czekające na nas wyzwanie, bo dopiero drugi raz w historii jesteśmy w tym miejscu i jutro możemy dopisać nowy rozdział do dziejów tego klubu. Aby tego dokonać, musimy zagrać z ogromną jasnością, dużą odwagą i nieustępliwym pragnieniem zwycięstwa. Mamy w sobie te trzy cechy i jestem pewien, że będziemy blisko wygranej - powiedział szkoleniowiec Arsenalu.
Nasza ambicja sięga wyżej. Zdobyliśmy jedno trofeum i chcemy drugiego. Tylko o tym teraz rozmawiamy. To musi być fundament, dzięki któremu sięgniemy po więcej i postawimy sobie ambitniejsze cele. Ta drużyna jest do tego zdolna, bo udowadnialiśmy to przez ostatnie dwa, trzy sezony w tych rozgrywkach. Chcę, żeby zawodnicy uwierzyli, że pojedziemy tam i tego dokonamy - dodał Hiszpan.
Enrique: - Nie powiedziałbym, że my i Arsenal mamy dwie różne wizje. Nasze pomysły są podobne, tyle że doszliśmy do nich inną drogą. Oni również strzelają dużo bramek, a my także potrafimy świetnie się bronić, po prostu trafiliśmy w to miejsce odmiennymi ścieżkami - stwierdził trener paryżan.
- Przygotowania do finału zawsze wyglądają inaczej, trzeba wycisnąć z tego maksimum, bo nigdy nie wiadomo, kiedy znów się w nim zagra. Znamy ich całkiem dobrze, bo mierzyliśmy się z nimi kilka razy w ostatnich latach. Zawsze są detale, które można dopracować. Sądzę, że stać nas na lepszą grę zarówno w ofensywie, jak i w defensywie - przyznał Hiszpan.
Sytuacja kadrowa
Jurrien Timber wciąż ściga się z czasem, by zdążyć wykurować się przed meczem. Od marca pauzuje z powodu urazu pachwiny. Ben White nie zagra przez kontuzję kolana, której doznał w spotkaniu z West Ham United.
Przewidywany jest natomiast powrót Mikela Merino, który wrócił do zdrowia w samą porę na ligowy finisz z Crystal Palace. Z kolei lekki uraz mięśniowy, jakiego w tym meczu nabawił się Noni Madueke, na szczęście nie jest poważny.
Największego bólu głowy Enrique przysporzyli Achraf Hakimi i Nuno Mendes. Obaj z powodu urazów ud nie grali od pierwszego półfinałowego meczu z Bayernem Monachium, lecz wrócili już do treningów, a trener potwierdził, że są zdrowi i gotowi do gry.
Podobnie jest z Ousmane'em Dembélé, który dwa tygodnie temu zszedł z boiska z urazem łydki w ostatnim ligowym spotkaniu PSG z Paris FC, ale zapewnia, że jest w pełni sprawny. Do gry wrócili także rezerwowy bramkarz Lucas Chevalier oraz nastoletni napastnik Quentin Ndjantou, dzięki czemu nasz rywal może wybierać spośród kompletu zdrowych zawodników.
Rozważania taktyczne
Adrian Clarke: PSG słusznie uchodzi za najlepszy zespół na świecie w grze z piłką. Ekipa Enrique, bazująca na ustawieniu 4-3-3, jest szybka, bezpośrednia, wyjątkowo płynna i zawsze groźna. Jej znakiem rozpoznawczym jest atakowanie z chaotyczną swobodą, oparte na rotacji pozycyjnej, niespodziewanym przeciążaniu stref i regularnym wprowadzaniu bocznych obrońców w pole karne.
Po strzeleniu pierwszego gola w rewanżowym półfinale z Bayernem Monachium mistrzowie Francji nietypowo dla siebie skutecznie zaryglowali bramkę. Nie dali się wciągnąć w pressing, przestali rozgrywać piłkę przez kolejne strefy i postawili na grę maksymalnie bezpośrednią, udowadniając, że stali się zespołem bardziej kompletnym i wszechstronnym taktycznie.
Choć Enrique najbardziej ceni kontrolę nad meczem, paryżanie są równie groźni z szybkich kontr i akcji przejściowych. W tej edycji Ligi Mistrzów strzelili siedem bramek po wysokich odbiorach piłki, dlatego na własnej połowie musimy zachować szczególną czujność. Vitinha, Ousmane Dembélé i Nuno Mendes prezentują światowy poziom, ale ich największą gwiazdą jest lewoskrzydłowy Khvicha Kvaratskhelia. Ktokolwiek wybiegnie na prawej obronie, będzie musiał trzymać go krótko, a kluczową rolę w asekuracji od strony środka odegra William Saliba.
Ogromne znaczenie będą miały stałe fragmenty gry. W tegorocznych rozgrywkach PSG strzeliło z nich o trzy bramki więcej od nas, ale broniący tytułu paryżanie to drużyna stosunkowo niska. Popełnili w tej edycji 26 błędów prowadzących do oddania strzału, a sześć z nich zakończyło się utratą gola. Jeśli odważymy się atakować rywala wysoko we właściwych momentach, możemy wymusić decydującą pomyłkę i przechylić szalę na naszą korzyść.
Fakty i statystyki
To będzie nasz 63. mecz w sezonie 2025/26, więcej niż rozegrała którakolwiek drużyna z pięciu najlepszych lig Europy. Tylu spotkań nie graliśmy od 46 lat, czyli od kampanii 1979/80, gdy ustanowiliśmy klubowy rekord 70 meczów.
W tym sezonie wygraliśmy 11 spotkań Ligi Mistrzów. Więcej zwycięstw w jednej edycji odniósł dotąd tylko Real Madryt w sezonie 2001/02 (12).
PSG nie przegrało żadnego z ostatnich 11 meczów fazy pucharowej Ligi Mistrzów, dziewięć wygrywając i dwa remisując.
44 bramki paryżan w tegorocznych rozgrywkach to drugi najlepszy wynik w pojedynczej edycji w historii, ustępujący jedynie 45 golom Barcelony z sezonu 1999/00.
Możemy zostać 25. zespołem, który sięgnie po Puchar Europy, i trzecim debiutującym triumfatorem w ciągu ostatnich czterech edycji, po Manchesterze City w 2023 roku i PSG w 2025.
Bylibyśmy też siódmym angielskim klubem, który wzniósłby to trofeum, a żaden inny kraj nie miał więcej niż trzech różnych zwycięzców.
Rozegraliśmy 225 meczów, nie zdobywając przy tym Ligi Mistrzów ani Pucharu Europy, czyli więcej niż jakakolwiek inna drużyna.
To czwarte starcie obu drużyn od początku poprzedniego sezonu. W tym samym okresie częściej mierzyły się ze sobą w tych rozgrywkach jedynie Manchester City i Real Madryt (pięciokrotnie).
Będzie to pierwszy w historii wielki europejski finał między klubami z Francji i Anglii.
PSG wygrało wszystkie pięć ostatnich pucharowych dwumeczów Ligi Mistrzów z angielskimi klubami. Ostatnią angielską ekipą, która wyeliminowała paryżan, był Manchester City w półfinale edycji 2020/21.
Od 1/8 finału poprzedniego sezonu aż 54% meczów PSG w Lidze Mistrzów przypadło na rywalizację z angielskimi klubami (13 z 24, wliczając finał). Mowa między innymi o sześciu z dziewięciu dwumeczów pucharowych w tym okresie (z Liverpoolem, Aston Villą i Arsenalem w poprzednim sezonie oraz z Chelsea, Liverpoolem i nami w obecnym).
Bukayo Saka ma na koncie więcej udziałów przy bramkach przeciwko francuskim rywalom niż wobec drużyn z jakiegokolwiek innego kraju w Lidze Mistrzów. W zaledwie sześciu meczach strzelił pięć goli i zaliczył trzy asysty, a w tym dorobku są dwa trafienia w trzech spotkaniach z PSG.
Khvicha Kvaratskhelia ma swój udział przy większej liczbie goli niż jakikolwiek inny zawodnik w tegorocznej fazie pucharowej. Siedem razy wpisał się na listę strzelców i dołożył trzy asysty. Jako pierwszy piłkarz w historii strzelił gola lub asystował w siedmiu kolejnych występach w fazie pucharowej tej samej edycji Ligi Mistrzów.
David Raya zachował w tym sezonie Ligi Mistrzów dziewięć czystych kont, a żaden bramkarz nie zanotował dotąd dziesięciu czystych kont w jednej edycji tych rozgrywek.
Dla Luisa Enrique będzie to trzeci finał Ligi Mistrzów w roli trenera. Wcześniej poprowadził do tytułu Barcelonę w 2015 roku i Paris Saint-Germain w 2025. Jego skuteczność (64% zwycięstw) jest najlepsza wśród wszystkich szkoleniowców z co najmniej 50 meczami w historii rozgrywek.
Obsada sędziowska
Już trzecią rundę z rzędu nasze spotkanie poprowadzi Daniel Siebert, dla którego będzie to pierwszy wielki europejski finał. Niemiec sędziował nasze ćwierćfinałowe zwycięstwo 1:0 na boisku Sportingu Lizbona oraz wygraną tą samą różnicą bramek z Atletico Madryt w rewanżowym półfinale. We wszystkich czterech meczach, do których go wyznaczono, schodziliśmy z boiska zwycięsko.
Sędzią Bundesligi jest od 2012 roku, a dwa lata później trafił na listę FIFA. Poza boiskiem pracuje jako nauczyciel. Prowadził mecze Euro 2020, mistrzostw świata 2022 i Euro 2024, ale na tegoroczny mundial już nie pojedzie. W dziewięciu spotkaniach Ligi Mistrzów w tym sezonie pokazał 41 żółtych i dwie czerwone kartki oraz podyktował jeden rzut karny.
Sędzia główny: Daniel Siebert (Niemcy)
Asystenci: Jan Seidel, Rafael Foltyn (Niemcy)
Sędzia techniczny: Sandro Schärer (Szwajcaria)
VAR: Bastian Dankert (Niemcy).
Dotychczasowe pojedynki z PSG
Po raz pierwszy zmierzyliśmy się z paryżanami w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1993/94. Po remisie 1:1 we Francji u siebie wygraliśmy 1:0, a decydującą bramkę, która zapewniła nam awans do finału, zdobył nieżyjący już Kevin Campbell. W finale pokonaliśmy Parmę i sięgnęliśmy po trofeum.
Dwa remisy padły też w fazie grupowej Ligi Mistrzów 2016/17. W stolicy Francji Alexis Sánchez odpowiedział na trafienie Edinsona Cavaniego z pierwszej minuty. W emocjonującym widowisku na Emirates Cavani ponownie otworzył wynik, lecz po golu Oliviera Giroud i samobójczym trafieniu Marca Verrattiego wyszliśmy na prowadzenie. Kolejna bramka samobójcza, tym razem autorstwa Alexa Iwobiego, sprawiła jednak, że punkty znów się podzieliły.
W październiku 2024 roku w fazie ligowej pokonaliśmy paryżan 2:0 na Emirates Stadium. Najpierw głową trafił Kai Havertz, a później do siatki wpadł dośrodkowany w pole karne przez Bukayo Sakę rzut wolny. Ponownie spotkaliśmy się w półfinale, lecz wczesny gol Dembélé dał ekipie Enrique cenne zwycięstwo 1:0 na Emirates Stadium. W rewanżu do siatki trafili Ruiz i Hakimi. Saka strzelił kontaktową bramkę, ale porażka 1:2 oznaczała nasze odpadnięcie. Była to zarazem nasza ostatnia przegrana w tych rozgrywkach.
Jak będzie tym razem? Czy Kanonierzy zdołają przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i napiszą historię, domykając klamrą ten wyjątkowy sezon? Przekonamy się już dziś! Come on You Gunners!
Transmisja meczu na Canal+ Extra 1, TVP Sport, TVP 1.
źrodło: Arsenal.com
21.06.2026, 21:31 13 komentarzy
21.06.2026, 12:36 2 komentarzy
21.06.2026, 12:26 3 komentarzy
20.06.2026, 18:56 2 komentarzy
19.06.2026, 11:27 2127 komentarzy
14.06.2026, 22:41 12 komentarzy
14.06.2026, 19:20 18 komentarzy
05.06.2026, 18:24 14 komentarzy
05.06.2026, 18:10 1 komentarzy
04.06.2026, 20:36 21 komentarzy
| Drużyna | M | W | R | P | Pkt |
|---|
| Zawodnik | Bramki | Asysty |
|---|
-
Najgorszy Mistrz w historii?
- 21.05.2026 42 komentarzy
-
Zagadnienia Taktyczne #39: Skrzynka narzędziowa
- 16.10.2025 7 komentarzy
-
80 procent: Gdy statystyka przestaje być przypadkiem
- 29.09.2025 28 komentarzy
-
Zagadnienia taktyczne #38: Porażka na Anfield
- 09.09.2025 9 komentarzy
-
Okiem kibica #2: Marzenie młodego chłopca
- 28.08.2025 7 komentarzy
- pokaż całą publicystykę
-
Wywiad z Emilem Smith-Rowem: Jego inspiracje na boisku i poza nim
- 05.09.2022 10 komentarzy
-
Pot, cierpienie i egoizm
- 11.11.2021 8 komentarzy
-
Wywiad z Przemkiem Rudzkim
- 08.10.2021 16 komentarzy
-
Historia Jacka Wilshere'a
- 27.08.2021 35 komentarzy
-
Obszerny wywiad z Xhaką dla The Guardian
- 07.02.2021 21 komentarzy
- pokaż wszystkie wywiady
Mam ogromne nadzieje, że Arteta zluzuje z tym pragmatyzmem w następnym sezonie, ale dobrze wiemy jak będzie xD
Skoro ten styl dał mu tytuł to możliwe, że jeszcze zwiększy moc i reaktor wytrzyma
@alexis1908 napisał: "Ciekawe ile sędzia dostał w kopercie ;)"
Co łaska, ale nie mniej niż 1000.
@krzykus1990 napisał: "Nie da się ukryć, że tam kasa robi swoje."
Bo Arteta nie wydał miliarda na transfery xD
Oczywiście, że za karne nie ma co ich winić, natomiast bardzo szkoda, że to zawsze my musimy być tymi, którzy na końcu nie trafiają.
@Szogun: coniecoś jednak nam dał. Sezon był baaardzo specyficzny dla ofensywy. Myślę że wrzucić go do teamu z 23/24 i byłby wartością dodaną. Nie mówię że on będzie naszym najważniejszym graczem, ale swoje w tym sezonie pomógł i przy odpowiednim wsparciu nowych nabytków i pomyśle Mikela może coś z niego dalej być
Ciekawe ile sędzia dostał w kopercie ;)
Można mieć do Ode też pretensje, ale znów po jego zejściu oraz Kaia gra leżała totalnie.
mimo wszystko skrzydla najwiekszy zawod. Saka wolno i przewidywalnie.
pozniej Eze... no kurde wtf
Życie jest brutalne, ale to nie powód żeby dobijać swoich piłkarzy, po nie strzelonym karnym.
Jak w przyszłym sezonie beda grać w taki sposób to obiecuje sobie i wam, że nie będę tego oglądał i anuluje subskrypcję.
Szkoda na prawdę bylismy tak blisko i sie nie udalo Wenger Henry kurcze boli to
@SoulStorm napisał: "Oficjalny fp Chelsea dodał zdjęcie pucharu LM i opis na IG: "Come and visit London’s Home of Trophies""
Tym samym dając Artecie takie naboje motywacyjne na następny sezon że na Stanford ich rozgnieciemy chyba z 10:0
@Numer10: Po jednym kiepskim sezonie chciałeś powiedzieć.
No i co mam powiedzieć XD
Arsenal naprawdę zagrał dobry mecz. Serio. Początek piękny, gol, energia, było czuć, że oni tam nie przyjechali robić tła dla PSG, tylko normalnie po puchar.
I przez moment człowiek sobie myślał: dobra, to może się naprawdę wydarzyć. Ale potem wiadomo… PSG to PSG
Nie da się ukryć, że tam kasa robi swoje. Można gadać o projekcie, o mentalu, o taktyce, ale na końcu widać, że to jest maszyna za chore pieniądze. A Arsenal jednak jest takim normalnym, prawdziwym klubem z historią, z klimatem, z kibicami, z jakąś duszą, nie tylko „kupmy wszystko i zobaczymy”.
Karne to już loteria, wiadomo. Raz wejdziesz do historii, raz cię piłka kopnie w twarz i tyle.
Ale szczerze? Arsenal i tak ma za sobą wielki sezon. Wygrali Premier League, wrócili na sam szczyt, pokazali charakter. Liga Mistrzów uciekła o włos, ale no trudno. Nie każdy finał da się wygrać, szczególnie jak po drugiej stronie stoi państwo w koszulkach PSG XD
Ale Arsenal nie ma się czego wstydzić. W tym sezonie i tak zrobili więcej niż większość klubów przez ostatnie 10 lat
Nie ma co obwiniać nikogo po tym finale, bo każdy piłkarz dolożył cegiełkę żeby się w nim znalezc wgle. Jak dla mnie zagraliśmy bardzo mądrze przeciwko PSG i gdyby nie jeden błąd mogliśmy to wygrać.
Szkoda strasznie szkoda ale taka jest piłka, co nas nie zabije to nas wzmocni, za rok tytuł będzie nasz.
Nie no powiedzmy sobie szczerze. Z przodu to my prawie nic nie gramy
Timer od 2 połowy od razu. Nie wiem na co czekał Arleta. Od bramki zależało im na utrzymaniu 1:0 a Mosquera to nie jest PO
Jedynie co się dzisiaj można przyczepić, to że my się tak cofnęliśmy.Paryz dzisiaj był do ugryzienia I to przespaliśmy. Aż tak cofniętego Arsenalu to ja dawno nie widziałem.
@Barney: Saka ma jakiś problem mentalny ostatnio lecz Ode nie można rozliczać z wywiązywania się ze swoich zadań. Co mu Arteta powiedział to robi. Żeby obsłużyć kogoś podaniem ktoś musi do niego wyjść a u Nas skrzydła strasznie kuleją.
@Tevez: nie wiem kto daje ci tyle plusów za taki wysryw na swojego piłkarza, ale widać, że raczej macie tam problemy ze sobą.
@Tevez napisał: "W każdym normalnym klubie Eze byłby skończony po takim występie."
W żadnym normalnym.klubie nie skreśla się zawodnika po 1 kiepskim meczu w którym zagrał tylko 30 minut. Kilka razy miał tą piłkę i czuć u niego że może coś z nią podziałać. Może gdyby wszedł wcześniej za Havertza to by się coś udało bo Niemiec potem już niewiele wnosił
Oficjalny fp Chelsea dodał zdjęcie pucharu LM i opis na IG: "Come and visit London’s Home of Trophies"
Szkoda, ale nie mam żalu do żadnego zawodnika. Gdyby gwizdnęli karnego na Madueke byłoby po sprawie. Wrócimy tu za rok.
Panowie odkad wrocilismy do LM
Cwiercfinal
Polfinal
Final
Wiecie co następne?
Musimy wrócić do dyskusji, czy my chcemy oglądać tak grajacy Arsenal… graliśmy jakbyśmy grali w 10 w finale LM…
Mnie najbardziej zawiódł Saka. Nikt bardziej.
Panowie odernijcie sie od socjali nie czytajcie gówna duma z drużyny miłość dla chłopaków bylo strasznie blisko nie wińmy nikogo jeszcze to bedzie nasze trofeum świetny sezon drużyny
Wiecie czego zabrakło ?? Zabrakło odwagi ! I to dostaniemy!
Tak naprawdę cała ofensywa jest do wymiany. Napastnik. Skrzydła.
Mimo wszystko warto pamiętać ze to i tak byl piekny sezon i Arsenal ktory wrocil tam gdzie należne mu miejsce czyli na szczyt. Dobrej nocy i glowa do gory, sezon byl piekny, szkoda ze bez happy endu ale nadal piekny!
Nie ma sensu jechanie teraz po piłkarzach. Stało się i się nie odstanie. Naprawdę wilecy piłkarze marnowali w historii karne, nie tylko Eze czy Gabriel. Jeżeli ktoś jedzie po swoich piłkarzach w takich chwilach ten powinien się nad sobą zastanowić. Oni nie zrobili tego specjalnie, a myli się każdy człowiek.
@Tevez:
Głupszego posta juz dzisiaj nie zobacze
@Rynkos7: Eze cośtam wnosi (moim zdaniem), Madueke to po prostu zastępca Saki który powinien grać gdy tamten odpoczywa, albo gdy potrzebujemy dynamiczniejszej wersji jak dziś gdy Sakuś mało dawał później. Do Gyokeresa mam najwięcej zastrzeżeń mimo jego dobrych dość statystyk, bo po prostu jest drewniany i w takim.meczu jak dziś to ewidentnie było widać (Havertz na jego tle wyglądał jak Zidane, a też wirtuozem nie jest). Dalej nie mamy potrafiącego samemu zrobić przewagę dryblingiem i dynamiką ani 9 która wnosi jakąś chociaż 1 cechę na topowo światowym poziomie (Gyok ma dobry instynkt i fizyczność, ale to nie jest Haaland na przykład pod tymi względami - a my chcąc być 1 w Europie czegoś takiego powinniśmy oczekiwać).
karne to karne, ja to mam pretensje do takiego martinelliego, gosc wchodzi na zmeczonego rywala i nie robi zadnej akcji, znika poprostu zaraz po wejscu, jak taki ktos moze byc w takim klubie?
@Barney: sporo jest zespołów które mogą być lepsze w następnym sezonie , Barca się zbroi, można mieć wątpliwości do transferu Gordona ale maja specjalistę na lawce, iraola idzie do Live, Real ma kłopoty ale zawsze to Real w Lm.
A nawet nie wymieniając to jak napisałeś są 2 mocniejsze zespoły. Nie mówię, że się nie da tylko, że będzie ciezko
ale Eze modelowy przykład jak nie wykonywać karnych...
@MadMax14:
W formie dałbym ich. Mimo, że nie jestem fanem Ode to ten sezon miał poszatkowany kontuzjami, a i tak w meczu z WHU dał piekielnie ważną asystę.
Eze wcześniej wspomniałem zdobył Nam ogromną ilość punktów.
Czy rozczarowywali tak. Tylko kto z ofensywy w tym sezonie nie rozczarował.
Natomiast oboje przyczynili się do celu numer 1 w tym sezonie czyli zwycięstwo po 22 latach Ligi
@Szogun napisał: "Ode zagrał bardzo dobre spotkanie. Zobacz jak na minus zmieniła się gra gdy on i Havertz zeszli. Zupełnie inna jakość, zero kreacji i pomysłu na grę a Eze po prostu nie dowozi praktycznie w niczym. Już Madueke bardziej próbuje."
Pełna zgoda ze wszystkim co tu napisane. Nic nie trzeba dodawać.
W każdym normalnym klubie Eze byłby skończony po takim występie.
Zrobiliśmy za mało by pokonać mistrza.
Tyle..
@darek250s: nie przejmuję się . Poprostu myślisz United mówisz Grimsby Town.
@Kiepomen napisał: "Ale to zesrańsko na Eze, że jest flopem to widać że niektórym styki przepaliło..."
Ludzie piszą w złości, odpuść, takich postów będzie jeszcze wiele. Bardzo wiele sformułowań które teraz padają, to tylko i wyłącznie efekt w****ienia, a nie jakichkolwiek przekonań.
Za 2 dni się uspokoi.
Nie ma co hejtowac żadnego zawodnika bo nie strzelił karnego. My przed tv mieliśmy takie ciśnienie a co dopiero zawodnik na boisku. Jeszcze widząc kibiców przeciwnika za bramką. To jest serio gra momentów. Pamiętajcie też, że PSG to ekipa, która zna smak zwycięstwa. Wygrali w zeszłym roku a drużyna nie zmieniła się zbyt wiele. U nas jednak jest inaczej - ten stres musiał być większy.
Wyciągnąć odpowiednie wnioski, wykonać dobre ruchy latem na rynku i wracamy silniejsi. W 2006 czułem wielki smutek bo czułem, że to się długo nie powtórzy. Teraz jest mi szkoda ale mam świadomość, że na kolejny finał nie będziemy musieli czekać 20 lat
Porażka boli i wielka szkoda, bo to był najlepszy sezon w naszej historii.
Mam taką nadzieję, że w przyszłym sezonie nasza gra ofensywna przejdzie dużą rewolucję i będziemy grać przyjemnie, atrakcyjnie i z dużą ilością strzelonych goli a defensywą zostanie solidna. Czystki w składzie są potrzebne; Jesus, Martinelli, Ode, White i pewnie jeszcze ktoś się znajdzie do odstrzału. Potrzebni są nowi skrzydłowi, kreator środka pola i może kolejny napastnik ktoś młody jak Krupi
@Szogun:
Nie wiem czy dobre jak byl na boisku nic nie kreowalismy rak samo jak zszedk na pewno Saka byl beznadziejny
Dziękuję Wam Arsenal. Daliście mi łzy wzruszenia, o których marzyłem w sierpniu 2025
Nie sprzedamy Eze, Madueke, Gyo bo dopiero ich kupiliśmy, mają długie dobre umowy także zostajemy z tym co mamy. Można wymienić Trossarda/Jesusa/Gabiego. Aczkolwiek ja uważam że lepszego rezerwowego niż Gabi nie kupimy.
Chciałem coś napisać mądrego, napodukować się na temat taktyki, cofnięcia po 1 bramce. Nic nie napiszę, jedynie napisze Kuuuuuuuuiuuuuuurrrrrrrrrwqaaaaaaaaa.
@TomekO: Ode zagrał bardzo dobre spotkanie. Zobacz jak na minus zmieniła się gra gdy on i Havertz zeszli. Zupełnie inna jakość, zero kreacji i pomysłu na grę a Eze po prostu nie dowozi praktycznie w niczym. Już Madueke bardziej próbuje.
Niech już ten glupinmundial i wakacje mina i poprosze nowy sezon.